WESPRZYJ TERAZ

Z wizytą na Lubelszczyźnie

2026-05-21

W dniach 8-11 maja przedstawiciele Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya przebywali na Lubelszczyźnie, uczestnicząc w serii spotkań poświęconych pracy dr Heleny Pyz w Indiach.

8 maja, piątek – wizyta w Szkole Podstawowej im. Bolesława Prusa w Przybysławicach. Podczas trzech godzin lekcyjnych dr Helena opowiadała uczniom o swoim powołaniu, służbie medycznej w Indiach i problemie wykluczenia osób chorych na trąd. W podzięce uczniowie zaśpiewali dr Helenie piosenkę o lekarzu. Mamy nadzieję, że to spotkanie było dla młodych ludzi cenną lekcją empatii i wrażliwości na drugiego człowieka.

Wieczorem rozpoczęła się wizyta w parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Lublinie. Po wspólnej Mszy św. wspólnota „Rodzinka” i zaprzyjaźniona Antoniańska Grupa Misyjna przygotowały serdeczne powitanie oraz uroczystą kolację.

9 maja, sobota – przed południem wizyta w domu Sióstr Misjonarek NMP Królowej Afryki  - Sióstr Białych w Lublinie w ramach Soboty Misyjnej. Spotkanie rozpoczęliśmy Mszą św. sprawowaną przez o. Emila Kibembe, Misjonarza Afryki z Demokratycznej Republiki Konga. Następnie dr Helena Pyz podzieliła się swoim doświadczeniem wieloletniej pracy wśród osób dotkniętych trądem. Nie zabrakło serdecznych rozmów, wspólnego posiłku i okazji do uśmiechu. O miłą atmosferę spotkania zadbały organizatorki: s. Celina i s. Lucy.

Tego samego dnia o godz. 14.30 odbyło się spotkanie „Plan na życie” dla młodzieży Archidiecezji Lubelskiej, zorganizowane przez Antoniańską Grupę Misyjną i Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej. Zostało ono poprowadzone przez Dominikę Supryn i Wiktora Mulawę, młodzież zaangażowaną w SMAL – Spotkanie Młodych Archidiecezji (cykliczne wydarzenie sierpniowe organizowane w Garbowie na Lubelszczyźnie). Dzięki ich wnikliwym pytaniom uczestnicy mogli wsłuchać się w inspirujące świadectwo życia Pani Doktor. Był też czas na pytania z widowni - dotyczyły one choroby trądu, wiary oraz trudów codziennej pracy w Indiach.

- Bóg daje siłę, gdy jest mi ciężko. Gdybym nie wierzyła, że On za tym wszystkim stoi, pewnie nieraz bym się załamała i powiedziała: po co ja tu przyjechałam?" - wyznała dr Helena - Wiem, że jestem tam dlatego, że On mi to zaplanował (...) Jestem optymistą i na wiele rzeczy potrafię spojrzeć od strony dobrej, radosnej, mimo że dużo rzeczy jest tam trudnych. Gdyby nie Pan Bóg, codzienna Eucharystia, modlitwa osobista, byłoby o wiele trudniej". 

10 maja, niedziela. Dzięki zaproszeniu proboszcza ks. Marka Urbana mieliśmy ogromną radość gościć w parafii św. Antoniego po raz piąty. Niedziela upłynęła pod znakiem całodniowego kiermaszu misyjnego. Po każdej Mszy św. można było wysłuchać krótkiego wystąpienia Pani Doktor - o codzienności wśród chorych na trąd, warunkach życia i edukacji dzieci w Indiach. - Kiedy jesteśmy potrzebni, czujemy się szczęśliwi. Odrzuceni czuli się nikomu niepotrzebni, ale w momencie, kiedy mogli coś ofiarować innym, odzyskiwali sens swojego życia – mówiła dr Helena.

Na naszym stoisku można było nabyć pamiątki przywiezione z Indii, m.in. szale, torebki, portfele, notesy, biżuterię i wiele innych pięknych przedmiotów. Wszystkie środki finansowe zebrane tego dnia (kwota: 14 985,71 zł i 2000 dolarów) zostały przekazane na wsparcie ośrodka.  

- Parafia Świętego Antoniego to powiększenie rodziny Jeevodaya. Przez cały rok mamy łączność z Antoniańską Grupą Misyjną - zaznaczyła dr Helena Pyz - Każdy z nas ma swoją własną misję do spełnienia. Kiedy czujemy, że możemy coś zrobić dla innych, poszerza to nasze serca.

11 maja, poniedziałek. Ostatnim punktem wizyty było spotkanie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim przy okazji wystawy filmowo-fotograficznej „Boso przez Indie" autorstwa ks. Rafała Krauze. Dzięki uprzejmości Akademickiego Koła Misyjnego i Duszpasterstwa Akademickiego KUL dr Helena Pyz miała możliwość podzielenia się swoim doświadczeniem ze środowiskiem akademickim. 

Jesteśmy wdzięczni za tę ubogacającą podróż, ogromne zainteresowanie naszą działalnością i każde dobre słowo. Lublin zajmuje szczególne miejsce w naszych sercach.