Szukaj:
Menu
AKTUALNOŚCI
Spotkanie w katedrze

przypomnieliśmy o osobach chorych na trąd...

Z Watykanu
przesłanie arcybiskupa Zygmunta Zimowskiego...
Fundacja Heleny Pyz - Świt Życia
została zarejestrowana...
1% NA JEEVODAYA
istnieje możliwość odpisania 1% podatku na rzecz osób dotkniętych trądem...

Newsletter

Jeśli życzą sobie Państwo otrzymywać zawiadomienia o nowościach w serwisie i informacje związane z naszą działalnością – proszę dopisać adres e-mail do bazy.

Apostoł Trędowatych wyniesiony na ołtarze

Dnia 11 października 2009 r. w Rzymie odbyła się kanonizacja bł. o. Damiana de Veuster. O tym szczególnym wydarzeniu – dla Kościoła katolickiego oraz dla najbiedniejszych z biednych całego świata – warto napisać kilka słów: dlaczego powinniśmy o nim pamiętać.


O. Damian, właściwie Joseph de Veuster, był z pochodzenia Belgiem. Urodził się w 1840 roku w małej wsi Tremelo. Zgodnie z życzeniem ojca miał przejąć rodzinną farmę. Joseph – wzorem starszego brata – wybrał jednak stan duchowny. Wstąpił do Zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa i Maryi w Leuven, przyjmując imię Damian. Zafascynowany pracą misyjną wyjechał na Hawaje, gdzie w 1864 roku przyjął święcenia kapłańskie. Kiedy tamtejszy biskup zachęcał duchownych do wyjazdu do kolonii dla trędowatych na wyspie Molokai, o. Damian nie zwlekał z odpowiedzią. Trafił na wyspę w 1873 roku. Miał zostać kilka miesięcy, ale szybko zrozumiał, że tam jest jego miejsce. Całą duszą i ciałem poświęcił się pracy misyjnej wśród swoich nowych „parafian”.


Trędowaci byli przymusowo wysyłani na Molokai. W tym czasie trąd był chorobą nieuleczalną. Nie było odpowiednich leków, a wiedza na temat dróg zakażenia i rozwoju choroby była znikoma. Zesłanie na wyspę Molokai było równoznaczne ze skazaniem na śmierć. Choroba wyniszczała organizm, a ponadto nie dostarczano chorym wystarczającej ilości jedzenia, co zmniejszało ich szanse na życie.


O. Damian wziął sprawy w swoje ręce. Zaczął organizować życie trędowatym. Nie mógł wprawdzie ich leczyć, nie stawiał diagnozy, gdyż nie był lekarzem, ale jego rola była nieoceniona wśród tej społeczności. Swoją dobrocią i poświęceniem dawał żywe świadectwo na istnienie Boga. Jako kapłan, przyjaciel, doradca – pocieszał i przynosił nadzieję. Był dla nich autorytetem w wielu sprawach – uczył, jak uprawiać ziemię, budować domy, nawet jak grzebać zmarłych. Częściowo też rekompensował im utracone więzi społeczne – przybył przecież spoza ich świata – świata odrażających ran, infekcji, wybroczyn na skórze, nacieków trądowych. Do czasu. Po latach pracy na wyspie sam zachorował. Stał się jednym z nich – trędowatym wśród trędowatych. Umarł w 1889 roku na Molokai.


Dzięki jego gorliwej pracy oczy świata zwróciły się na problemy trędowatych. Kanonizacja o. Damiana przypomina nam, że tacy ludzie – odizolowani i odrzuceni – nadal żyją wśród nas, że potrzebują pomocy, że trzeba im służyć. To właśnie ks. Adam Wiśniewski, założyciel Jeevodaya, po przeczytaniu książkę o życiu o. Damiana, zachwycił się jego pracą. Zapragnął go naśladować i pomagać najbiedniejszym z biednych.


Niech wstawiennictwo Matki Bożej i Apostoła Trędowatych wyzwoli świat od trądu, sprawi, abyśmy przyjmowali miłość Boga i obdarzy nas entuzjazmem i radością na służbie naszym braciom i siostrom” – powiedział Ojciec Święty podczas modlitwy Anioł Pański po kanonizacji.

Agata Karpowicz

© 2007 Jeevodaya
Projekt & cms: www.zaler.pl
Instytut Prymasa Wyszyńskiego
Sekretariat Misyjny Jeevodaya

ul. Młodnicka 34, 04-239 Warszawa
PLN 16 1020 1097 0000 7102 0004 8736
EUR 74 1020 1097 0000 7302 0124 1082