Przyłączmy się do protestu
Komisja Misyjna Konferencji Episkopatu Polski proponuje inicjatywę wysyłania pisemnego protestu przeciwko prześladowaniom chrześcijan w Indii
Dzieci i dorośli
Dzieci w Indii świętują swój dzień...
Dorośli (...) ekscytują się wyborami...
Wielką moją radością jest,
że mogę po raz kolejny spędzić kilka tygodni w Jeevodaya
Zapraszamy do grona
MŁODYCH PRZYJACIÓŁ JEEVODAYA
Najbliższe spotkanie
15 listopada 2008 (sobota),
godz.
16.
00
|
|
|
|
|
| Maraton |
|
30-12-2006
Dziś w godzinach porannych odbył się bieg otwarty bez ograniczenia wieku uczestników na dystansie 5 km dla kobiet i dziewcząt oraz 10 km dla mężczyzn i chłopców w okręgu Abhanpur.
Spośród ponad 150 biegaczy na 10 km pierwszy na metę przybył Pravin,
student z 10 klasy naszej szkoły.
Płci pięknej na starcie stawiło się znacznie mniej,
tu sportu w damskim gronie nie uprawia się powszechnie.
Pierwsza na mecie,
zupełnie bezkonkurencyjna była Margret,
również z 10 klasy,
druga Kesar z 9,
a na 4 pozycji była nasza mała Maryanna,
z 4 klasy! Straciła niestety w ostatniej chwili,
bo skusiła ją stojąca przy drodze woda do picia,
ale i tak uważamy ją za bohaterkę i poza pieniędzmi dostała ode mnie nagrodę specjalną w postaci świecącej,
mrugającej żabki.
Nagrody finansowe ufundowały władze okręgu,
nasi uczniowie zgarnęli większość kasy...
Najmłodszą uczestniczką była oczywiście Maryanna,
a najstarszy 41-letni mężczyzna,
dostał nagrodę za 10 miejsce w biegu,
w młodości uprawiał bieg na 1500 m.
(HP)
|
| Święta |
|
26-12-2006
+ Minęły u nas spokojnie,
jeśli tak można mówić o szaleństwie światła i dźwięków,
roztańczonej i śpiewającej do schrypnięcia młodzieży i dzieciach,
najadaniu się do przesytu słodyczami tak słodkimi,
że już z niczym porównać się nie da...
Pamiętaliśmy w naszych modlitwach o Wszystkich bliskich.
Od jutra jeszcze 2 dni sportu i dopiero powrót do normalności,
tzn.
intensywnej nauki.
Egzaminy półroczne nie wypadły zachwycająco,
ale liczę,
że to podziała jak ostroga na mniej gorliwych.
(HP)
|
| przygotowania |
|
22-12-2006
+ Trwają przygotowania do obchodów pamiątki Bożego Narodzenia.
Od strony duchowej przez cały adwent modliliśmy się o to wzajemnie za siebie: każdy losował imię innego mieszkańca czy sympatyka Jeevodaya.
Jak zapewne wiecie (wieść pocztą szybszą niż elektroniczna doszła do Polski) s.
Barbara jest z nami.
Ma prawdziwą ucztę duchową,
powiedziała mi,
iż od dawna takiej nie miała: ostatnie 3 dni to rekolekcje i możliwość Sakramentu Pojednania.
Pozostaje jeszcze zadbać o zewnętrzną oprawę.
W tym biorą udział z największą radością wszystkie dzieci: sprzątanie i zdobienie domów,
budowanie szopek,
szykowanie świątecznego jadła.
Wam wszystkim życzymy ubogacających duchowo obchodów Świąt,
dużo radości ze spotkań w gronie rodziny i wszelkiego potrzebnego dobra.
(HP)
|
| Wkrótce nawa strona www |
|
21-12-2006
Kłopoty ze stroną trochę ostudziły nasz zapał w relacjonowaniu na bieżąco wydarzeń w Jeevodaya i spraw związanych z tym miejscem.
Ale i zmobilizowały nas do myślenia i pracy nad jak najlepszą komunikacją z Państwem – Pomocnikami Jeevodaya,
jak i gośćmi odwiedzającymi nas w internecie.
Podjęliśmy decyzję przygotowania całkiem nowej prezentacji Ośrodka i zbudowania strony,
która będzie pomagała lepiej komunikować się z wszystkimi,
których interesuje los trędowatych w dalekiej Indii.
Nowa strona,
prezentująca Jeevodaya nie tylko w języku polskim zaistnieje w sieci na początku 2007 roku.
(AS)
|
| Ważne wizyty |
|
07-12-2006
W ostatnich dniach listopada Dr Helena odwiedziła centrum Ojca Mariana Żelazka w Puri.
Kolonia dla trędowatych,
kościół,
szkoła z internatem dla dzieci,
Centrum duchowości i pojednania międzyreligijnego wreszcie dom rekolekcyjny – to dzieła,
które świadczą o tym jak wielkie dziedzictwo pozostawił o.
Marian.
Czy je ktoś podjął? Czy wysiłek jego życia znajdzie kontynuatorów,
którzy podobnie jak on,
będą chcieli służyć człowiekowi biednemu: i materialnie,
i duchowo? Czy znajdzie się ktoś,
kto będzie budował mosty pojednania? Te pytania musiały pojawić się i towarzyszyć wizycie w 7 miesięcy po śmierci tego wybitnego Misjonarza.
Relację z tego co zobaczyła i przeżyła w Puri zamieścimy w naszym bożonarodzeniowym zeszycie.
Od dwóch dni dr Helena jest w Bangalore,
dokąd pojechała,
aby uzgodnić i podjąć decyzje dotyczące przyszłości dzieł prowadzonych dotąd przez s.
Barbarę Birczyńską – współzałożycielkę Jeevodaya.
(AS)
|
| Dzień Zmarłych |
|
02-11-2006
Dziś modlimy się w szczególny sposób za naszych i wszystkich Zmarłych.
W Jeevodaya Msza św.
została odprawiona na cmentarzu.
Przy każdym krzyżu dzieci zapaliły świeczki i kadzidełka.
O zmierzchu cmentarz był napełniony światłem,
zapachem kadzidła i naszą modlitwą.
W dniu jutrzejszym,
3 listopada,
ks.
Abraham odprawi Mszę św.
w intencji wszystkich zmarłych Ofiarodawców Jeevodaya.
W kolejnych dniach będzie też możliwość Mszy św.
indywidualnych w miarę otrzymywania informacji o Zmarłych.
(HP)
|
| Zasłużone wyróżnienie |
|
28-10-2006
Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Lekarskiego przyznał dr Helenie Pyz wyróżnienie "Zasłużonemu - Polskie Towarzystwo Lekarskie".
Wręczenie wyróżnień i medali "Gloria Medicine" odbyło się 27 października br.
w Pałacu na Wyspie w Łazienkach królewskich.
W treści dyplomu czytamy: ZA OCHRANIANIE WARTOŚCI NAJWYŻSZEJ JAKĄ JEST LUDZKIE ŻYCIE; ZA WRAŻLIWOŚĆ NA KRZYWDĘ,
CIERPIENIE,
CHOROBĘ I NIEDOSTATEK; ZA WIARĘ W LUDZKĄ ŻYCZLIWOŚĆ; ZA DBANIE O GODNOŚĆ CZŁOWIEKA,
A TAKŻE O HONOR I PRESTIŻ STANU LEKARSKIEGO - ZARZĄD GŁÓWNY POLSKIEGO TOWARZYSTWA LEKARSKIEGO UHONOROWAŁ ODZNACZENIEM: ZASŁUŻONEMU - POLSKIE TOWARZYSTWO LEKARSKIE.
Wyróżnienie przyznano również wielu znanym osobistościom świata medycznego oraz propagatorom zdrowia i działaczom charytatywnym.
(AS)
|
| Świąteczne dni |
25-10-2006
właśnie się skończyły i dzieci,
prawie wszystkie,
wróciły,
aby od jutra znów zacząć naukę.
Najpierw było Dipawli - święto światła,
radości,
pierwocin zbiorów.
Większość dzieci rozjechała się do domów rodzinnych,
z pozostałymi celebrowaliśmy na sposób chrześcijański,
bo dla nas Jezus jest Światłem świata.
Elementów hinduskich nie brakowało - tak wyraża się w Kościele inkulturacja.
Zakończyliśmy wspólnym posiłkiem i feerią sztucznych ogni - było wiele radości dla wszystkich.
A dziś święto muzułmanów - zakończenie ramadanu - czasu postu,
Idy jesienne.
Radowaliśmy się tym razem z naszymi wyznawcami Mahometa.
(HP)
|
| MIŁOŚĆ DUSZĄ MISJI |
|
22-10-2006
Benedykt XVI skierował orędzie z okazji Światowego Dnia Misyjnego obchodzonego w tym roku w dniu 22 października.
Hasłem,
które mu przyświeca jest: "Miłość duszą misji".
"Jeśli misją nie kieruje miłość - napisał Ojciec święty - czyli jeśli nie wynika ona z głębokiego aktu Bożej miłości,
grozi jej,
że stanie się zwykłą działalnością filantropijną i socjalną.
Miłość,
jaką Bóg żywi do każdej osoby,
stanowi w gruncie rzeczy istotę praktykowania i głoszenia Ewangelii,
a przyjmujący ją stają się ze swej strony jej świadkami.
Miłość Boża dająca życie światu,
to miłość,
która została nam dana w Jezusie - Słowie zbawienia,
doskonałej ikonie miłosierdzia Ojca niebieskiego".
Z okazji jubileuszowego 80.
Światowego Dnia Misyjnego (zwanego też w Polsce niedzielą misyjną) składamy najserdeczniejsze życzenia dr Helenie i wszystkim misjonarzom niosącym ewangelię miłości na krańce świata,
zapewniamy też o modlitwie w ich intencji.
(AS)
|
| Watykańskie przesłanie do hinduistów |
20-10-2006
Jest ono tak piękne i ważne,
że pozwalam sobie zacytować je w całości.
"Zwyciężyć nienawiść miłością" Taki tytuł nosi tegoroczne przesłanie Papieskiej Rady ds.
Dialogu Międzyreligijnego do hinduistów na ich święto Diwali.
Wystosował je po raz pierwszy nowy przewodniczący tej dykasterii,
kard.
Paul Poupard.
Nawiązuje do faktu,
że Diwali - święcone w tym roku 21 października - oznacza dla hinduistów zwycięstwo prawdy nad kłamstwem,
światła nad ciemnościami,
dobra nad złem i życia nad śmiercią.
Podkreśla on,
że z prawdą,
światłem,
dobrem i życiem ściśle wiąże się miłość.
Przez nią wyznawcy różnych religii wezwani są,
by przezwyciężać nienawiść i brak zaufania.
Niedawne zamachy bombowe terrorystów w Bombaju są kolejnym przykładem,
że zjawiska te w dzisiejszym społeczeństwie często przeradzają się w brutalną przemoc.
W przesłaniu do hinduistów przewodniczący Papieskiej Rady ds.
Dialogu Międzyreligijnego sięga do refleksji zawartych w pierwszej encyklice Benedykt XVI Deus caritas est.
Zwraca uwagę,
że papież pisał w przekonaniu o ich aktualności "w świecie,
w którym z imieniem Bożym łączona jest czasami zemsta czy nawet obowiązek nienawiści i przemocy".
O znaczeniu miłości i jej wymogach najlepiej możemy się nauczyć od Boga,
który zgodnie z wiarą chrześcijańską sam jest miłością.
Na przykład błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty - przypomina kard.
Poupard - stale odnawiała miłość do bliźniego,
spotykając się z Bogiem w codziennej modlitwie.
Bóg kocha nas wszystkich bez wyjątku.
Naszą ludzką odpowiedzią na Jego miłość winna być konkretna troska o Boże stworzenia,
zwłaszcza o istoty ludzkie.
Konieczne jest,
by wyznawcy różnych religii - współpracując dla dobra wszystkich cierpiących - ukazywali światu,
że nienawiść można zwyciężyć miłością.
|
| Pierwsza TAKA wizyta |
16-10-2006
Ks.
Adam Wiśniewski pracując w Indii przeniósł się do tutejszej prowincji pallotyńskiej.
Niemniej na rok przed śmiercią odwiedzili do polscy Pallotyni,
co zaowocowało później moją decyzją przyjazdu tutaj,
by wesprzeć chorego ks.
Adama w pracy.
Ta wizyta ma jednak inny charakter.
Na spotkanie Prowincjałów z całego świata przyjechało aż 6 Polaków.
Prowincjałowie z Warszawy,
Poznania i Paryża postanowili jeszcze przed rozpoczęciem obrad przyjechać do Jeevodaya.
W dniu wczorajszym odprawili Mszę św.
po polsku,
w której uczestniczyły 2 rodaczki - s.
Barbara i ja.
Modliliśmy się wspólnie za Założyciela miejsca i we wszystkich ważnych intencjach.
Księża mieli możliwość dokładnego przyjrzenia się naszemu życiu i pracy - jest to przecież kontynuacja dzieła ich Współbrata,
którego pamiętali ze swoich lat seminaryjnych.
Wraz z innymi przyjadą do nas jeszcze na krótko po zakończeniu prac,
ale bardzo się cieszyli mogąc uczestniczyć w naszym życiu choć przez taki krótki okres czasu.
Dzieci przywitały księży bardzo serdecznie,
dziś rano modliliśmy się na wspólnej Eucharystii w języku hindi.
(HP)
|
| Kolejny atak na chrześcijan w Indii |
10-10-2006
Jak podało Radio Watykańskie hinduscy fanatycy zniszczyli prowadzony przez chrześcijan dom dla wdów i szkołę dla biednych dzieci.
Do zajścia doszło 8 października w leżącym w zachodniej części Indii mieście Danupura w stanie Uttar Pradesh.
Napastnicy rozkradli mienie należące do chrześcijan,
a ich samych oskarżyli o prozelityzm.
Dom dla wdów i szkoła dla dzieci prowadzone były przez małżeństwo amerykańskich protestantów.
Nie tylko zapewniali im schronienie,
ale szukali dla kobiet pracy,
a dzieciom zapewniali podstawowe wykształcenie.
Wielokrotnie byli oskarżani o zmuszanie swych podopiecznych do przejścia na chrześcijaństwo.
Policyjne śledztwo wykazało ich niewinność.
Nie spodobało się to jednak lokalnym władzom.
Poinformowały one kłamliwie fundamentalistów hinduskich,
że wszystkie wdowy z protestanckiego ośrodka zostały zmuszone do przejścia na chrześcijaństwo.
To stało się przyczyną najpierw doszczętnego splądrowania,
a następnie zniszczenia ośrodka.
Lokalne władze domagają się zwrotu ziemi,
jako „wynagrodzenie za poniesione szkody”,
którymi według nich miało być przyjęcie chrztu przez wdowy i ubogie dzieci.
|
| Taizé w Kalkucie |
06-10-2006
Radio Watykańskie poinformowało,
że ponad 5 tys.
osób uczestniczy w Międzynarodowym Spotkaniu Młodych zorganizowanym w Kalkucie przez wspólnotę z Taizé.
Głównym miejscem modlitw i spotkań jest salezjańska szkoła Don Bosco.
Na jej terenie powstała prowizoryczna świątynia z bambusa i kolorowych plandek,
zwana shamiana.
Młodzi uczestniczą w medytacji,
warsztatach,
mogą porozmawiać na bardzo ważny temat w Indii i w Azji: w jaki sposób pomagać ludziom ubogim i potrzebującym.
Wieczorna modlitwa odbywa się w hali shamiana,
stamtąd powracają do parafii.
Spotkanie w Kalkucie potrwa do poniedziałku,
9 października – poinformował br.
Marek.
|
| Wielka prośba |
29-09-2006
Trudno mi pisać o wczorajszym wypadku,
ale Anna przypomniała mi,
że tu jest miejsce na aktualne wydarzenia w Jeevodaya,
wszystkie.
Nie tylko z radości składa się nasze życie,
może nawet przeciwnie,
ale smutki i bóle chętniej chowamy.
Piszę z prośbą o wielka modlitwę.
Dziękczynną – bo chociaż trzeba było amputować całą dłoń – Kisun żyje.
I błagalną – żeby nauczył się żyć z tym nowym kalectwem,
a jego najbliżsi mu w tym pomogli.
Kisun jest z kasty pasterzy,
zajmował się u nas bydłem.
To on zawsze przychodził z wiadomością o nowym cielaku; to on wypędzał zwierzęta na mizerne pastwiska swoim „tanecznym” krokiem,
bo ma opadająca stopę z ranami trądowymi; to on odpowiadał na udój i dostarczenie mleka do kuchni; to on wreszcie uroczyście składał ofiarę tym zwierzętom w ich doroczne święto.
Wczoraj podczas siekania paszy lewa dłoń dostała się pod nóż i tylko dzięki szybkiej reakcji wielu osób uratowano mu życie.
Kisun ma żonę i 3 małych jeszcze synków.
Proszę,
otoczmy ich modlitwą naszych serc.
(HP)
|
| Pomoc dla dzieci w Libanie |
22-09-2006
Wobec dramatycznych wydarzeń w Ziemi Świętej i apeli o pomoc dla boleśnie doświadczonych wojną chrześcijan mieszkających w Libanie Rada Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya w porozumieniu z dr Heleną Pyz podjęła inicjatywę udzielenie jednorazowej pomocy materialnej placówce wspierającej osierocone dzieci w tym kraju.
Udało się nam dotrzeć za pośrednictwem polskich Salezjanów pracujących w Libanie do „Fundacji Miłosierdzia”.
Jest to dom dla dzieci różnych narodowości i wyznań prowadzony przez świeckie osoby poświecone Bogu.
„Robią wspaniałą robotę pomimo wielu trudności zwłaszcza finansowych.
– napisał w swojej rekomendacji ks.
Kazimierz Gajowy SDB - W ich centrum znajdują schronienie dzieci porzucone przez matkę w szpitalu(…).
W Libanie niestety takie dzieci po prostu dla Państwa nie istnieją,
z tego powodu nie mają żadnych dokumentów.
Dodatkowo Fundacja opiekuje się półsierotami,
które żyją w rodzinach.”
Te dzieci – odrzucone przez najbliższych i niezauważane w przez państwo,
w kraju pogrążonym w chaosie i zniszczeniach wojennych,
są naprawdę bliskie naszym podopiecznym z Jeevodaya,
trędowatym.
Pomagając im pragniemy jeszcze bardziej poszerzać granice naszych serc.
(AS)
|
| Mali kolarze |
21-09-2006
+ Tego jeszcze nie było - Maluchy ścigające się na rowerkach! Jeden z naszych wiernych Ofiarodawców prosił,
abym kupiła dzieciom coś "dla przyjemności" skoro mają podstawowe potrzeby zaspokojone.
Poza zabawkami kupionymi w Polsce,
które jeszcze są w drodze,
postanowiłam nabyć dość drogi tutaj sprzęt,
bowiem suma pieniędzy ofiarowana na ten cel też jest duża.
W ostatnich dniach dokonałam zakupu 5 rowerów różnych wielkości.
Przy okazji konieczne okazało się uczenie solidarności,
sprawiedliwości i koleżeństwa,
ale frajda jest widoczna,
no i pożytek na przyszłość.
Rower jest tu wszak podstawowym środkiem lokomocji.
Mali kolarze dziękują za ten dar! (HP)
|
| Siostra Barbara |
12-09-2006
Od kilku dni przebywa w Jeevodaya s.
Barbara Birczyńska,
współzałożycielka miejsca.
To jej druga dłuższa wizyta po przeniesieniu się do diec.
Mysore.
Wielką radością dla nas jest móc pomóc Siostrze w księgowości jej nowego stowarzyszenia.
Przy okazji pobytu chcemy zadbać o różne potrzeby Siostry.
A najbardziej chcielibyśmy,
żeby z nami została jak najdłużej,
podreperowała swoje zdrowie i odpoczęła.
Za cztery dni będziemy tu obchodzić Jej 79 urodziny
|
| BŁOGOSŁAWIONA |
05-09-2006
+ Dziś mija 9 lat od śmierci bł.
Matki Teresy.
Kościół w Indii w dniu Jej narodzin dla nieba wspomina swoją nową Błogosławioną,
wyniesioną niespotykanie szybko na ołtarze przez Jana Pawła II.
Zbiega się to z obchodzonym tradycyjnie w tym dniu Dniem Nauczyciela.
Na Mszy św.
porannej modliliśmy się do Matki Teresy za tych,
którzy kształtują przyszłość tego Kraju wychowując i ucząc dzieci i młodzież.
Była też uroczysta akademia z programem przygotowanym przez same dzieci,
poczęstunek,
prezenty,
a po południu liczne gry i zabawy,
konkursy dla naszych nauczycieli.
Na zakończenie,
po krótkim ulewnym deszczu,
został rozegrany mecz piłki nożnej nauczyciele contra studenci.
Chyba wiadomo kto wygrał? Jedyny goal padł w 6 min.
meczu i wynik 0:1 utrzymał się do końca mimo rozpaczliwej walki o honorowy remis...
(HP)
|
| Polsko, Ojczyzno moja |
|
26-08-2006
+ ...dziś tak bliska nie tylko mnie,
ale wszystkim naszym dzieciom w Jeevodaya.
Przed 50 laty,
gdy w Polsce i całym bloku krajów socjalistycznych szalał aparat partyjny prześcigający się w aktach prześladowania Kościoła i katolików - Naród polski ustami miliona swoich przedstawicieli zgromadzonych 26 sierpnia na Jasnej Górze i sercem uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego składał Matce Bożej Jasnogórskiej historyczne przyrzeczenia: wierności Bogu i Kościołowi,
walki z wadami narodowymi i budowania cnót,
umacniania rodziny i ochrony każdego życia ludzkiego,
wyrównania społecznego i troski o ubogich,
głodnych,
cierpiących oraz szerzenia chwały naszej Matki i Królowej.
To w tamtych dniach rodziła się wolność i świadomość społeczna - która zaowocowała zrzuceniem jarzma komunizmu i postawą solidarności.
Dziś na Jasnej Górze,
w wielu polskich parafiach i rodzinach ten Akt sobie nie tylko przypominamy - ale z nową świadomością i mocą chcemy powtórzyć: "Królowo Polski przyrzekamy".
Prosiliśmy o tę jedność wszystkich Pomocników Jeevodaya - pamiętają dziś o szczególnym dla Polski dniu dzieci i mieszkańcy Jeevodaya.
Podczas uroczystej Mszy św.
porannej Ksiądz opowiedział o naszych Ślubach Narodu i dlaczego Matka Boża Jasnogórska jest Królową Narodu polskiego.
Modliliśmy się wspólnie o wszystkie potrzebne Polsce łaski,
szczególnie do wypełnienia Ślubów złożonych przed 50 laty,
aby odnowa moralna Polaków stawała się faktem i niosła radość sercom.
Wszystkim życzę ubogacających przeżyć dzisiejszego Święta.
(HP)
|
| Integracja w szkole w Jeevodaya |
|
04-08-2006
W roku szkolnym 2006/2007 w szkole w Jeevodaya rozpoczęło naukę czterdzieści dwoje nowych dzieci.
Większość z nich została przyjęta do klasy wstępnej,
kilkanaścioro do pierwszej.
Jest też pewien wyjątek.
Po raz pierwszy do szkoły będą dochodzić dwie uczennice z sąsiedniej wioski.
Do 6 i 10 klasy zostały przyjęte,
ze względów społecznych i zdrowotnych,
dziewczynki mieszkające we wsi Gatapar,
które będą do szkoły dochodzić ze swoich domów,
a nie będą korzystać z internatu.
Jest to być może przyczynek do stworzenia szkoły integracyjnej i zmniejszenia dystansu,
który ciągle dzieli społeczność lokalną od przybywających z różnych kolonii dzieci „trędowatych”.
(AS)
|
| NOWA NAZWA KONTA |
|
31-07-2006
Jak pisała w wiadomości z dnia 05-07-2006 Dr Helena Pyz - Sekretariat Misyjny Jeevodaya zyskał osobowość prawną jako wewnętrzna jednostka Instytutu Prymasa Wyszyńskiego.
W związku z tym następują drobne zmiany w naszej pracy.
Konto,
na które można wpłacać ofiary w złotówkach na rzecz Ośrodka Jeevodaya zyskało nazwę:
INSTYTUT PRYMASA WYSZYŃSKIEGO,
SEKRETARIAT MISYJNY JEEVODAYA,
Ul.
MŁODNICKA 34,
04-239 WARSZAWA 16 1020 1097 0000 7102 0004 8736
Dotychczasowy numer konta nie uległ zmianie.
Jednocześnie informujemy,
że ofiary spoza Polski można wpłacać na konto prowadzone w euro:
INSTYTUT PRYMASA WYSZYŃSKIEGO,
SEKRETARIAT MISYJNY JEEVODAYA,
Ul.
MŁODNICKA 34,
04-239 WARSZAWA 74 1020 1097 0000 7302 0124 1082 (AS)
|
| Transport zabawek |
|
20-07-2006
Wyruszył właśnie z Polski transport zabawek dla dzieci z Jeevodaya.
Otrzymaliśmy prośbę o wydanie pewnej kwoty pieniędzy na zakup czegoś,
co małym mieszkańcom Jeevodaya przyniesie radość.
W tym samym czasie zgłosiła się grupa młodych ludzi,
którzy wybierali się do Indii samochodem z propozycją przewiezienia potrzebnych rzeczy.
I tak zrodził się pomysł kupienia małych upominków,
które mogłoby dostać każde z dzieci oraz kilku sprzętów,
które wzbogacą wyposażenie „żłobka”.
Podróżnicy zapakowali już do swojego samochodu kilkaset samochodzików,
maskotek i ozdób do włosów,
zabrali też piłki,
klocki i nawet dmuchany basen na wodę oraz oczywiście dużą ilość słodyczy.
Dziś są w drodze na Krym.
Życzymy wspaniałej przygody,
szczęśliwego dotarcia do Jeevodaya i powrotu do kraju.
W miarę otrzymywania dodatkowych wiadomości będziemy przekazywać je Państwu w komentarzach.
(AS)
|
| Uffffffff |
|
12-07-2006
+ Tak,
jestem już w domu (w Jeevodaya) i odzyskałam łączność ze światem drogą elektroniczną.
Powitanie po tak długiej nieobecności było gorące (podobnie jak atmosfera),
polało się trochę łez wzruszenia,
wróciłam do swoich obowiązków.
Dzieci znów więcej,
sporo choruje,
są ze mną 2 dzielne wolontariuszki - postaram się jak najszybciej odrobić wszystkie zaległości.
Dziękuję wszystkim drogim sercu rodakom za czas urlopu,
który mi tak cudownie umilali.
Jestem bardzo wdzięczna szczególnie za wsparcie w ostatnich dniach,
gdy wszystko zdawało się działać przeciw mojej drodze powrotnej.
Niech Was Bóg błogosławi i strzeże.
(HP)
|
| Nie bez komplikacji |
|
08-07-2006
Dr Helena jest już w drodze do Indii.
Nie bez komplikacji odbył się jej wylot z Polski,
ponieważ lot Alitalii do Mediolanu,
gdzie miała się przesiąść do samolotu lecącego do Delhi był spóźniony o kilka godzin.
Zaproponowano jej,
co prawda,
zamiennie lot przez Amsterdam,
ale okazało się,
że tamten samolot jest już odprawiony i nie może jej zabrać.
Dopiero trzecia alternatywa – przelot przez Wiedeń okazała się możliwa do zrealizowania.
Mamy nadzieję,
że to już koniec komplikacji komunikacyjnych i szczęśliwie wyląduje w Delhi,
a jutro w godzinach południowych uda się jej dotrzeć Jeevodaya.
(AS)
|
| Dobra wiadomość |
|
06-07-2006
Po długich staraniach dr Helena otrzymała dzisiaj wizę wjazdową do Indii.
Może to wstawiennictwo bł.
Marii Teresy Ledóchowskiej patronki misji i jednocześnie patronki kościoła w Jeevodaya? Od jutra Patrycja i inne dzieci znów będą mogły odliczać godziny do powrotu swojej Mami.
(AS)
|
| INFORMACJA |
|
05-07-2006
Instytut Prymasa Wyszyńskiego (poprzednia nazwa Instytut Świecki Pomocnic Maryi Jasnogórskiej Matki Kościoła) nadał nowy regulamin organizacyjny Sekretariatowi Misyjnemu „Jeevodaya” i zdefiniował go jako swoją jednostkę wewnętrzną.
Jednocześnie w dniu 3 lipca podziękował Janinie Michalskiej za wieloletnią ofiarną służbę na rzecz Ośrodka Jeevodaya i powołał na stanowisko kierownika Sekretariatu Annę Sułkowską.
(HP)
|
| Nieprzewidziane komplikacje |
25-06-2006
Dr Helena wyruszyła dziś w drogę powrotną do Indii.
Niespodziewanie zbieg okoliczności skomplikował tę podróż.
Najpierw odwołano lot do Mediolanu,
gdzie miała mieć przesiadkę,
następnie skierowano ją do Wiednia,
skąd miała polecieć do Delhi.
Tam okazało się,
że służby celne nie chcą jej przepuścić ponieważ samolot planowo miał wylądować w 10 minut po terminie posiadanej przez nią wizy powrotnej do Indii.
W tej chwili oczekujemy pani Doktor w Polsce,
licząc że tu uda się przezwyciężyć zaistniałe trudności formalne,
a przede wszystkim wierząc,
że nic na świecie nie dzieje się bez woli Bożej.
(AS)
|
| Wizyta u Pana Premiera |
24-06-2006
22.czerwca br.
po raz pierwszy w historii Premier RP spotkał się z grupą misjonarzy,
którzy uczestniczyli w dorocznym sympozjum urlopowym organizowanym przez Komisję Episkopatu Polski ds.
Misji.
Zebranych przywitała minister Krystyna Czuba zwracając się do „wielkich nieobecnych” – śp.
O.
Mariana Żelazka i pracującego do dziś na misjach ks.
Adama kard.
Kozłowieckiego,
a spośród zebranych w sali kolumnowej szczególnie ciepło przywitała dr Wandę Błeńską i dr Helenę Pyz – obie panie swoją misyjną służbę związały z niesieniem pomocy i ulgi w cierpieniu ludziom dotkniętym trądem.
Premier – w wystąpieniu odczytanym przez Szefa Gabinetu Politycznego - podkreślił,
że misjonarze są niezwykłymi ambasadorami naszego kraju i sprawiają swoją pracą,
że Polska jest kojarzona dobrze i ciepło,
zapowiedział też większą pomoc państwa polskiego w programach realizowanych przez nich w krajach rozwijających się.
Atmosfera spotkania stała się jeszcze bardziej serdeczna,
kiedy na sali pojawił się Kazimierz Marcinkiewicz,
który z każdym z ok.
100 misjonarzy osobiście przywitał się i dodał,
że chciał „otrzeć się o ich dobro”.
(AS)
|
| O „urlopie” dr Heleny – cd. |
13-06-2006
Ku końcowi zbliża się pracowity urlop dr Heleny w Polsce.
Kolejne nagranie – tym razem dla TVN,
wizyta w Poznaniu i spotkanie z członkami i sympatykami fundacji Redemptoris missio,
udział w obronie pracy doktorskiej ks.
Romana Szczodrowskiego,
moderatora Instytutu Misyjnego Laikatu (Księdzu Romkowi,
znanemu naszym dobrodziejom,
składamy serdeczne gratulacje z powodu uzyskanego tytułu i życzymy wszelkich łask na misyjnych drogach,
na które pragnie powrócić) – to tylko niektóre punkty bogatego programu jej zajęć.
Są jeszcze w planie rekolekcje i udział w dorocznym sympozjum urlopowym misjonarzy.
Operowane obydwa nadgarstki powoli,
ale konsekwentnie się goją – pewnie „wiedzą” jak bardzo będą wkrótce potrzebne...
(AS)
|
| ECCE HOMO |
08-06-2006
Order o pięknej nazwie „Ecce homo” od 9 lat przyznaje kapituła związana z Tomaszowem Mazowieckim.
Wyróżnienie to,
przyznawane osobom,
które wbrew wszystkim przeciwnościom poprzez konsekwentną działalność dają świadectwo bezinteresownej miłości bliźniego otrzymało już pięćdziesięciu ośmiu laureatów z Polski,
Europy i całego świata.
W ich gronie są osoby powszechnie znane i szanowane jak Jan Paweł II,
Dalai Lama,
Jean Vanier czy o.
Marian Żelazek,
jak i społecznicy poświęcający swoje życie służbie choćby jednemu potrzebującemu człowiekowi.
W tegorocznej edycji order „Ecce homo” otrzymała dr Helena Pyz „za ogrom poświęcenia,
by chorzy i biedni ludzie mogli doświadczać pełni życia i miłości”.
Współlaureatami są m in.: s.
Małgorzata Chmielewska,
przełożona wspólnoty „Chleb Życia” w Polsce,
ks.
Antoni Srholec – więzień obozów pracy w kopalni uranu i założyciel domów dla bezdomnych na Słowacji oraz pp.
Jolanta i Stanisław Maus,
którzy wychowując bliźniaczki z porażeniem mózgowym stworzyli rodzinę zastępczą dla czterech niepełnosprawnych chłopców.
Uroczyste wręczenie orderów damom i kawalerom „Ecce homo” miało miejsce w Tomaszowie Mazowieckim 4.06.2006 roku.
(AS)
|
| WIELKIE DNI |
28-05-2006
W łączności z całym Kościołem w Polsce z radością i pełną ufności wiarą uczestniczymy w pielgrzymce papieża Benedykta XVI do Polski.
Przeżywając entuzjazm spotkania i świadectwa wiary naszych rodaków z uwagą wsłuchujemy się w przesłanie i misję jaką zleca nam Namiestnik Chrystusa.
Także dzisiaj,
w 25 rocznicę śmierci Prymasa Stefana Wyszyńskiego,
którego tak pięknie wspominał w Warszawie Benedykt XVI,
dziękujemy Bogu za życie tego opatrznościowego Męża Stanu i Pasterza polskiego Kościoła.
W tej radości i świętowaniu towarzyszą nam nasi bracia z Jeevodaya,
gdzie jeden z budynków internatu nosi imię Prymasa Tysiąclecia.
(AS i HP)
|
| Na „urlopie” w Polsce |
23-05-2006
Dr Helena przebywa w Polsce na „urlopie” – ale czas ten wypełniony jest rozmaitymi zajęciami.
Oprócz spotkań z ofiarodawcami i wolontariuszami,
o których pisaliśmy na naszej stronie,
ma miejsce szereg mniejszych,
partykularnych spotkań,
podczas których przybliża różnym osobom ideę i pracę w Jeevodaya (o jednej z takich relacji w drodze z Monte Cassino do Rzymu wspomina nasza czytelniczka w księdze gości).
Trwają uzgodnienia dotyczące statutu Sekretariatu Misyjnego i współpracy pomiędzy stroną polską a Ośrodkiem.
Pani Doktor uczestniczyła też w audycjach radiowych w katolickich radiach Józef i Vox,
spotkała się z grupą ofiarodawców z Włoch i goszczącymi w Polsce Indusami,
w wolnych chwilach tłumaczy przywiezione z Indii listy od dzieci do ofiarodawców.
Czas „urlopu” to wreszcie szereg badań lekarskich i trwająca właśnie rehabilitacja po zabiegu operacyjnym ręki.
Z okazji wczorajszych imienin życzymy pani Helenie wielu łask Bożych i sił na jeszcze jeden pracowity miesiąc w Ojczyźnie.
(HP)
|
| W gronie wolontariuszy |
15-05-2006
W sobotę 13 maja odbyło się spotkanie wolontariuszy,
którzy byli już w Jeevodaya oraz tych,
którzy zgłosili swoje pragnienie pomocy w Ośrodku.
Wspólnie staraliśmy sobie odpowiedzieć na pytanie: co pomaga,
a co może utrudniać bycie dobrym wolontariuszem? Podczas Eucharystii ks.
Adam Wójcikowski ukazał jak niezwykle ważna jest postawa służby i wiara na podstawie ewangelii o Kanie Galilejskiej.
Oprócz pracy był czas na wspomnienia,
dzielenie się doświadczeniami - również tymi zabawnymi,
opowieści dotyczące aktualnej sytuacji oraz omówienie szczegółów dotyczących wyjazdu tegorocznych ochotników.
Podczas najbliższych wakacji wybierają się do Jeevodaya studentki medycyny i tyflopedagogiki.
W miłej atmosferze przy grillu podsumowaliśmy nasze spotkanie (AS)
|
| Odszedł Przyjaciel |
|
01-05-2006
Wczoraj,
30 kwietnia w godzinach przedpołudniowych,
odszedł po wieczną nagrodę O.
Marian Żelazek,
werbista.
Więzień Dachau,
misjonarz blisko 58 lat posługujący na ziemi indyjskiej,
przyjaciel trędowatych,
poszukujących,
wszystkich,
którzy mieli szczęście spotkać go na swojej drodze życia.
Odszedłeś,
ale wiem,
że jesteś z nami.
Boli i jednocześnie ufam,
że jesteś szczęśliwy! Czy przyjęto Cię tam z HONORAMI? Twoje czyny poszły za Tobą,
Twoje życie jest cudownym świadectwem MIŁOŚCI.
Obyśmy umieli iść Twoim śladem,
który pozostawiłeś na ziemi.
(HP)
|
| DZIEWCZYNKA |
|
11-04-2006
+ Znów nowonarodzoną dziewczynkę podrzucono do Jeevodaya,
dziękuję Panu Bogu,
że nie zrobiono jej większej krzywdy.
Proszę wszystkich o modlitwę za Małą - ma duże braki w organizmie,
kości czaszki nie zdążyły się prawidłowo ukształtować i uwapnić,
a zostały uszkodzone prawdopodobnie przy próbie pozbawienia jej życia.
Ma duży krwiak na głowie i związaną z wykrwawieniem - anemię.
Konieczne było przetoczenie krwi.
Jest w dobrym szpitalu pediatrycznym,
czekam z niepokojem na kolejną wiadomość o stanie jej zdrowia.
Dziękuję wszystkim,
którzy włączają się w ratowanie tych niechcianych,
a więc też "trędowatych" dzieci.
(HP)
|
| Pomocnicy Jeevodaya |
09-04-2006
W dniach 1 i 8 kwietnia odbyły się zapowiadane spotkania dr Heleny Pyz z Ofiarodawcami Jeevodaya.
Spotkanie częstochowskie rozpoczęła Msza święta sprawowana przez przeora Jasnej Góry o.
Bogdana Waliczka,
a warszawskie przez ks.
Romualda Szczodrowskiego z Instytutu Misyjnego Laikatu.
Podstawowa część spotkania stanowiła prelekcja dr Heleny połączona z prezentacją ponad 120 zdjęć dotyczących wszystkich dziedzin życia i posługi Ośrodka.
Dużo miejsca pani doktor poświęciła zagadnieniu trądu i pomocy medycznej świadczonej w Jeevodaya.
Zainteresowanie słuchaczy wzbudziła też historia Rani – 2-kilogramowej dziewczynki porzuconej przy drodze.
Dziś mała Królewna (to oznacza jej imię nadane spontanicznie przez starsze dzieci) waży już 5 kg i pierwsze zagrożenie życia ma już za sobą.
Uczestnicy spotkań mieli też okazję do zadawania pytań i osobistych rozmów z dr Heleną oraz do zapoznania się z miejscami pamięci Prymasa Tysiąclecia,
w których odbywały się nasze spotkania.
(AS)
|
| daleko |
21-03-2006
+ 'Odległość nie jest miarą oddalenia' - jestem już ponad 3 tygodnie w Kraju i przeżywam wielką radość,
którą chcę się podzielić z CAŁYM ŚWIATEM!!! W Jeevodaya przyszło na świat dwóch chłopców - synowie kierowcy i "aptekarza".
I inna nieznana moim indyjskim bliskim radość to stąpanie po śniegu z charakterystycznym skrzypieniem...
A czekam wiosny,
jak wszyscy.
(HP)
|
| Dr Helena Pyz w Polsce |
|
03-03-2006
Dr Helena od kilku dni jest w Polsce.
Obecny pobyt jest zarówno czasem urlopu przeznaczonym na poprawę zdrowia jak i okazją do spotkań i załatwienia najważniejszych spraw związanych z pomocą Ośrodkowi Jeevodaya.
Przewidziane są spotkania:
1) z Ofiarodawcami:
w Częstochowie - 1 kwietnia g.
14.00,
ul.
Kardynała Wyszyńskiego 12,
w Warszawie - 8 kwietnia g.
15.00,
ul.
Młodnicka 34,
2) z wolontariuszami i osobami zainteresowanymi taką formą pomocy– w Warszawie,
13 maja,
ul.
Młodnicka 34 (udział w tym spotkaniu po wcześniejszym uzgodnieniu z Sekretariatem Misyjnym).
Życzymy Pani Doktor zdrowia i dobrego pobytu w Ojczyźnie.
(AS)
|
| Medal „tym, którzy czynią dobro” |
03-03-2006
Fundacja Pomocy Humanitarnej "Redemptoris Missio" przyznała dr Helenie Pyz medal "Tym,
którzy czynią dobro".
„Rada odznaczyła Panią Doktor Helenę,
– napisał do Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya prezes Fundacji Mateusz Cofta – a tym samym chce uhonorować wszystkich zaangażowanych w pracę na rzecz Ośrodka”.
Wręczenie nagrody miało miejsce podczas dorocznego koncertu Fundacji,
który odbył się w Auli Uniwersytetu im.
Adama Mickiewicza w Poznaniu 27.lutego br.
pod honorowym patronem J.E.
Abp.
Stanisława Gądeckiego.
O Jeevodaya opowiadali m.in.
wolontariusze Fundacji Agnieszka Łuczak i Maciej Leciejewski,
którzy podczas ostatnich wakacji przebywali tam przez dwa miesiące - ucząc się od dr Heleny i pomagając jej w pracy medycznej.
Nagrodę – w zastępstwie dr Heleny,
obecnej już w Polsce,
ale uczestniczącej w tym dniu w pogrzebie ks.
Stanisława Kuracińskiego w Ołtarzewie – odebrała Ewa Ćwir z Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya.
(AS)
|
| Ksiądz Stanisław Kuraciński nie żyje |
23-02-2006
Dzisiaj (23.02) w godzinach porannych zmarł wielki Przyjaciel misji i Jeevodaya – ks.
Stanisław Kuraciński SAC.
Ksiądz Stanisław Kuraciński odpowiadał za Sekretariat Misyjny Księży Pallotynów i od lat był wielkim promotorem pomocy misjom,
szczególnie misjonarzom wyjeżdżającym z naszej ojczyzny w odległe miejsca świata,
aby tam dawać świadectwo o Chrystusie.
Organizował pomoc dla ks.
Adama Wiśniewskiego,
Założyciela Jeevodaya,
na miarę możliwości w tamtych latach.
W 1986 roku wraz z ks.
Cz.
Parzyszkiem i ks.
J.
Pałygą odwiedził Indie i swojego już wówczas chorego współbrata.
Relacja z tego pobytu była inspiracją dla dr Heleny Pyz do wyjazdu do Jeevodaya.
(AS)
|
| Cześć Matki Boskiej Częstochowskiej |
14-02-2006
W niedzielnej Ewangelii człowiek chory na trąd mówił do Jezusa „jeśli chcesz możesz mnie uzdrowić”.
Jezusowe „chcę” przemieniło jego życie.
Ale nie tylko jego,
tysięcy,
a może milionów trędowatych na przestrzeni wieków.
Tylko (lub prawie tylko) chrześcijanie owładnięci Jezusowym duchem miłości miłosiernej od czasów św.
Franciszka mają odwagę dotykać człowieka trędowatego.
Jednym z takich ludzi był ks.
Adam Wiśniewski,
założyciel Jeevodaya,
który do dalekiej Indii zawiózł wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej.
Ten sam obraz wisi dziś w prywatnej kaplicy dr Heleny Pyz,
która żyje wśród swoich trędowatych braci od 17 lat.
Przed tym wizerunkiem na Jasnej Górze spotykają się Ofiarodawcy Ośrodka,
dzięki którym może on funkcjonować.
Dla nas wszystkich jest to obraz bliski i naprawdę święty.
Jako Przyjaciele i Pomocnicy Jeevodaya pragniemy dołączyć się protestów przeciwko jego sprofanowaniu.
Można to zrobić przez poparcie akcji rozpoczętej przez stronę http://tolerancja.net .
Wszystkich zachęcamy do modlitwy,
abyśmy wypełnili złożone w Jasnogórskich Ślubach Narodu zobowiązanie umacniania czci do Maryi w sercach i Ojczyźnie naszej.
(AS)
|
| Modlitwa i solidarność |
29-01-2006
Na całym świecie obchodzono dziś Dzień Chorego na Trąd.
Jest to okazja do zadumy nad losem człowiek nieszczęśliwego i odrzucanego,
ale i do zadania sobie pytania: co społeczność międzynarodowa robi,
aby ta choroba - dziś już całkowicie wyleczalna - została przezwyciężona.
Również Przyjaciele Jeevodaya sercem i modlitwą łączą się dziś szczególnie ze swoimi braćmi trędowatymi z Indii.
W kaplicy MB Częstochowskiej w Warszawie modliliśmy się za tych którzy z powodu trądu cierpią i tych którzy służą im swoją wiedzą i miłością.
Naszą modlitwą objęliśmy również ofiary wczorajszej katastrofy w Chorzowie modląc się o zbawienie dla zmarłych i pociechę dla ich rodzin i wszystkich poszkodowanych w tej tragedii.
(AS)
|
| Światowy Dzień Chorego na Trąd w Lublinie |
17-01-2006
Światowy Dzień Chorego na Trąd obchodzony jest na świecie w ostatnią niedzielę stycznia.
W Lublinie studenci z Grupy Misyjnej - działającej w ramach Duszpasterstwa Akademickiego przy KUL pod przewodnictwem s.
Celiny Natanek ze zgromadzenia Misjonarek Afryki – zorganizowali obchody tego Dnia w niedzielę 15.
stycznia.
Już po raz jedenasty zbierane były ofiary i sprzedawane ciasta na rzecz osób dotkniętych trądem.
Każdego roku wspierany jest inny ośrodek z kraju Trzeciego Świata.
Tym razem studenci postanowili pomóc Ośrodkowi Jeevodaya.
W przygotowaniach i obchodach wzięła udział Ewa Ćwir z Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya,
która rozpoczynała tę działalność w Lublinie przed jedenastu laty.
Kiermasze ciast (oczywiście tylko własnych wypieków) i zbiórka pieniędzy na rzecz osób dotkniętych trądem stały się już tradycją na KUL-u,
którą kontynuują kolejne roczniki studentów i osób,
które chcą pomóc tym „najbiedniejszym z biednych”.
|
| ŚWIT ŻYCIA |
10-01-2006
Od wczoraj Ośrodek ma nową mieszkankę.
Jest nią dziewczynka mająca zaledwie ok.
2 dni życia,
znaleziona przy drodze przez 3 mężczyzn jadących motocyklem w kierunku Raipuru.
Młodzi Indusi podjęli natychmiastową decyzję przywiezienia zmarzniętego maleństwa do Jeevodaya.
Tu,
mamy nadzieję,
zaczął się jej ŚWIT ŻYCIA.
Kobiety natychmiast otoczyły ją troskliwą opieką (zespół medyczny był wówczas na służbie w Kuteli).
Dziewczynka choć bardzo mała (waży 2 kg) wygląda zdrowo,
potrafi ssać pokarm z butelki i z piersi mamy „starszego brata”.
Ma już za sobą pierwszą kąpiel i masaż jakim tutejsze kobiety pomagają dziecku do prawidłowego rozwoju mięśni i całego organizmu.
Prosimy wszystkich naszych przyjaciół o modlitwę,
aby Pan Bóg zachował Małą przy życiu i błogosławił jej dniom.
(HP)
|
| 29 STYCZNIA – ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO NA TRĄD |
10-01-2006
W ostatnią niedzielę stycznia na świecie,
a w Indii 30.
stycznia,
w rocznicę śmierci Matahmy Gandiego,
będziemy obchodzić Światowy Dzień Chorego na Trąd.
Ten jeden dzień w roku ma przypominać mieszkańcom krajów,
którym ten problem jest odległy,
że ciągle na świecie ludzie są odrzucani,
lekceważeni,
cierpią; a których stosunkowo łatwo można wyleczyć przy rzeczywistym współdziałaniu wszystkich odpowiedzialnych za to służb i organizacji.
Za naszych braci z JEEVODAYA i wszystkich dotkniętych TRĄDEM oraz tych,
którzy im służą,
modlić się będziemy 29 stycznia o godz.
10.30 w kaplicy MB Częstochowskiej przy ul.
Łazienkowskiej 14 (obok stadionu Legii).
Mszy św.
będzie przewodniczył ks.
Eugeniusz Klimiński SAC,
który pamięta Założyciela Jeevodaya jeszcze z czasów jego pobytu w Polsce.
Po mszy relacja na temat historii i dnia dzisiejszego Ośrodka – bezpośrednio po powrocie z Indii.
(AS)
|
| NAJA SAL MUBARAK HO |
|
02-01-2006
Mijający rok w Jeevodaya zakończyliśmy w kościele dziękując Jezusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie za wszelkie błogosławieństwo i łaski: dla świata i Kościoła,
szczególnie dla mieszkańców Ośrodka,
ich rodzin,
przyjaciół i dobrodziejów.
Przed Mszą Świętą jeszcze spłonął „staruszek” 2005,
którego wyobraża dokra - kukła,
aby przeminęło wszystko,
co było w nim złe.
Przed nami 2006,
w Polsce rok obchodów 50 rocznicy Jasnogórskich Ślubów Narodu.
W latach najciemniejszej niewoli podjęliśmy zobowiązania wierności najwyższym wartościom.
Niech Matka Boża Częstochowska,
której wizerunek czczony jest także tutaj w Jeevodaya,
pomaga nam wszystkim wypełniać je w stosunku do Boga,
Ojczyzny i drugiego człowieka – tego najbardziej potrzebującego,
który jest blisko nas lub który żyje czasem w odległym miejscu świata,
ale potrzebuje naszej miłości.
(AS)
|
|