Nowe wyzwanie
... uroczysta inauguracja nowego projektu zwalczania gruźlicy
Obchody świąteczne
rozpoczęte… opowieści o tym na falach polskiego radia...
Opłatkowo-robocze spotkanie Młodych Przyjaciół Jeevodaya
17 stycznia (sobota) g.
16.00 ul.
Młodnicka 34
Spotkanie w Dniu Chorego na Trąd
25 stycznia (niedziela)
g.16.00 - Msza św.
Dom Instytutu Prymasa Wyszyńskiego
ul.
Marsa 61
|
|
|
|
|
| ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH |
31-12-2005
Okres Bożego Narodzenia jest dla naszych dzieci czasem wielu przeżyć.
W tych dniach Ośrodek „pękał w szwach” ponieważ przyjechali nie tylko studenci z 11 i 12 klasy oraz college’ów uczący się poza Jeevodaya,
ale także wielu absolwentów,
którzy wiedzą jak wiele zawdzięczają temu miejscu i czują się włączeni do jego Wspólnoty.
Najpierw były przygotowania i dekoracja Kościoła oraz całego terenu.
Przed kościołem stanęła ponad 10 metrowa sztuczna choinka.
Potem wizyta świętego Mikołaja,
który dzięki prezentom od przyjaciół z Włoch,
był w tym roku wyjątkowo hojny dla maluchów.
Ile radości przyniosły miękkie pluszowe przytulanki w rozmaitych wzorach! Nocna Pasterka zgromadziła odświętnie ubraną wspólnotę; do adoracji Dzieciątka Jezus przystąpili wyznawcy wszystkich religii.
To ON nas tutaj zgromadził i napełnia nadzieją...
Jak zwykle świąteczny dzień zakończył się wielką ucztą na dachu,
fajerwerkami i tańcami.
Choć jeszcze trwa atmosfera świąteczna,
dzieci przystąpiły do pracy,
bo właśnie trwają egzaminy półroczne.
(AS)
|
| ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE |
23-12-2005
Boże Narodzenie z zapachem choinki i ciasta,
z rozświetloną i rozśpiewaną kolędami szopką – to nasze wspólne świętowanie.
Przywykliśmy do faktu,
że Mały Jezus przyszedł na świat w „ubóstwie i chłodzie”.
Wzrusza nas to,
że bydlęcy żłób i stajenka są symbolem Miłości Wcielonej – bo ON ukochał nas aż tak...
Ale może dziś przychodząc z modlitwą i kolędą,
aby adorować Jezusa pomyślimy przez chwilę o tych,
którzy „ubóstwa i chłodu” nie wybierali.
O rzeszach bezdomnych i pozbawionych opieki,
chorych,
bezradnych i głodnych.
O tych,
którzy może czekają na naszą pomoc.
Życzmy sobie wzajemnie uwrażliwienia serca na ludzką biedę,
które Jan Paweł II nazwał „wyobraźnią miłosierdzia”.
Niech Jezus,
który utożsamił się z ubogim,
więźniem i przybyszem,
błogosławi nam we wszystkich dobrych poczynaniach.
Helena Pyz,
Janina Michalska,
Anna Sułkowska,
Ewa Ćwir
|
| Patron Indii |
03-12-2005
3.
grudnia Kościół katolicki wspomina św.
Franciszka Ksawerego.
W tym roku obchodzimy 500.
rocznicę urodzin tego wielkiego misjonarza Indii.
Św.
Franciszek urodził się w 1506 rodzinnym zamku Xavier w Hiszpanii.
Podczas studiów w Paryżu spotkał się i zaprzyjaźnił z Ignacym Loyolą.
W 1534 r.
w gronie pierwszych członków Towarzystwa Jezusowego złożył śluby zakonne,
a 1537 roku w Rzymie przyjął święcenia kapłańskie.
W 1540 r.,
na prośbę króla Portugalii,
udał się w podróż misyjną do Indii.
Po 13 miesiącach wraz z towarzyszami dotarł do wybrzeży Goa w zachodniej Indii,
gdzie gorliwie poświęcił się pracy wśród Portugalczyków i tubylców.
Rozszerzał pracę misyjną o nowe metody i tereny.
Dotarł do Nowej Gwinei i do Japonii.
Najważniejszym jego zadaniem było udzielanie chrztu.
Dał początek inkulturacji w posłudze misyjnej Kościoła,
troszczył się szczególnie o powołania w Kościele lokalnym.
Zmarł na wyspie Sancian u wybrzeży Chin w grudniu 1552 r.
Jego relikwie zostały sprowadzone na Goa,
gdzie są celem licznych pielgrzymek.
W 1622 r.
wraz z Ignacym Loyolą został ogłoszony przez papieża Grzegorza XV świętym.
Jest patronem misji katolickiej,
Indii,
Japonii,
marynarzy oraz Xaviera,
chrzestnego synka dr Heleny...
(AS)
|
| O Jeevodaya na roratach |
30-11-2005
Od wielu lat,
w kościele św.
Józefa,
w Warszawie na Kole,
odprawiane są uroczyste roraty.
Każdego dnia inna osoba jest honorowym gościem tej porannej modlitwy.
Byli już ambasadorowie,
przedstawiciele świata kultury i polityki.
W tym roku,
poświęconym „niesieniu nadziei”,
zapraszane są osoby związane z różnego rodzaju akcjami charytatywnymi.
W trzecim dniu adwentu miałam okazję reprezentować Sekretariat Misyjny Jeevodaya.
Mogłam zapalić na początku Eucharystii świecę roratnią i opowiedzieć dzieciom oraz ich rodzicom o małych mieszkańcach Jeevodaya.
Dzieci same układały modlitwy za swoich rówieśników i zaproszonego gościa.
Na zakończenie wylosowałam,
spośród ponad 150 obecnych dzieci,
jedno,
które w tym dniu zabrało do domu figurkę Matki Bożej.
(AS)
|
| ADWENT |
27-11-2005
Rozpoczęliśmy Adwent – chcemy jak najlepiej przygotować się na przyjście Emmanuela.
Jak co roku modlimy się o to dla siebie nawzajem.
Wczoraj wieczorem zapaliliśmy pierwszą świecę adwentową i losowaliśmy swoje imiona – na każdej karteczce imię osoby,
za którą będziemy się modlić szczególnie.
I dopiero w dniu Bożego Narodzenia powiemy sobie kto za kogo się modlił.
Maluchy przychodziły do mnie i szeptałam im na ucho imię,
którego nie umiały jeszcze przeczytać.
To piękny obyczaj – każdy ma poczucie,
że mu ktoś pomaga...
Życzymy każdemu z Was dobrego przygotowania serca i owocnego czasu Oczekiwania - MARANATHA - przyjdź Panie Jezu! (HP)
|
| wolontariusze i goście |
22-11-2005
Mijające lato obfitowało w Jeevodaya rożnego typu gośćmi z Polski.
Coraz więcej młodych (nie tylko) ludzi pragnie wyjechać do niedostępnych miejsc,
jakże rożnych od ich codzienności i dać coś z siebie,
czasem zasmakować przygody,
sprawdzić się.
Indie same w sobie są fascynujące,
a możliwość spotkania z człowiekiem trędowatym wydaje się czynem najbardziej szlachetnym z tych,
jakie proponuje nasza wyobraźnia.
Może właśnie dlatego rzeczywistość często różni się od wyobrażeń.
Z Polski byli u nas Ola,
Alicja,
Maciej i Agnieszka,
Kasia oraz Misza,
są Marta i Mariusz.
Misza i Mariusz pomogli przenieść kartotekę przychodni do programu komputerowego,
a studenci medycyny podjęli się okresowych badań dzieci.
Jest więc pomoc,
ale i dodatkowe kłopoty: zgubiony bagaż,
którego trzeba szukać przez pana Konsula i problemy młodych,
którym trzeba wszystko tłumaczyć,
czasem upominać.
Bowiem nasza wspólnota patrzy na nich jako na przedstawicieli narodu,
który świadczy im dobro,
a jeszcze bardziej jako uczniów i świadków Chrystusa.
Pamiętajcie o tym! Uczulam zarówno tych,
którzy chcieliby kiedykolwiek nas odwiedzić,
ale i Panie z Sekretariatu,
które zwykle proszę o rozmowę,
pouczenia i instrukcje dla wolontariuszy.
(HP)
|
| po przerwie |
21-11-2005
+ Cisza w internecie trwała dość długo,
przepraszam wiernych czytelników naszej strony.
Dwa wydarzenia dominowały w ostatnim okresie.
Wizyta przyjaciół z Włoch,
którzy sponsorowali budowę domu dla pań zakończyła się wczoraj.
W międzyczasie dużo dzieci choruje.
Poza tradycyjnym przeziębieniem przy ochłodzeniu (zbliża się zima) mamy epidemię szkarlatyny.
Małe dzieci na ogół bez powikłań,
kilkoma starszymi trzeba się było zająć bardzo troskliwie.
Lala i Santosh pozdrawiają wszystkich w Polsce! (HP)
|
| Pożegnanie |
02-11-2005
Dobiegł końca pobyt Lali i Santosha w Polsce.
Ostatnie dni były jeszcze jedną okazją do lepszego poznania naszego życia.
Weekend na lubelskiej wsi: kopanie buraków cukrowych i zwiedzenie nowoczesnej obory były dla nich,
jako ludzi pochodzących ze wsi,
dużym przeżyciem.
A święto Wszystkich Świętych spędzili w tak charakterystycznym dla nas rodzinnym klimacie,
w gronie najbliższych dr Heleny: rodziny i Instytutu.
Nawiedzili też tych,
którzy odeszli już do Domu Ojca,
a których prochy spoczywają na warszawskim Bródnie i w podziemiach Katedry warszawskiej.
(AS)
|
| Indyjskie i polskie Laski |
28-10-2005
Może niewielu naszych czytelników wie,
że kolejnym Ośrodkiem w Indii,
w którym można doświadczyć polskiego świadectwa wiary i miłości do człowieka najuboższego jest zakład dla ociemniałych dzieci prowadzony przez siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża w Bangalore.
Mimo dzielącego go od Jeevodaya tysiąca kilometrów,
obie placówki utrzymują kontakt,
a jeśli zajdzie potrzeba wzajemnie sobie pomagają.
Kiedy Lala musiał jeździć na długie i skomplikowane operacje swojego syna do Bangalore to u sióstr „laskowych” znalazł przyjazną gościnę i wsparcie.
Z tym większą radością odwiedził pierwowzór tego miejsca w podwarszawskich Laskach,
gdzie wspólnie z Santoshem mogli zapoznać się z najnowocześniejszymi metodami pracy z dziećmi ociemniałymi i niedowidzącymi.
(AS)
|
| Jubileusz dr Błeńskiej |
25-10-2005
55 lecie działalności misyjnej obchodzi dr Wanda Błeńska,
która ponad 40 lat swojego życia poświęciła pracy wśród trędowatych.
Poza jej powszechnie znaną misją w szpitalu w Bulubie,
w Ugandzie,
przez pół roku służyła też pacjentom w Puri w Indii.
Z tej okazji 24 października odbyła się wielka gala w Teatrze Nowym w Poznaniu.
Organizatorami spotkania były: jedna z poznańskich szkół nosząca imię dr Wandy Błeńskiej i fundacja "Redemptoris Missio".
Podczas gali zaprezentowano książkę Małgorzaty Nawrockiej poświęconą Dokcie - "Jej światło".
Jedno ze świadectw zamieszczonych w książce napisała dr Helena Pyz.
Także Lala i Santosh mieli niezwykłą okazję spotkać się z dr Wandą Błeńską podczas tej imprezy.
(AS)
|
| Światowa Niedziela Misyjna |
22-10-2005
23 października obchodzimy Światową Niedzielę Misyjną.
Jest to jednocześnie dzień zakończenia Synodu biskupów i całego roku Eucharystii.
Niezwykłe przesłanie na ten dzień skierował Ojciec Święty Jan Paweł II,
który swój list przeznaczony na 23.
października 2005 podpisał w dniu święta Katedry św.
Piotra 22.lutego 2005.
Czytamy w nim m.in.: „Również i dzisiaj Chrystus nakazuje swoim uczniom: „wy dajcie im jeść” (Mt 14,
16).
W Jego imię misjonarze podążają do tylu zakątków świata,
by głosić Ewangelię i dawać jej świadectwo.
Dzięki ich działalności rozbrzmiewają słowa Odkupiciela: „Ja jestem chlebem życia.
Kto do Mnie przychodzi,
nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy,
nigdy pragnąć nie będzie” (J 6,
35).
Oni sami stają się „chlebem łamanym” za braci,
niekiedy składając w ofierze swe życie” (cały tekst można znaleźć na stronie http://www.misyjnedrogi.pl/)
Z okazji tego szczególnego święta składamy dr Helenie Pyz najserdeczniejsze życzenia i nasze zapewnienie o modlitwie.
(Może ktoś z czytelników zechce się dopisać?) (AS)
|
| Ferie |
21-10-2005
Pierwsze egzaminy semestralne uczniowie w Jeevodaya już pisali.
Nie wypadły one zbyt dobrze,
ale to może zmobilizuje wszystkich do intensywnej pracy.
Za to przed feriami z okazji Dipawali (23.10-6.11) przez 2 dni wszyscy mają wiele radości z okazji odbywających się licznych konkurencji: w rysunku,
śpiewie,
popisach retorycznych,
wykonywaniu rangoli (usypywane z kolorowych proszków piękne induskie wzory),
przebieraniu się i odgrywaniu różnych ról itp.
Trzeba przyznać,
że niezależnie od oceny jury nasze pociechy wykazują niezwykłą pomysłowość przy bardzo skromnych środkach.
(HP)
|
| Ciekawe spotkania |
20-10-2005
Staramy się,
aby nasi goście z pobytu w Polsce zapamiętali coś więcej niż tylko zabytki i rzeczy oglądane z zewnątrz.
W Gdańsku byli na lekcji w szkole,
w Krynicy odwiedzili rodzinny dom dziecka i mieli okazję posłuchać barwnych wspomnień cioci Róży (Siemieńskiej) na temat jej spotkań z Janem Pawłem II i księdzem Prymasem Wyszyńskim.
Przed nimi jeszcze odwiedziny szpitala,
udział w spotkaniu Rodziny Rodzin i spotkanie z dr Błeńską w Poznaniu.
W planie kilka spotkań z osobami,
które były w Jeevodaya i rzeczy nieprzewidziane,
ale przecież nie mniej ważne.
Na Jaworzynie Krynickiej mieli okazję,
po raz pierwszy w życiu,
zobaczyć prawdziwy śnieg,
co przyniosło im niekłamaną radość.
Jutro wracamy przez Stary Sącz i Kraków do Warszawy.
(AS)
|
| Zimno |
18-10-2005
Dla naszych gości pogoda,
która w ostatnich dniach nieco się zmieniła – to rzeczywiście jest już biegun zimna.
Po spotkaniu z Pomocnikami Jeevodaya mieli okazję jeszcze zwiedzić Sanktuarium na Jasnej Górze i wyruszyli w drogę na południe Polski.
Nawiedzili obóz koncentracyjny w Oświęcimiu zapoznając się z męczeńskim losem jego więźniów,
odwiedzili bazylikę w Wadowicach,
aby pomodlić się za i przez wstawiennictwo Ojca świętego Jana Pawła II.
Obecnie pozdrawiamy Państwa z Krynicy,
gdzie z nadzieją czekamy,
iż wyjrzy słońce i rozświetli te piękne okolice,
a na pociechę próbujemy leczniczych wód kurortu.
(AS)
|
| II dzień pielgrzymki – niedziela papieska |
16-10-2005
Ten dzień był dla uczestników pielgrzymki spotkaniem z Ośrodkiem Jeevodaya.
Najpierw z uwagą wysłuchaliśmy listu,
który na tę okazję przysłała dr Helena Pyz.
„Drogi nasze – was,
którzy niesiecie pomoc i nas,
którzy jej doznajemy – przecięły się w punkcie MIŁOŚCI”.
Świadectwem swojego życia podzielili się Lalaram i Santosh.
Ich historie są różne,
ale połączone tym,
co wniosło w ich życie Jeevodaya; dając im nie tylko pracę,
ale możliwość godnego życia,
a także przybliżając do spotkania z Jezusem.
Santosh wychował się w Jeevodaya od dziecka i nie znał swoich naturalnych rodziców.
Kiedy po ukończeniu szkoły zdecydował się powrócić do Ośrodka,
postanowił przyjąć wraz ze swoją żoną chrzest i wejść do wspólnoty Kościoła
Ojciec Lali był trędowaty,
a on ukończył szkołę i kurs medyczny dzięki pomocy protestantów,
którzy opiekowali się kolonią,
w której mieszkał.
Nie mógł jednak znaleźć nigdzie pracy,
wtedy usłyszał o Jeevodaya.
Po śmierci ks.
Adama w Ośrodku nie było lekarza,
podjął się opieki nad pacjentami,
choć sytuacja materialna była bardzo trudna.
Kiedy do Jeevodaya przyjechała dr Helena był jej tłumaczem i pierwszym przewodnikiem.
Dziś jest ważnym członkiem zespołu medycznego,
a pod nieobecność dr Heleny jej zastępcą.
Pielgrzymka zakończyła się eucharystią sprawowaną przez ks.
Adama Wójcikowskiego w kaplicy domu Pamięci Prymasa Tysiąclecia.
(AS)
|
| Pierwszy dzień II Pielgrzymki Pomocników Jeevodaya |
15-10-2005
W pierwszym dniu Pielgrzymki Pomocników Jeevodaya wzięło udział ok.
90 osób.
Spotkanie rozpoczęliśmy w Kaplicy Cudownego Obrazu,
Mszy świętej przewodniczył ks.
Hubert Sklorz.
Modliliśmy się wspólnie z ruchem Maitri,
grupą niewidomych z Lasek i licznie zebranymi pielgrzymami.
Po Eucharystii udaliśmy się pod pomnik Jana Pawła II,
aby odśpiewać modlitwę Anioł Pański,
o którą prosił Polaków zmarły Papież.
Jego przesłanie o Miłosierdziu i Eucharystii jest głównym tematem naszej pielgrzymki.
Spotkanie w Domu Pamięci Kardynała Stefana Wyszyńskiego rozpoczęła Janina Michalska,
witając wszystkich uczestników,
a szczególnie serdecznie gości z Indii: Lalę i Santosha.
Anna Sułkowska przedstawiła postaci apostołów trędowatych: o.
Damiana,
o.
Jana Bezyma i ks.
Adama Wiśniewskiego.
Postawa chrześcijańskiego miłosierdzia,
do której wezwał nas sam Mistrz „Uzdrawiajcie chorych,
wskrzeszajcie umarłych,
oczyszczajcie trędowatych.
Darmo otrzymaliście,
darmo dawajcie” (Mt 10,8) jest kontynuowana do naszych czasów przez dr Helenę w Indii i tysiące bezimiennych ofiarodawców w Polce.
O takiej postawie i o działaniach na rzecz solidarności z trzecim światem mówił też Jacek Wójcik,
współzałożyciel Maitri a jednocześnie opiekun jednej z dziewcząt w Jeevodaya.
Apostolski wymiar Mszy świętej i miłosierdzie będące owocem zaspokojenia głodu serca - Chlebem,
którym jest sam Jezus przedstawił o.
Jerzy Kielech z Jasnej Góry.
Po wspólnej adoracji była jeszcze możliwość zwiedzenia wystawy o życiu kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W czasie wspólnej modlitwy apelowej jedno pozdrowienie anielskie wypowiedziane było w języku hindi.
Wszyscy z zainteresowaniem oczekujemy na jutrzejszy dzień i spotkanie z gośćmi z Jeevodaya.
(AS)
|
| Radość |
04-10-2005
Lala i Santosh są w Polsce.
Podróż mieli bez większych przygód,
choć wielokrotnie musieli odpowiadać na pytania urzędników: do kogo jadą? w jakim celu? itp.
Po krótkim odpoczynku wyruszą w dalszą drogę,
aby spotkać się z dawnymi przyjaciółmi i jak najwięcej zobaczyć w naszym pięknym kraju.
Na razie północ: Gdańsk,
Iława,
Toruń.
(AS)
|
| PRZYPOMNIENIE |
30-09-2005
Już tylko dwa tygodnie dzielą nas od drugiej pielgrzymki Przyjaciół i Pomocników Jeevodaya na Jasną Górę.
Przypominam wszystkim zainteresowanym o potwierdzeniu chęci wzięcia w niej udziału w Sekretariacie Misyjnym.
Także osoby z Warszawy i okolic,
które chciałyby skorzystać ze wspólnego wyjazdu autokarem,
proszę o pilny kontakt z Sekretariatem.
Gośćmi spotkania będą p.
Lalaram Karsh – paramedyk,
najbliższy współpracownik dr Heleny Pyz i Santosh Sahu - laborant z Ośrodka Jeevodaya.
Pielgrzymka zaczyna się 15 października br.
o godz.12.00,
a kończy 16 października około 13.30.
(AS)
|
| Warto przeczytać |
15-09-2005
Wywiad z O.
Marianem Żelazkiem zamieszczony w Gościu Niedzielnym w numerze z 11.09.br.
Można go znaleźć na stronie www.wiara.pl
Oto fragment:
”Płakał Ojciec czasami w obozie?
– Nie było łez.
Może zbyt mocno dotykałem śmierci? Doświadczenie dna pomogło mi.
Bo gdy wylądowałem w Indiach,
w trędowatych zobaczyłem swoich braci.
Trędowaci są w najniższej kaście: nietykalnych.
Nikt się do nich nie zbliża,
umierają w pogardzie.
A przecież ja byłem w gorszym położeniu: miałem wyjść przez komin,
byłem przeznaczony na śmierć,
nie mogłem spacerować.
Mój przyjaciel,
kleryk Norbert Gościeniecki,
zachorował w obozie: dopadła go biegunka.
I wtedy blokowy krzyknął: Wyrzućcie to ścierwo na podwórko,
bo cuchnie.(…)
- Ale chrześcijaństwo zmienia Indie.
Kiedyś jeden z wysokich urzędników hinduskich podszedł do mnie i powiedział: jeżeli nie staniemy się chrześcijanami,
nigdy nie będzie postępu.
Bardzo zdumiało mnie to stwierdzenie,
ale tak jest.
Dlaczego oni nie pomagają trędowatym? Bo nie mogą się skalać pracą z kimś z kasty nietykalnych.
On ma taką karmę – mówią – musi cierpieć.
A nie musi cierpieć.
Trąd jest uleczalny.
(…)
- Ja pracuję dla Pana Jezusa,
a On powiedział: Cokolwiek uczyniliście jednemu z najmniejszych...
Ja jestem najmniejszy.
W obozie byłem gorzej niż trędowaty i wtedy Jezus opiekował się mną.
Bo ja jestem taki Jezusowy żołnierz.
Każe mi iść,
to idę.” (AS)
|
| jest nadzieja |
05-09-2005
+ Poczyniłam starania o uzyskanie wiz do naszego Kraju dla Lali i Santosha.
Mam nadzieję,
że to się uda i chętni będą mogli poznać bądź odnowić znajomość z nimi w październiku br.
Kto ich jeszcze nie zna niech zajrzy do mojej ZAŁOGI - mam nadzieję,
że z Waszą pomocą zwiedzą Polskę.
Kto ma jakiś pomysł jak to zrealizować - proszę o zgłoszenia.
Pozdrawiam wszystkich ze znów upalnego Jeevodaya.
(HP)
|
| POWRÓT |
28-08-2005
Ks.
Basil dojechał już szczęśliwie do Jeevodaya.
Przed swoim wyjazdem z Polski pozostawił nam kilka zdań wdzięczności za minione dni.
Niżej drukujemy tekst angielski i tłumaczenie polskie jego słów.
I thank God for giving me this opportunity and good health throughout my stay in Poland and Germany.
My trip to Poland was really wonderful.
I could visit the most important historical places such as: the Nazi concentration camp in Auschwitz,
birth place of John Paul II in Wadowice,
place of Saint Sr Faustina in Kraków,
Jasna Góra in Częstochowa and the various monuments built in memory of the the people killed in the World War II.
Above all the pilgrimage to Częstochowa was a unique experience where I could learn the unity,
dedication and faith of the Polish people.
I got the opportunity to address the pilgrims about ‘the church in India’ and ‘Jeevodaya’.
People were so enthusiastic in knowing and thus raised various questions.
In the group I did not feel like an outsider but as one among them.
The pilgrimage to Colonia was really amazing.
Pope’s visit and his Eucharistic celebration was the main attraction which filled new zeal and vigour in the hearts of young people to work for peace and harmony in the world.
I extend my heartful thanks and gratitude to those who organised my trip to Poland and Germany and accompanied me throughout my visit.
May God bless them abundantly.
Dziękuję Bogu za możliwość przyjazdu i dobre zdrowie podczas pobytu w Polsce i Niemczech.
Mój pobyt w Polsce był wspaniały.
Mogłem zwiedzić najważniejsze historyczne miejsca takie jak: obóz koncentracyjny w Oświęcimiu,
Wadowice,
sanktuarium św.
s.
Faustyny w Krakowie,
Jasną Górę i wiele pomników wzniesionych na pamiątkę poległym w czasie II wojny światowej.
Pielgrzymka do Częstochowy była dla mnie wyjątkowym przeżyciem,
gdzie mogłem zobaczyć jedność,
oddanie i wiarę Polaków.
Miałem możliwość opowiedzenia pielgrzymom o Kościele w Indiach i o Jeevodaya.
Ludzie chętnie słuchali i zadawali pytania.
Nie czułem się jak obcy,
ale jak jeden z nich.
Pielgrzymka do Kolonii była niesamowita.
Wizyta papieża i Eucharystia przez niego sprawowana były głównym wydarzeniem,
które napełniło serca młodych ludzi nowym zapałem i odwagą w pracy na rzecz pokoju i harmonii w świecie.
Chcę wyrazić z głębi serca płynące podziękowania i wdzięczność tym wszystkim,
którzy zorganizowali moją podróż do Polski i Niemiec i towarzyszyli mi w niej.
Niech Bóg im hojnie błogosławi.
(AS)
|
| DZIEŃ POSTU I MODLITWY |
27-08-2005
+ Na wezwanie abp Raipuru Josepha Augustina czwartek 25 sierpnia był dniem POSTU I MODLITWY.
W tym dniu przed Sądem Najwyższym w Delhi toczył się proces wniesiony przez Konferencję Biskupów Indii w obronie praw najniższych warstw ludności tego kraju.
Nacjonalistyczna partia spowodowała zniesienie pewnych przywilejów,
które służyły wyrównaniu społecznemu dla ludów pierwotnych (adivasów) i najniższych kast (harijanów) takich jak pomoc finansowa dla kształcących się,
zarezerwowanie pewnej ilości miejsc na wyższych uczelniach czy przy podejmowaniu pracy w sektorze państwowym.
Nasz wkład wyrzeczenia i modlitwy miał być wsparciem dla tych starań ze strony Konferencji Episkopatu.
Ufamy przede wszystkim,
że Boża sprawiedliwość jest ponad nasze ludzkie starania i o nią modliliśmy się podczas wieczornej adoracji Najświętszego Sakramentu.
(HP)
|
| Pozdrowienia z Kolonii |
17-08-2005
Wszystkich naszych czytelników i Przyjaciół Jeevodaya serdecznie pozdrawiamy ze Światowych Dni Młodzieży w Kolonii,
w których uczestniczę wraz z ks.
Basilem.
To naprawdę wspaniałe doświadczenie jedności Kościoła ze wszystkich zakątków świata.
Grupa polska z kościoła św.
Anny ma okazję dowiedzieć się też coś więcej o odległym dla nas Kościele w Indii.
Dziś wszyscy modlimy się za duszę br.
Rogera i o to,
aby owoce jego życia były nadal pomnażane.
(AS i ks.
Basil)
|
| Szkoła w Kuteli |
12-08-2005
Szkoła w Jeevodaya ma tylko 10 klas,
a wyniki egzaminów maturalnych dobrych uczniów po 2 latach chodzenia do państwowej szkoły w pobliskim Abhanpurze były zastanawiająco słabe.
Tegorocznych absolwentów 10 klasy zdecydowaliśmy się posłać do Kuteli.
Jest to oddalona od Jeevodaya o ok.
200 km najstarsza misja księży Pallotynów w obecnym stanie Chhattisgarh.
Przy parafii mieści się dobra 12 klasowa szkoła.
Znamy ją dobrze - od 8 lat każdego miesiąca jeździmy z pomocą medyczną do Kuteli.
Oprócz trądu w szczególny sposób nęka tę biedną okolicę gruźlica,
przybierająca tam różne postaci.
Podczas każdego z pobytów udzielamy ok.
300 – 400 porad medycznych.
Teraz mamy wzajemne zobowiązania!
Od lipca naukę w szkole będącej pod opieką ks.
Pallotynów rozpoczęło 6 dziewcząt i 1 chłopiec.
Mieszkają oni w internatach prowadzonym przez siostry i księży.
Mają szansę na osiągnięcie dobrych wyników na egzaminach.
Już po pierwszym miesiącu nasi podopieczni zaaklimatyzowali się w nowej szkole i środowisku.
Podczas wizyty naszego zespołu medycznego (8.8.05) mogliśmy wysłuchać żywej relacji i dzielić ich pierwsze radości i niepokoje… (HP)
|
| GOŚĆ |
05-08-2005
Ks.
Basil jest w Polsce i mimo długiej podróży czuje się dobrze.
Ma już za sobą pierwsze spotkanie z odmiennością Europy i Azji.
Po kilku dniach przeznaczonych na zaaklimatyzowanie się w nowych warunkach dołączy do WAPM,
aby razem z grupą biało-zieloną dotrzeć do Tronu Pani Jasnogórskiej.
Pielgrzymka będzie dla niego,
podobnie jak dla wielu młodych ludzi z Polski,
przygotowaniem na spotkanie z Papieżem w Kolonii.
(AS)
|
| Rocznica śmierci ks. Adama Wiśniewskiego |
31-07-2005
31 lipca przed osiemnastu laty Pan Bóg powołał po wieczną nagrodę ks.
Adama Wiśniewskiego SAC – założyciela Jeevodaya.
Rocznicę śmierci Założyciela uczcili mieszkańcy Jeevodaya,
którzy także na co dzień pamiętają o człowieku,
któremu zawdzięczają istnienie Ośrodka.
Grób ks.
Adama znajduje się tuż obok kościoła i tam dzieci i uczestnicy porannej Mszy św.
udają się każdego dnia z modlitwą.
Także dzisiaj,
31.
lipca,
grupa Przyjaciół i Pomocników Jeevodaya spotkała się w siedzibie Sekretariatu,
aby modlić się za Ośrodek i ofiary ostatnich kataklizmów Indiach.
W spotkaniu nie mógł wziąć udziału ks.
Basil Kujur,
który nadal jest „uwięziony” w Bombaju.
Mszy św.
przewodniczył polski pallotyn pracujący w Rwandzie i Zairze,
który podzielił się doświadczeniem tego udręczonego,
ale głodnego Boga ludu.
Mieliśmy też okazję do podzielenia się tym,
czym dla każdego z uczestników jest związek z Jeevodaya,
a szczególnie udział w „Adopcji serca”.
(AS)
|
| Opóźnienie |
30-07-2005
Ks.
Basil otrzymał wreszcie nową rezerwację na lot do Warszawy na 4 sierpnia br.
Pokazuje to skalę opóźnień samolotów jaką zafundowała liniom lotniczym pogoda w Bombaju.
Zapowiadane na 31.
lipca spotkanie odbędzie się bez jego udziału.
W 18 rocznice śmierci ks.
Wiśniewskiego będziemy wspólnie modlić się za mieszkańców Ośrodka i ofiary ostatnich kataklizmów w Indii.
(AS)
|
| Powódź w Indii |
28-07-2005
Od czterech dni ulewne deszcze nawiedziły stan Maharasztra w Zachodniej Indii.
Zalany i sparaliżowany jest Bombaj.
Agencje podają,
że powódź pochłonęła ok.
800 osób.
Ludzie toną w wodach rozlanych rzek,
giną pod lawinami błotnymi,
wskutek spięć elektryczności i pod gruzami zawalonych domów.
Opady deszczu sparaliżowały życie w 15-milionowym Bombaju - uszkodzone zostały linie telefoniczne,
zamknięto lotniska i dworce kolejowe,
szkoły i banki.
Przez Bombaj podróżuje do Polski nasz gość – ks.
Basil Kujur.
Mamy nadzieję,
że pomimo przeszkód uda mu się bezpiecznie dotrzeć do celu podróży.
(AS)
|
| Ks. Basil |
|
26-07-2005
W środę 27.07 br.
przyjedzie do Polski ks.
Basil Kujur SAC z Ośrodka Rehabilitacji Trędowatych JEEVODAYA w Indii.
Niestety Santosh Sahu,
który miał mu towarzyszyć,
w ostatnich dniach niespodziewanie rozchorował się na zapalenie opon mózgowych.
Ks.
Basil zwiedzi Warszawę,
Częstochowę,
Wadowice i Kraków.
W dniach 5-14 sierpnia weźmie udział w Pielgrzymce Warszawskiej,
a następnie wraz z młodymi Polakami uda się na Światowe Dni Młodzieży do Kolonii.
Pragniemy zorganizować też spotkanie choćby ze skromną grupą Przyjaciół i Pomocników Jeevodaya w Polsce.
Tym samym ponawiam zaproszenie na niedzielę 31.
lipca na godz.
15.
30 - do siedziby naszego Sekretariatu przy ul.
Młodnickiej 34.
W programie spotkania przewidziana jest Msza święta.
(AS)
|
| Codzienność |
19-07-2005
Weszliśmy w fazę ustabilizowanej codzienności,
prace podzielone na nowo,
wszyscy znają swoje obowiązki,
sprawy codzienne mają swój stały rytm.
I jak w takiej wielkiej społeczności - prawie nic nie jest "na stałe",
a zmienia się jak w kalejdoskopie.
Akurat teraz kilka dni jestem sama w Ośrodku i już trzeba było naprawiać generator,
kilka innych drobiazgów.
Dzieci pilnie się uczą,
choć jest to też okres przygotowywania programu artystycznego na Dzień Niepodległości 15 sierpnia.
Jak to w porze deszczowej bywa - zmienne temperatury i nie raz można być przemoczonym dokładnie - zaczął się okres przeziębień,
nagłych gorączek,
jest też ospa wietrzna,
która zapewne rozprzestrzeni się szybko między dziećmi.
Ale wszyscy jesteśmy pełni zapału i jak zawsze pamiętamy o naszych Dobrodziejach w modlitwie różańcowej wieczorem.
(HP)
|
| Matka Afryki – święto patronalne kościoła |
07-07-2005
W dniu 6 lipca Kościół wspomina błogosławioną Marię Teresę Ledóchowską,
patronkę misji,
zwaną Matką Afryki.
Założyła Sodalicję św.
Piotra Klawera,
która wspomaga misje katolickie na całym świecie.
Pomagają też nam.
Kościół w Jeevodaya jest pod wezwaniem tej błogosławionej Polki.
W dniu Jej beatyfikacji ks.
Adam Wiśniewski położył kamień węgielny pod jego budowę.
Przed kilku laty Siostry Klawerianki z Rzymu podarowały nam portret bł.
Marii Teresy malowany na płótnie.
Każdego roku szczególnie uroczyście przed tym obrazem modlimy się w intencji Zgromadzenia i wszystkich misjonarzy.
(HP)
|
| początki |
05-07-2005
+ Wszystko,
co się zaczyna stwarza różne trudności.
Rok szkolny 2005/06 w naszej szkole podstawowej im.
Mikołaja Kopernika i gimnazjum im.
ks.
Adama Wiśniewskiego już uroczyście rozpoczęty i od razu wiele drobnych przeciwności.
Mamy 38 nowych dzieci,
ale już dziś rano 7 chłopców usiłowało wybrać się na "wycieczkę" do domów.
Jeden chłopiec złamał nogę,
miałam też kilka interwencji "małej chirurgii",
rozchorował się nasz laborant Santosh (jego wyjazd do Polski jest zagrożony),
a mama ks.
Abrahama czeka niecierpliwie na przyjazd synka - też poważnie zaniemogła.
Trzeba dodatkowych mocy,
aby z tym wszystkim na bieżąco sobie radzić.
Zaproszenie do Polski dla ks.
Basila dojedzie do Indii dopiero z wolontariuszami z Poznania (18.7),
pozostaje niewiele czasu na załatwienie 2 wiz.
Mimo pory deszczowej kontynuujemy budowę domu dla kobiet.
Chyba wymieniłam dość spraw,
które wymagają Waszego wsparcia? Bardzo serdecznie wszystkim dziękuję za wszelką pomoc,
przede wszystkim za modlitwę.
(HP)
|
| OCZEKIWANA WIZYTA |
01-07-2005
Trwają przygotowania do przyjazdu do Polski dwóch mieszkańców Jeevodaya – ks.
Basila Kujur SAC i Santosha Sahu.
Ks.
Basil jest synem katechisty z wioski,
w której pracował ks.
Abraham jeszcze jako brat zakonny.
Po ukończeniu szkoły wstąpił do pallotynów.
W 2004 roku ukończył seminarium i otrzymał święcenia kapłańskie,
po których został skierowany do pomocy w Jeevodaya.
W Ośrodku zajmuje się opieką nad chłopcami.
Santosh jest laborantem; wychował się i pracuje w Jeevodaya,
ma żonę i dwoje małych dzieci.
Idea zaproszenia ich,
jako przedstawicieli młodych mieszkańców Ośrodka,
jest związana ze Światowymi Dniami Młodzieży w Kolonii i powstała jeszcze za życia Jana Pawła II.
Obecnie trwają procedury biurokratyczne konieczne do otrzymania wiz wjazdowych do Polski i Niemiec.
PRAGNIEMY ZAPROSIĆ WSZYSTKICH – szczególnie młodych przyjaciół Jeevodaya w Polsce – na spotkanie z naszymi gośćmi:
NIEDZIELA,
31 LIPCA GODZ.
15.30 (Warszawa,
ul.
MŁODNICKA 34)
Spotkanie rozpocznie MSZA ŚWIĘTA sprawowana przez ks.
Basila.
Z powodów organizacyjnych proszę o potwierdzenie swojej obecności (AS)
|
| Koniec wakacji |
29-06-2005
W Indii trochę inaczej niż w Polsce,
rok szkolny rozpoczyna się 1 lipca,
a więc pojutrze.
Końcówka czerwca w Jeevodaya - to naprawdę gorący okres: przyjęcie nowych uczniów do najmłodszych klas,
przywitania ze starszymi i rozmowy z ich opiekunami (czasem jedyna taka możliwość w ciągu roku),
kierowanie absolwentów,
którzy pragną się dalej uczyć do innych placówek itp.
Wiele decyzji,
które trzeba podjąć wymaga rozwagi,
a nawet przenikliwości,
wiele rzeczy trzeba zrobić w tym samym czasie.
A pogoda – gorąco i mokro (wszak to początek pory deszczowej),
tę atmosferę jeszcze podgrzewa.
Wszystkich Przyjaciół Jeevodaya zachęcam w tych dniach do modlitwy w intencji odpowiedzialnych za Ośrodek,
szczególnie za dr Helenę.
(AS)
|
| Wystawa o Ojcu M. Żelazku |
19-06-2005
W muzeum Azji i Pacyfiku otwarto wystawę pt.: „Ojciec Marian Żelazek SVD – polski kandydat do Pokojowej Nagrody Nobla”.
Wystawa ta ukazuje trudną historię życia o.
Mariana,
którego droga do kapłaństwa wiodła przez obóz koncentracyjny w Dachau; i jego dzień dzisiejszy w indyjskim stanie Orissa.
O.
Marian opiekuje się kolonią dla trędowatych w Puri - mieście szczycącym się świątynią boga Jagannatha.
Jednym z osiągnięć Ojca jest szkoła dla ok.
500 uczniów,
do której uczęszczają zarówno dzieci rodziców trędowatych z kolonii,
jak i dzieci z miasta.
O.
Żelazek jest też w Indii „ambasadorem” polskości,
chętnie przyjmuje odwiedzających Indię Polaków i utrzymuje kontakt z mieszkającymi w niej na stałe.
Przyjaźni się z dr Heleną Pyz i chyba wszyscy wolontariusze i goście Jeevodaya mieli szansę poznać tego wyjątkowego człowieka.
Jedna z gablot wystawy poświęcona jest ośrodkowi Jeevodaya.
O.
Marian przebywa obecnie w Polsce i mimo kłopotów zdrowotnych przyjechał na otwarcie wystawy.
Zaproszeni goście,
aby spotkać się z bohaterem wystawy,
musieli okazać „induską” cierpliwość,
bo przyjazd z powodu korków na trasie Poznań - Warszawa opóźnił się o 2 godziny.
Wystawę można oglądać w Galerii Azjatyckiej przy ul.
Freta 5 w Warszawie,
codziennie oprócz poniedziałku,
od 18 czerwca do 4 września br.
(AS)
|
| Jeszcze jeden katolik w Indii |
13-06-2005
+ ma na imię Andreas,
urodził się 29 maja,
kiedy jego tata pojechał do Bhopalu starać się paszport,
ponieważ wybiera się do Polski i do Kolonii w Niemczech! Waży 3,4 kg,
śpi i pożywia się bez najmniejszych problemów,
jeszcze nie wiadomo,
jaki ma głos - cudownie spokojne DZIECKO.
Został przyjęty do Kościoła katolickiego wczoraj,
12.6 o godz.
7 rano czasu miejscowego.
Rodzicami są Santosh i Shyama,
chrzestnymi - Sundar i Sumitra z sąsiedniej wsi,
starsza siostrzyczka - Mary Archana.
Wieczorem odbyła się uczta z udziałem wszystkich mieszkańców Jeevodaya.
Radujcie się razem z nami! (HP)
|
| LIST DO OFIARODAWCÓW |
05-06-2005
W najbliższych dniach otrzymają Państwo zaproszenie na kolejną - II pielgrzymkę Pomocników Jeevodaya na Jasna Górę w dniach 15-16 października 2005 r.
Program spotkania osnuty będzie wokół tematów powierzonych nam przez wielkiego Misjonarza naszych czasów Jana Pawła II: Eucharystii i Miłosierdzia.
Mamy też nadzieję na udział w spotkaniu najbliższego współpracownika dr Heleny Pyz,
p.
Lalaram Karsh,
którego gościć będziemy w tym czasie w Polsce.
Szczegóły dotyczące pielgrzymki będziemy systematycznie zamieszczać na naszej stronie.
(AS)
|
| Wyniki egzaminów państwowych |
29-05-2005
Kochani,
nie powiodło się zbyt dobrze naszym maturzystom w tym roku.
Nie wykluczamy,
że będą powtarzać klasę 12,
bo lepiej na świadectwie za rok mieć dobrą ocenę,
niż już w tym np.
zdaną w poprawkowym terminie.
Ta decyzja jeszcze przed nami,
na razie wiemy tylko,
że bez poprawki zdała tylko jedna uczennica.
Na osłodę powiem,
że klasy 5 i 8 zdały wspaniale,
wszyscy powyżej 50%,
12 w najwyższej grupie z odznaczeniami (pow.
75%).
A może to po prostu kolejna ilustracja poziomu nauczania w państwowej szkole? Wszak ci sami uczniowie uczyli się u nas do 10 klasy,
a 2 ostatnie lata w szkole w Abhanpurze!...
(HP)
|
| Pora remontów |
22-05-2005
W okresie wakacji staramy się poprawić to,
co w ciągu roku ulega niszczeniu.
W tym roku ważną inwestycją była wymiana instalacji elektrycznej w większości budynków,
prawidłowe uziemienie i izolacja bardzo już starych urządzeń elektrycznych.
W ubiegłym tygodniu ks.
Abraham poświęcił teren pod budowę nowego budynku dla chorych pań.
Stary wymagał remontu kapitalnego,
ale jak powszechnie wiadomo jest to zwykle bardziej kosztowne,
a mniej efektywne,
niż budowa nowego.
Nowy dom będzie bezpośrednio za dotychczasowym mieszkaniem kobiet.
Dodatkowa korzyść,
że aż do ukończenia budowy panie pozostaną na miejscu,
a prawdopodobnie budowa przeciągnie się poza wakacje.
Stary budynek po remoncie przeznaczymy na magazyn.
(HP)
|
| Zakończenie roku szkolnego |
01-05-2005
Wakacje przed dziećmi,
młodzieżą i nauczycielami.
Ile to trzeba wysiłku,
żeby szybko sprawdzić prace egzaminacyjne zanim ogłosi się wyniki egzaminów,
które będę mogła przesłać do Polski zainteresowanym opiekunom naszych dzieci.
I zaraz ruch i gwar nasilony (bo rodzice i bliscy przyjeżdżają po swoje pociechy o każdej godzinie dnia i nocy) ucichnie – zostaniemy sami.
Do ścisłej Rodziny Jeevodaya należą dzieci osierocone,
zatrzymuję też zwykle te,
które wymagają leczenia.
W tym roku – pięcioro.
Trzeba im będzie wymyślać rozrywki,
chociażby dlatego,
żeby nie siedzieli bez ruchu wpatrzeni w srebrny ekran! Tylko rano i wieczorem można się trochę ruszać,
upały już są ok.
40 st.
C codziennie.
W kuchni została połowa załogi,
rozjeżdżają się też nauczyciele.
W tym okresie zwykle jest czas na zawieranie związków małżeńskich,
mam zaproszenie na 3 śluby byłych wychowanków.
ROK SZKOLNY 2004/2005 ZAKOŃCZONY (HP)
|
| Radość i zobowiązanie |
22-04-2005
+ Radość z wyboru Józefa kard.
Ratzingera na Papieża podziela cały świat.
Dla nas,
Polaków,
to szereg nowych wyzwań,
aby wspierać posługę Ojca św.
modlitwą.
W Jeevodaya panuje duch wdzięczności Panu Bogu za dar jakim jest Benedykt XVI i modlitwą dziękczynną staramy się wspierać Jego pierwsze kroki w nowej,
tak ważnej dla każdego z nas,
roli.
Proszę wszystkich i każdego z Was z osobna - bądźmy w tym jednej myśli i jednego ducha.
Plurimos annos Ojcze św.!!! Viva il Papa!!! (HP)
|
| Modlitwa za Ojca Świętego |
02-04-2005
Wspólnota Jeevodaya z uwagą śledzi wiadomości dotyczące zdrowia Ojca Świętego Jana Pawła II.
Wraz z całym Kościołem i wszystkimi ludźmi dobrej woli łączymy się w serdecznej modlitwie i czuwaniu,
polecając każdą chwilę ukochanego Ojca Świętego Jezusowi Miłosiernemu.
Wiadomość o pogorszeniu stanu zdrowia Papieża podały indyjskie media,
choć dociera również poprzez przekaz z Polski i wymianę informacji między tutejszą wspólnotą katolicką.
(AS i HP)
|
| Świętowanie |
30-03-2005
Mamy właśnie za sobą największe święta: chrześcijańską Wielkanoc i hinduskie Holy.
Święta w Indii podkreśla się – podobnie jak w naszym kraju – uroczystym,
najlepiej nowym,
strojem,
dobrym jedzeniem,
przypisanymi różnego typu zwyczajami.
Po przeżyciu liturgii Wigilii Paschalnej zapanowała radość i serdeczna atmosfera.
Życzeniom przed kościołem,
składanym sobie ok.
2 w nocy,
towarzyszyło jedzenie świątecznego ciasta – jakby naszej wielkanocnej baby.
Bajecznie kolorowe sari i eleganckie sukienki dziewczynek trudno jest dość obrazowo opisać.
Nastrój podkreślony jest też wielobarwnym wystrojem wnętrza Kościoła i kompletami migających światełek.
Świąteczne śniadanie składało się z dużej słodkiej buły,
bundżiya i dżelabi – ulubionych słodyczy indyjskich dzieci.
Nieodłącznym elementem wszystkich świąt jest „bara khana” – wieczorny obfity posiłek spożywany wspólnie – w naszym przypadku na tarasie na dachu przychodni.
Wcześniej pełne ręce roboty mają kucharki i inne osoby,
które stają im do pomocy.
Był,
jak zawsze,
ryż,
dal (sos z soczewicy),
jakieś sabdżi (warzywa) i kurczaki (mięso z kurczaka i innych zwierząt rąbie się tutaj na drobne kawałki razem z kośćmi i podaje w sosie,
oczywiście dość ostrym).
Na deser owoce i ciasto.
Podczas uczty jest też czas dzielenia się radością spotkania.
Po – chwila spontanicznych tanów przy muzyce.
Choć Wielkanoc to zwykle jeden świąteczny dzień – w tym roku poniedziałek był też świętem.
Tegoroczne Holy zbiegło się z Wielki Piątkiem,
więc dopiero tego dnia dzieci mogły dać upust potrzebie wymalowania wszystkich i najlepiej każdego kolorowym proszkiem.
Nam dostały się fioletowe tika (znak na czole) i cukrowe male na szyję.
„Polska ekipa” nawiązała do zwyczaju śmigusa dyngusa.
Ale mieliśmy jeszcze jeden powód do świętowania – odznaczenie Mami.
Ks.
Abraham,
który jest szczególnie dumny z tego,
że dr Helena została zauważona przez swój rząd zaprosił tego dnia wielu dostojnych gości z arcybiskupem Raipuru Józefem Augustinem na czele.
Było jedzenie na dachu,
program artystyczny przygotowany przez starsze dziewczęta,
życzenia i gratulacje.
Znów Polska i India stały się sobie bliższe...
(AS)
|
| Wielki Tydzień w Jeevodaya |
27-03-2005
W Niedzielę Palmową liturgia Eucharystii rozpoczęła się przed budynkiem przychodni odczytaniem Ewangelii o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy; po czym dzieci i dorośli przeszli w uroczystej procesji do kościoła niosąc w ręku prawdziwe gałązki palmowe.
Ewangelię Męki pańskiej przeczytało 6 lektorów – połączone głosy 2 dziewczynek doskonale oddawały wrażenie wołającego tłumu.
Początek tygodnia to ważne przeżycie religijne – rekolekcje prowadzone przez ks.
Kuriakose z Nagpur i grupę ewangelizacyjną.
Młodszym do przeżycia rekolekcji pomagał śpiew i scenki pantominy – wszystkim proste,
a głębokie słowa rekolekcjonisty i świadectwa młodych ludzi: kleryka i studenta.
Przygotowani przez przyjęcie sakramentu pojednania mogliśmy przystąpić do przeżycia Triduum Paschalnego.
Liturgia sprawowana jest w sposób uroczysty i chciałoby się powiedzieć bardzo osobisty.
W Wielki Czwartek ks.
Abraham po homilii zaprosił 12 mężczyzn.
Wśród „apostołów”,
którym umył nogi znalazło się też dwóch Polaków.
W Wielki Piątek,
o 15.00 (jest to pora skwaru być może podobnego do tego jaki był w Ziemi Świętej?) rozpoczęła się droga krzyżowa,
która tego dnia ma stacje przy kolejnych domach katolików.
W czasie wieczornej liturgii niezwykle w tym miejscu brzmi modlitwa za tych,
którzy jeszcze nie wierzą w Chrystusa.
Wielkim przeżyciem jest też adoracja krzyża.
Liturgia Wieczerzy Paschalnej sprawowana w tę Świętą Noc,
połączona z chrztem małego mieszkańca Hasdy,
wprowadziła wszystkich w radość tego,
że PAN PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAŁ.
Świętowania dopełniły radosne życzenia „Pascha mubarak ho”,
które po wyjścia z kościoła składają wszyscy – wszystkim.
(AS)
|
| DROGA KRZYŻOWA |
19-03-2005
W ostatni piątek 18.
marca grupa mieszańców Jeevodaya (ok.
40 osób) udała się z pielgrzymką do Dongargarh,
gdzie uczestniczyli w diecezjalnej drodze krzyżowej.
Miejsce to,
oddalone o 140 km,
jest o tyle nam bliskie,
że to właśnie tam ks.
Adama Wiśniewski rozpoczął realizować swoje marzenie o budowie „miasta - świtu życia”.
Tam po raz pierwszy stanęły trzy wojskowe namioty,
które miały stanowić początek ośrodka.
Stacje drogi krzyżowej i cytaty z Pisma Świętego namalowane są na dużych kamieniach wzdłuż stromo wznoszącego się szlaku.
Na szczyt wzniesienia,
gdzie króluje widoczny z daleka biały betonowy krzyż,
wchodzi się po wykutych w skale schodach.
W miasteczku są jeszcze dwie inne góry,
na których znajdują się świątynie buddyjska i hinduistyczna.
Nabożeństwo drogi krzyżowej trwało ponad 2 godziny i zakończyło się Mszą świętą na dużej polanie na wysokości 7 stacji drogi krzyżowej.
Zgromadziło się na niej ponad 2,000 osób.
Pielgrzymka dla jej uczestników była ważnym wydarzeniem i okazją nie tylko głębokiej modlitwy,
ale i konsolidacji społeczności katolickiej Ośrodka,
aczkolwiek kilku niekatolików również wzięło w niej udział.
(AS)
|
| Polonia Restituta |
16-03-2005
Dr Helena Pyz została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
To wysokie polskie odznaczenie państwowe zostało przyznane za wieloletnią pracę wśród trędowatych z dala od ojczystej ziemi na wniosek Ambasadora RP w Indii – p.
dr Krzysztofa Majki.
Wręczenia,
w imieniu Prezydenta RP,
dokonał w dniu 15.03 br.
w Delhi wiceminister spraw zagranicznych Bogusław Zalewski w obecności ambasadorów Rzeczypospolitej krajów Azji i terenu Pacyfiku.
W krótkim podziękowaniu dr Helena powiedziała,
że jest wdzięczna swojej Ojczyźnie,
iż wyposażyła ją w tę wrażliwość,
która pozwala jej z miłością służyć ludziom przez innych odrzucanym.
Odznaczenie to jest wielką radością dla mieszkańców Jeevodaya,
gdzie dr Helena jest „ambasadorem” polskości.
Dla nich to nie tylko radość,
że ich „Mami” została w ten sposób uhonorowana przez swój Kraj,
ale także poczucie,
że ktoś docenił pracę na ich rzecz.
(AS)
|
| Sister Doctors Forum of India |
22-02-2005
W dniach 18-20 lutego 2005 w Kalkucie odbyła się Konferencja poświęcona integralnemu podejściu do opieki zdrowotnej nad pacjentem.
Organizatorkami i uczestniczkami tej konferencji są lekarki pracujące w całej Indii,
których wspólną płaszczyzną jest fakt,
że są one jednocześnie członkiniami rozmaitych zakonów i stowarzyszeń apostolskich Kościoła katolickiego.
Do grona tego od 1995 roku (powstało w 1994) należy pracująca od 16 lat w Jeevodaya dr Helena Pyz.
Forum liczy ponad 500 członkiń,
a dr Helena jest jedyną jego uczestniczką pochodzącą spoza Indii.
Jest to prawdopodobnie jedyne takie forum na świecie,
gdzie siostry pełniące posługę lekarską,
pogłębiają wiedzę merytoryczną,
wymieniają między sobą doświadczenia,
wspierają się w pracy lekarskiej i misyjnej.
Dzięki istniejącym między nimi kontaktom mogą sobie wzajemnie pomagać i skuteczniej podejmować inicjatywy wobec pojawiających się zagrożeń i kataklizmów.
Jedną z takich inicjatyw była akcja pomocy medycznej dla ofiar tsunami w południowych Indiach.
Gośćmi XI konferencji SDFI byli Lucas Silkar - arcybiskup Kalkuty i s.
Nirmala - przełożona generalna Misjonarek Miłości,
która wygłosiła wykład: „Duchowość uzdrawiania”.
Uczestniczki Konferencji nawiedziły również grób bł.
Matki Teresy i modliły się przy nim prosząc o Boże błogosławieństwo dla swojej posługi.
(AS)
|
| Apel o modlitwę |
04-02-2005
U 10 letniego mieszkańca Jeevodaya Raghunandana,
ucznia czwartej kasy,
wystąpiły objawy białaczki.
Chłopiec jest drobny i bardzo osłabiony,
był już leczony z powodu trądu.
Raghu jest po pierwszych specjalistycznych badaniach na onkologii i w najbliższych dniach zostanie podjęta decyzja jak dalej prowadzić jego leczenie.
To,
co możemy zrobić dla małego Indusa,
to nasza wspólna modlitwa i wiara,
że Pan Bóg zachowa go przy życiu.
Na Jasnej Górze przed Cudownym Obrazem Matki Bożej zostanie odprawiona Msza święta z prośbą o jego zdrowie 6.02.
br.
o godz.
15.30.
Prosimy serdecznie o modlitwę o uzdrowienie małego Raghu za wstawiennictwem Stefana kardynała Wyszyńskiego (w tych dniach przeżywamy rocznicę objęcia przez niego stolicy prymasowskiej w Gnieźnie 2.02 i w Warszawie 6.02).
Osoby gotowe podjąć taką modlitwę proszę serdecznie o wpisanie swoich imion w komentarzu do tego tekstu.
(AS)
|
| Dzień Chorego na Trąd |
31-01-2005
Z inicjatywy Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya odbyła się dziś modlitwa w intencji chorych na trąd i wszystkich niosących im pomoc.
Światowy Dzień Chorego na Trąd obchodzony jest dzięki staraniom Raoula Follereau od 1954r.
Spotkanie rozpoczęliśmy Eucharystią.
Wgłębić się w sens Słowa Bożego pomagał nam ks.
Adam Wójcikowski,
który krótko zinterpretował każde z ośmiu Jezusowych błogosławieństw.
"Błogosławieni miłosierni,
to ci,
którzy potrafią widzieć.
Bo do tego,
aby być miłosiernym potrzebne jest serce i oczy,
przede wszystkim oczy.
Człowiek,
który schodził z Jerozolimy do Jerycha wpadł w ręce zbójców: ograbili go i zadali mu rany.
Można było widzieć i nie wzruszyć się,
bo widział to i kapłan,
i lewita.
Oni nie dostrzegli tego,
co najbardziej istotne.
Aż wreszcie przechodzi miłosierny Samarytanin,
który widzi tak,
jak widzieć powinien.
I dzieło człowieka,
dla pamięci którego dzisiaj tu jesteśmy,
wyrasta z takiego spojrzenia.
Nie można mówić z tanim entuzjazmem,
że wszystko jest dobrze: jest dzisiaj,
było i będzie wiele takich ran.
"Ubogich zawsze mieć będziecie" i trzeba to po prostu widzieć.
A potem stało się coś jeszcze: "On wzruszył się głęboko".
Ten człowiek miał serce i "użył wina i oliwy",
czyli tego,
co przynosi ulgę i potrafił zapłacić ze swojego i włożyć swój trud - tacy miłosierdzia dostąpią".
W modlitwie powszechnej pamiętaliśmy o tych,
którzy byli prekursorami służby trędowatym,
a już odeszli po wieczną nagrodę do Pana - o R.
Follereau i ks.
Adamie Wiśniewskim,
jak i o tych,
którzy teraz wśród nich i dla nich żyją: m.in.
dr Helenie Pyz i ks.
Marianie Żelazku,
który obchodzi dziś swoje 87 urodziny,
o wszystkich ofiarodawcach,
ale przede wszystkim o naszych braciach trędowatych.
Po mszy świętej zgodnie z programem miał miejsce wykład o ks.
Adamie Wiśniewskim,
człowieku,
który nie tylko pracował dla trędowatych jako lekarz i jako kapłan-misjonarz,
ale stworzył miejsce,
w którym sami trędowaci byli i są do dzisiaj gospodarzami.
W jednym z listów tak przedstawił idę Ośrodka: "Cele Jeevodaya są konkretne: pracować dla trędowatych dzieci i rehabilitować je.
Rehabilitacja ma objąć całego człowieka.
Nie nowa to idea,
ale istnieje w moim umyśle od 12 roku życia.
Przez wieki pisano książki o miłości bliźniego.
My robimy z tych książek użytek.
Nie piszemy,
ale czynimy miłość bliźniego.
Jeevodaya jest domem dzieci trędowatych,
nie domem,
do którego się przygarnia dzieci trędowate.
To jest ich dom".
Niezwykle cennym uzupełnieniem było świadectwo ks.
Stanisława Kuracińskiego SAC,
który nie tylko współpracował z ks.
Wiśniewskim,
ale osobiście spotkał go jako kleryk i po latach jako wizytator w Jeevodaya w Indii.
(AS)
|
| WSPÓŁPRACA Z INDOLOGAMI |
12-01-2005
Dzięki uprzejmości p.
profesora Krzysztofa M.
Byrskiego z Uniwersytetu Warszawskiego udało się nam nawiązać ciekawą współpracę.
Studenci 4.
roku indologii podjęli się przetłumaczenia na polski listów naszych dzieci,
które ostatnio przywiozła do Polski p.
dr Helena.
Praca to żmudna i wymagająca dobrej znajomości języka,
nie tylko literackiego.
Dla przyszłych polskich specjalistów od Indii i jej języków to także spotkanie z Ośrodkiem,
który tak bardzo łączy nasze odległe kraje.
Niedługo ta partia listów dotrze do adresatów.
(AS)
|
| ZAPROSZENIE |
|
10-01-2005
„Uzdrawiajcie chorych,
wskrzeszajcie umarłych,
oczyszczajcie trędowatych,
wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście,
darmo dawajcie!” (Mt,10,8)
SEKRETARIAT MISYJNY JEEVODAYA zaprasza na: MSZĘ ŚWIĘTĄ sprawowaną w intencji osób dotkniętych trądem i noszących skutki tej choroby.
Przewodniczenie - ks.
Adam Wójcikowski
30.
STYCZNIA - ŚWIATOWY DZIEŃ WALKI Z TRĄDEM,
godz.
10.30 Kaplica Matki Bożej Częstochowskiej,
Warszawa,
ul.
Łazienkowska 14
Po Mszy Świętej wykład: Ksiądz ADAM WIŚNIEWSKI lekarz i przyjaciel trędowatych – Anna Sułkowska (AS)
|
| Sport to zdrowie |
04-01-2005
I radość! W przerwie po egzaminach półrocznych nasze dzieci miały dni sportu,
mini-olimpiadę z wieloma dyscyplinami.
Maluchy konkurowały w śmiesznych i łatwych zadaniach,
starsi mieli prawdziwe zmagania.
Nasi podopieczni są bardzo sprawni fizycznie,
osiągali dobre wyniki w biegach,
skokach i innych sportach.
Najciekawsze są gry zespołowe: kho-kho i kabadhi.
Już niedługo będą mogli Państwo obejrzeć zdjęcia i krótkie sekwencje filmowe na tej stronie: są w drodze do Polski.
(HP)
|
| Ważna wizyta |
02-01-2005
Przed Świętami zawitała do nas znana tym,
którzy byli obecni na naszej Pielgrzymce,
ale także wielu osobom,
które od niej po raz pierwszy słyszały o Jeevodaya,
p.
Barbara Rajczyk.
Radosne powitanie: wszystko inne,
ale przecież to to samo miejsce,
które odwiedziła przed 16 laty! Dla wszystkich było to bardzo ważne,
dzieci starały się umilić czas jak umiały.
A p.
Basia przygotowała prawdziwy barszcz i kapustę z grzybami na Wigilię.
W wieczór noworoczny pojechała do s.
Stefanii,
która też zajmuje się trędowatymi w sąsiednim stanie,
jeszcze będzie w Kalkucie i wróci do Polski.
Przywiezie masę wrażeń i...
zdjęć.
Prawdziwą dokumentację,
chwila po chwili,
jej wizyty u nas.
Wyrażam wdzięczność za tę wizytę i mam nadzieję,
że jej dalsza współpraca z Sekretariatem i nami będzie bardzo owocna i satysfakcjonująca.
(HP)
|
|