Przyłączmy się do protestu
Komisja Misyjna Konferencji Episkopatu Polski proponuje inicjatywę wysyłania pisemnego protestu przeciwko prześladowaniom chrześcijan w Indii
Dzieci i dorośli
Dzieci w Indii świętują swój dzień...
Dorośli (...) ekscytują się wyborami...
Wielką moją radością jest,
że mogę po raz kolejny spędzić kilka tygodni w Jeevodaya
Zapraszamy do grona
MŁODYCH PRZYJACIÓŁ JEEVODAYA
Najbliższe spotkanie
15 listopada 2008 (sobota),
godz.
16.
00
|
|
|
|
|
| Żegnamy stary ROK |
31-12-2004
Mamy w Jeevodaya taki zwyczaj,
który znają nasi goście,
przebywający z nami kiedykolwiek w tym czasie: przed północą zbieramy się na modlitwę przed Najświętszym Sakramentem.
Łączcie się z nami,
bo każdy ma za co Panu Bogu dziękować: za chwile radosne i dobre,
za te trudniejsze,
które są 'zadaniami',
za ludzi spotkanych na naszych drogach,
za wszelkie dobro z ręki PANA.
Niech ten czas będzie też czasem naszej wzajemnej łączności i pomocą w całym Nowym Roku.
Przed samą północą wyjdziemy z dziećmi,
aby spalić kukłę starego roku.
Czasem w formie żartów wykrzykujemy mu wszelkie zło,
jakie się wydarzyło i odpędzamy je wraz z odchodzącym czasem.
Stary rok pali się szybko strzelając fajerwerkami...
Potem znów wracamy do kościoła,
aby Mszą św.
rozpocząć Nowy Rok i prosić dla siebie i bliskich o potrzebne łaski.
Zakończy się to krojeniem i jedzeniem ciasta,
życzeniami - wszyscy wszystkim.
Będziemy z Wami myślą i modlitwą.
(HP)
|
| Jeevodaya, Boże Narodzenie 2004, Nowy Rok 2005 |
24-12-2004
Zapraszam Was wszystkich na spotkanie wraz z mieszkańcami Ośrodka przy Żłóbku Dzieciątka.
Pochylmy się nad Nim jak Jego święta Matka.
Uważnie wpatrujmy się w Jego Oblicze,
jakże często naznaczone cierpieniem i chorobą,
wsłuchujmy się w Jego skargi,
którymi wyraża cierpienie współczesnych ludzi,
uczmy się wrażliwości na Jego potrzeby i sposobów zaradzania wszelkiemu złu.
Niech to spotkanie przy Żłóbku uświadomi nam,
PRZYPOMNI ogrom łask doznanych od Pana w odchodzącym 2004 roku.
Niech rok 2005,
Rok Eucharystii,
będzie czasem coraz głębszego umiłowania Jezusa,
który pozostał na zawsze BOGIEM Z NAMI i komunii między ludźmi,
których ON stawia na naszych drogach.
(HP)
|
| Młodzi o trądzie |
19-12-2004
W liceum im Mikołaja Kopernika w Warszawie odbyło się spotkanie z przedstawicielem sekretariatu misyjnego Jeevodaya dotyczące problemu trądu na świecie.
Spotkanie,
w którym uczestniczyli przedstawiciele wszystkich klas,
zorganizowali sami uczniowie z inicjatywy Agnieszki,
która o Jeevodaya usłyszała podczas pieszej pielgrzymki na Jasną Górę.
Agnieszka wraz z koleżankami postanowiła zebrać w swojej szkole dar serca dla dzieci mieszkających w Ośrodku.
Młodzież z uwagą słuchała informacji o historii i dniu dzisiejszym Ośrodka,
zadawała wiele pytań dotyczących trądu,
perspektyw na jego całkowite wyleczenie na świecie oraz sytuacji religijnej w Indii.
Pewną ciekawą zbieżnością jest fakt,
że szkła w Jeevodaya także nosi imię polskiego astronoma.
(AS)
|
| GARŚĆ INFORMACJI |
03-12-2004
Z docierających (mimo trudności komunikacyjnych) informacji z Jeevodaya wiemy,
że:
* Po przerwie urlopowej nagromadziło się dr Helenie dużo pracy,
zarówno medycznej jak i biurowej.
WSPIERAJMY JĄ SWOJĄ SERDECZNĄ MODLITWĄ I PAMIĘCIĄ.
* U jednej z małych dziewczynek (stałych mieszkanek Ośrodka) ujawniło się ostre zapalenie stawów - cierpi maleństwo.
MAHE - JESTEŚMY Z TOBĄ.
* Mieszkańcy towarzyszyli swoją posługą w ostatnich dniach życia Kailashowi,
który trafił do Jeevodaya w gorszym jeszcze stanie niż Hemlal (o którym mogli Państwo przeczytać w materiałach otrzymywanych od Sekretariatu oraz na naszej stronie pod tytułem „wspomnienia”).
Zmarł w 29.11 br.
NIECH PAN PRZYJMIE GO DO SWOJEJ CHWAŁY.
* Na rozpoczęcie Adwentu dzieci i wszyscy dorośli w Jeevodaya losują swoje imiona,
aby przez ten okres otaczać wylosowaną przez siebie osobę szczególną modlitwą.
W TYM CZASIE OCZEKIWANIA NA JEZUSA ŁĄCZMY SIĘ W SERDECZNEJ MODLITWIE ZE WSPÓLNOTĄ MIESZKAŃCÓW OŚRODKA I CAŁĄ RODZINĄ POMOCNIKÓW JEEVODAYA.
(AS)
|
| POWRÓT |
|
21-11-2004
Serdecznie pozdrawiam wszystkich,
którzy tu zajrzą - już z Jeevodaya.
Dziękuję tym serdecznym bliźnim,
którzy pomogli mi w czasie pobytu w Kraju i w Rzymie,
wyrażam
wdzięczność za wspaniałe spotkania,
za to,
które napełniło moje serce największą radością: z Janem Pawłem II.
Powoli uzupełnię wszystkie zaległości,
na razie jeszcze nie w pełni zaaklimatyzowałam się - tu jest nadal w ciągu dnia ok.
30oC.
Dzieci zastałam w dobrym zdrowiu,
choć jest mała epidemia ospy wietrznej,
ale to przecież nie jest problem.
Na początek miałam ponad 400 pacjentów w Kuteli.
I tak powoli wchodzę w naszą codzienność.
(HP)
|
| PIELGRZYMKA |
|
26-10-2004
Dni pielgrzymki Pomocników Jeevodaya (23-24.10) na Jasnej Górze były radosnym i wielkim świętem wszystkich obecnych.
Było nas ok.
150 osób.
Rozpoczęliśmy zgodnie z programem,
modlitewnie.
Najpierw Eucharystia przed Cudownym Obrazem Matki Bożej,
a potem Droga Krzyżowa na jasnogórskich wałach.
Była to okazja,
aby swoim sercem i wołaniem do Miłosiernego Pana objąć wszystkich naszych przyjaciół trędowatych w Indiach i na całym świecie,
oraz polecić przez pośrednictwo Matki Bożej osobiste sprawy,
które każdy przywiózł w swoim sercu.
Spotkanie w kaplicy różańcowej pozwoliło się nam wzajemnie zobaczyć.
Rozpoczął je długi aplauz na stojąco spontanicznie zgotowany Pani Doktor oraz miły gest ofiarowania bukietu róż z podziękowaniem za pracę Sekretariatu Misyjnego dla p.
Janiny Michalskiej.
W programie były: krótka wypowiedź o adopcji serca na przykładzie akcji prowadzonej w Rwandzie - ks.
Romana Rusinka,
refleksja biblijna - świadectwo przemyśleń z Jeevodaya - ks.
Adama Wójcikowskiego,
relacja o misyjnej pracy świeckich,
zwłaszcza Polaków - ks.
Romualda Szczodrowskiego i zaproszenie do zawierzenia swojego życia i misji powierzonej każdemu z nas Matce Bożej - p.
Anny Rastawickiej.
Drugi dzień pielgrzymki jeszcze bardziej przybliżył nas do siebie i dał okazję do wzajemnego poznania.
O pracy ośrodka w Jeevodaya opowiadała dr Helena Pyz i inne osoby,
które miały szczęście go odwiedzić zarówno za życia ks.
Wiśniewskiego,
po jego śmierci,
a przed przyjazdem dr Heleny,
jak i w ostatnich latach.
Ofiarodawcy - pielgrzymi mieli możliwość zadania nurtujących ich pytań,
przekazania pozdrowień i drobnych upominków dla "swoich dzieci".
Nasze pielgrzymowanie zakończyliśmy wspólną Eucharystią w domu Pamięci Prymasa Tysiąclecia.
W dniu,
w którym Kościół obchodzi dzień misyjny modliliśmy się za wszystkich misjonarzy,
szczególnie obecną wśród nas misjonarkę,
zawierzając ich pracę i nasze życie Pani Jasnogórskiej.
Wyjeżdżaliśmy radośni i ubogaceni,
żegnając się "do zobaczenia za rok".
(AS)
|
| Na Jasnej Górze |
22-10-2004
Rozpoczyna się nasze modlitewne spotkanie na Jasnej Górze.
Pierwsi pielgrzymi przybyli już dziś.
Bardzo wiele osób - Pomocników Jeevodaya - będzie w tych dniach z nami w modlitewnej łączności.
Także dzieci i wszyscy mieszkańcy Jeevodaya,
pod przewodnictwem ks.
Abrahama,
modlą się w tym czasie za nas.
W Domu Pamięci Prymasa Tysiąclecia "urzęduje" już ekipa przygotowująca recepcję i sprawy organizacyjne pielgrzymki.
Jest między nami dr Helena,
której pobyt w Polsce był inspiracją do zaproszenia wszystkich ofiarodawców na wspólne spotkanie w Domu Matki.
Część pielgrzymów,
aby z różnych części Polski dotrzeć na jutrzejsze spotkanie jest już w drodze,
inni wyruszą o świcie.
Mamy wszyscy nadzieję,
że ta pielgrzymka zbliży nas do Maryi i do siebie nawzajem,
że wyjedziemy z Częstochowy ubogaceni i szczęśliwi.
(AS)
|
| Spotkania dr Heleny |
19-10-2004
W Częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia w domu rekolekcyjnym Pallotynów w dniach 16-17 października miało miejsce doroczne spotkanie Ruchu Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata.
Ruch znany pod nazwą MAITRI powstał w 1975 roku w Warszawie po podróży grupy młodych osób do Indii.
Głównymi jego celami są:
- niesienie pomocy najbiedniejszym w ubogich krajach Trzeciego Świata,
- budzenie wrażliwości sumień i otwieranie ludzkich serc na godność ludzi najbiedniejszych,
ich potrzeby oraz na wartości,
jakimi żyją,
- szukanie dróg pojednania i zbliżenia między żyjącymi w dobrobycie i biednymi.
Członkowie ruchu żywo współpracują z Ośrodkiem w Jeevodaya,
wielu spośród nich uczestniczy w akcji Adopcji Serca naszych dzieci lub wysyłaniu paczek z konkretną pomocą dla Ośrodka.
Dr Helena była zaproszona do podzielenia się doświadczeniem swojej posługi w Indii.
Nim zaczęło się spotkanie na forum wiele osób podchodziło,
aby zapytać o losy konkretnych dzieci,
przywitać się,
upewnić czy jakaś forma świadczonej pomocy jest jeszcze aktualna.
W spotkaniu uczestniczyło ok.
60 osób z wielu rejonów Polski i Czech.
Dr Helena zwróciła szczególną uwagę na różne wymiary akcji Adopcji Serca.
Podkreśliła jej wymiar duchowy – łączność „rodziców adopcyjnych” w Polsce i konkretnego dziecka w Indii.
We wspólnocie jaką jest społeczność Jeevodaya pomoc materialna świadczona na rzecz każdego dziecka jest włączana do wspólnej kasy i wykorzystywana w miarę potrzeb.
W ubiegłym tygodniu dr Helena Pyz uczestniczyła w skupieniu wolontariuszy salezjańskich przygotowujących się do posługi misyjnej.
Młodzi ludzie,
pragnący poświęcić swoje siły i czas,
aby przynajmniej przez rok odpowiedzieć na zaproszenie Jezusa do głoszenia Ewangelii na krańcach świata,
z niezwykłym zainteresowaniem słuchali wypowiedzi doświadczonej misjonarki pracującej od 15 lat w egzotycznych warunkach.(AS)
|
| Dzień papieski |
10-10-2004
Z całym Kościołem w Polsce świętujemy dziś Dzień Papieski dziękując Bogu za każdą chwilę błogosławionego pontyfikatu Jana Pawła II.
Ojciec święty - niestrudzony pielgrzym,
świadek pokoju i pojednania między narodami - swoją szczególną miłością i troską otacza ubogich,
chorych i odrzuconych.
Dwukrotnie pielgrzymował do Indii.
W 1986 r w Madrasie powiedział:
”Gorąco pragnąłem odwiedzić Indie,
kraj wielu religii oraz bogatego dziedzictwa kulturalnego.
Mieszkaniec Indii słusznie uważa,
że religia ma dla niego głębokie znaczenie.
Jego istota doznaje impulsów,
przeczuć,
pytań,
tęsknot i aspiracji,
które są świadectwem najważniejszego z ludzkich dążeń: poszukiwania Absolutu,
poszukiwania Boga.
(…)
W świecie pełnym nędzy,
chorób,
niewiedzy i cierpienia prawdziwa duchowość może nie tylko zmienić umysł człowieka,
może też zmienić na lepsze cały świat.
Autentyczna duchowość jest głęboko zaangażowana w niesienie pomocy tym,
którzy cierpią lub znajdują się w biedzie”.
Módlmy się wspólnie,
aby Matka Boża,
której Jego Świątobliwość zawierzył swoje życie i posługiwanie otaczała Go nieustanną opieką.
(AS)
|
| Prymas Polski o pracy misyjnej w Indii |
03-10-2004
W sobotę 2.10.br.
w budującej się na warszawskim Wilanowie Świątyni Opatrzności Bożej miała miejsce modlitwa Kongresu Różańcowego archidiecezji warszawskiej.
W różańcu i - po raz pierwszy odprawianej w podziemiach kościoła - Eucharystii uczestniczył przebywający w Polsce abp Jacob Thoomkuzhy z Indii.
Ksiądz Prymas Józef Glemp witając dostojnego gościa powiedział,
że przed 40 latu obaj kapłani rozstali się w przyjaźni po odbytych w Rzymie studiach.
Wspomniał też o pracy polskich misjonarzy w Indii – sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża opiekujących się niewidomymi dziećmi w Bangalore i członkini Instytutu Pomocnic Maryi pracującej wśród trędowatych w Jeevodaya.
(AS)
|
| TOWARZYSTWO PRZYJACIÓŁ TRĘDOWATYCH |
22-09-2004
Jedną z organizacji systematycznie wspierających Jeevodaya jest Towarzystwo Przyjaciół Trędowatych im.
bł.
Jana Beyzyma.
Towarzystwo powstało w 1990 roku i propaguje ideę zwalczenia trądu na świecie.
Ofiary zebrane na ten cel przeznacza na pomoc dla ośrodków w Jeevodaya w Indii oraz w Maranie na Madagaskarze,
w którym to miejscu pracował i zmarł błogosławiony Jan.
W dniu 19 września br.
na zaproszenie wiceprezesa prof.
Janusza Kaweckiego,
dr Helena wzięła udział w comiesięcznym spotkaniu Towarzystwa w Krakowie.
Rozpoczęło się ono Mszą świętą w podziemiach Kościoła oo.
Jezuitów.
Po Eucharystii dokonało się przekazanie relikwii błogosławionego Jana Beyzyma nawiedzających poszczególne rodziny członków Towarzystwa.
W drugiej części spotkania dr Helena opowiadała o aktualnej sytuacji Ośrodka,
odpowiadała na pytania związane z leczeniem trądu i specyfiką sytuacji osób dotkniętych tą chorobą w społeczności indyjskiej,
gdzie tradycyjnie trędowaci są wyrzucani poza nawias społeczny jako bezkastowcy.
Poprzednie spotkanie w tym gronie miało miejsce w 2000 roku,
kiedy to uczestniczył w nim także o.
Abraham Thylamannal.
Są to okazje do wyrażenia wdzięczności za pracę członków Towarzystwa na rzecz Jeevodaya i odnowienia miłych więzów osobistych.
(AS)
|
| Po przerwie |
09-09-2004
Dr Helena jest obecnie na rekonwalescencji po pomyślnie przebytej operacji.
Wyraża wdzięczność wszystkim,
którzy otaczali ją opieką i modlitwą oraz prosi o dalszą życzliwą pamięć.
Nasza „Rekonwalescentka” w miarę powracania do sił podejmuje możliwe działania.
W dniu dzisiejszym wzięła udział w inauguracji roku szkoleniowego w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie.
Przy tej okazji spotkała się z ks.
bp Wiktorem Skworcem,
przewodniczącym Komisji Misyjnej Episkopatu Polski,
aby przedstawić swoją pracę w Jeevodaya.
(AS)
|
| Ach, co to był za ślub... |
29-08-2004
Zaproszenie dostałam jeszcze w Jeevodaya i z wielkim wzruszeniem przeczytałam w nim,
że Państwo Młodzi proszą,
aby zamiast obdarzać ich kwiatami,
szanowni goście zechcieli złożyć dar serca na pomoc moim „dzieciom”.
Historia zaczęła się 5 lat temu,
gdy młoda studentka medycyny rok przerwy w studiach przeznaczyła na bezinteresowną pomoc w Ośrodku.
Jeszcze raz z dyplomem lekarskim wróciła do nas,
aby odświeżyć więzy przyjaźni.
Mieszkańcy Jeevodaya,
dzieci i dorośli,
wszyscy znajomi z Indii,
duchowo łączyli się z Nią w dniu ślubu.
Zaplanowany na czas mojego pobytu w Polsce ślub dr Joanny i dr Przemysława został zawarty w kameralnych warunkach,
w uroczej scenerii prywatnej kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej.
Mimo dość szczupłego wnętrza stawili się licznie członkowie rodzin i przyjaciele – ponad 100 osób.
Na 21 sierpnia Pan Bóg zaplanował Im również dobrą pogodę: najpierw chłodno,
gdy byliśmy stłoczeni podczas obrzędu zaślubin,
później słonecznie – gdy wyszliśmy na zewnątrz z życzeniami,
darami i na kieliszek szampana pod dębem.
Ślub błogosławił o.
Adam,
bliski obojgu Młodym.
Czytania mszalne wybrane i przeczytane przez Młodych opatrzył wymownym komentarzem.
Przysięgę małżeńską Joasia i Przemek wypowiedzieli pewnymi głosami,
z wielkim uczuciem,
patrząc sobie w oczy,
świadomi do końca,
Kto jest najważniejszym Świadkiem ich słów.
Moment nakładania obrączek był również wzruszający.
Uroczystość zakończyła się wręczeniem Nowożeńcom pięknego ryngrafu Matki Bożej Jasnogórskiej przez p.
Janinę z prośbą,
by się z NIĄ nigdy nie rozstawali.
Myślę,
że takie chwile zostają w pamięci na całe życie.
(HP)
|
| Spotkanie na plaży |
19-08-2004
Dr Helena spędziła urlop nad Bałtykiem,
który ugościł ją również piękną słoneczną pogodą.
Mimo,
że był to czas całkowicie prywatny przeznaczony na zregenerowanie sił i wypoczynek,
zdarzyło się również kilka spotkań o charakterze bardziej społecznym.
Najciekawsze z nich było spotkanie na plaży w Kuźnicy na półwyspie helskim.
Dzięki talentowi organizacyjnemu jednego z przyjaciół błyskawicznie zorganizowana ok.
15 osobowa grupa mogła usłyszeć o pracy wśród trędowatych w dalekiej Indii.
Osoby te co prawda pierwszy raz spotkały się z informacją o Ośrodku w Jeevodaya,
ale z radością i zainteresowaniem wysłuchały relacji „prawdziwego” misjonarza.
Mogły poszerzyć swoją wiedzę o tym odległym Kraju,
a nawet zadać bardzo osobiste pytanie „Czy pani doktor jest szczęśliwa?” Myślę,
że czytelnicy naszej strony nie mają wątpliwości,
iż padła odpowiedź pozytywna...
(AS)
|
| Instytut Misyjny Laikatu |
14-08-2004
Miłe spotkanie miało miejsce w Instytucie Misyjnym Laikatu w dniu 27.7.04
Centrum Formacji Misyjnej przy ul.
Byszewskiej w Warszawie znają wszyscy,
którzy osobiście spotkali się z ideą przygotowania i troski o misjonarzy wyjeżdżających z Polski.
On kilku lat przygotowują się tam do wyjazdów misyjnych również osoby świeckie.
Instytut stara się utrzymywać kontakt z misjonarzami,
w miarę możliwości wspierać ich pracę i propagować idee misyjne w świadomości chrześcijan w Polsce .Czyni to m.in.
poprzez organizację (wspólnie z UKSW) olimpiady misyjnej dla młodzieży licealnej..
Dr Helena spotkała się z odpowiedzialnymi za CFM i jego pracownikami.
Informacja na ten temat zalazła się również na stronie internetowej Instytutu.
Zainteresowanych sprawami misji odsyłamy do tej bogatej w informacje ogólne i świadectwa działalności misyjnej świeckich strony internetowej (www.iml.pl) (AS)
|
| JEST Z NAMI |
28-07-2004
Mam zaszczyt zamieścić na naszej stronie oczekiwaną przez wiele osób wiadomość o pobycie dr Heleny w Polsce.
Pani Doktor przyjechała do Polski 15 lipca.
Pierwsze dni pobytu to bardzo intensywny czas Międzynarodowego Kongresu Instytutów Świeckich w Częstochowie,
w którym wzięła udział jako delegatka swojej Wspólnoty.
Było to wielkie wydarzenie dla całej społeczności instytutów świeckich,
uczestniczyło w nim ok.
350 osób z całego świata oraz ok.
150 z Polski.
Przy tej okazji dr Helena Pyz,
pytana przez obecnych na konferencji dziennikarzy o charakter jej pracy jako osoby świeckiej zaangażowanej w służbę misyjną Kościoła,
w audycjach radiowych i wywiadach prasowych mówiła o Ośrodku w Jeevodaya i jej podopiecznych.
Ponieważ obecny urlop p.
Doktor będzie nieco dłuższy,
oprócz czasu na odpoczynek,
zadbanie o zdrowie i kontakt z najbliższymi,
przewidziane są także spotkania z ofiarodawcami i przyjaciółmi Ośrodka w Jeevodaya.
Najważniejszym z nich będą dni naszej wspólnej modlitwy na Jasnej Górze 23 i 24 października br.
(AS)
|
| Abp Joseph Augustine w Polsce |
14-07-2004
Zgodnie z zapowiedzią abp Joseph Augustine - ordynariusz diecezji w Raipur,
która w ostatnim czasie została podniesiona do rangi archidiecezji,
odwiedził Polskę.
Głównym celem przyjazdu Księdza Arcybiskupa do Europy był Rzym,
gdzie z rąk Ojca świętego,
w uroczystość św.
Piotra i Pawła odebrał paliusz,
będący w Kościele katolickim znakiem władzy arcybiskupiej.
W Polsce pielgrzymował na Jasną Górę,
gdzie m.in.
podczas Apelu Jasnogórskiego udzielił zebranym,
a za pośrednictwem radia Maryja i TV Trwam,
całej Polsce,
apostolskiego błogosławieństwa.
Ks.
Arcybiskup modlił się również za wszystkich przyjaciół i współpracowników Ośrodka w Jeevodaya oraz prosił o modlitwę za Kościół w Indii.
Poza Jasną Górą nawiedził Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach,
Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem oraz Wadowice - miejsce urodzin Jana Pawła II.
(AS)
|
| Definitywnie koniec wakacji |
01-07-2004
Już w sobotę 26.6 przyleciały pierwsze „jaskółki”,
a większość dzieci wróciła do Jeevodaya w poniedziałek i wtorek.
Przyjęliśmy (do teraz) 48 nowych dzieci,
kilkoro „starych” zrezygnowało z dalszej nauki.
Dzień wczorajszy był w całości przeznaczony na rozlokowanie w sypialniach,
uporządkowanie rzeczy osobistych,
podział na grupy.
I oczywiście już pierwsze interwencje medyczne: robak wpadł do ucha,
rozcięta broda,
bolący brzuszek,
a przede wszystkim tęsknota do domu i bliskich.
Jednak większość buź roześmiana i szczęśliwa z kolejnego spotkania kolegów i przyjaciół,
z powrotu do miejsca,
gdzie jest im dobrze.
Dziś oficjalne rozpoczęcie roku szkolnego najpierw w kościele,
gdzie dzieci zaczynające naukę po raz pierwszy otrzymały specjalne błogosławieństwo,
a po śniadaniu uroczysty apel na placu przed szkołą.
Trudny okres przystosowania się do życia tutaj i wytężonej nauki obejmijmy specjalną modlitwą za „nasze” dzieci.
(HP)
|
| Końcówka wakacji |
18-06-2004
Ks.
Abraham wrócił już z urlopu,
odciąży mnie z zadań organizacyjnych.
Koniec wakacji to szykowanie mundurków dla nowych uczniów i dla tych,
którzy je zmieniają,
przechodząc ze szkoły podstawowej do gimnazjum i dalszych klas - a właśnie zabrakło krawcom materiału.
Dostawca też nie ma,
trzeba jechać do producenta!
Uczniowie,
którzy przeszli do klasy 10 i już w marcu będą mieć egzaminy maturalne wrócili z wakacji i zaczęli kurs matematyki,
nauk ścisłych i angielskiego.
Dobrze,
żeby się od razu rozpędzili,
w ubiegłym roku,
jak widać po wynikach,
nie było z tym najlepiej.
(HP)
|
| NOWY-STARY ARCYBISKUP |
08-06-2004
W Niedzielę Trójcy św.
radosna uroczystość zgromadziła kilkanaście tysięcy osób w okolicy katedry w Raipurze.
Ingres Arcybiskupa,
którym jest Biskup Raipuru Fr Joseph Augustine odbył się w asyście 24 innych biskupów,
ok.
100 księży i zgromadzonych wiernych.
Stawili się Premier rządu stanowego i Prezydent - wszak ten nowy tytuł łączy się z utworzeniem przed 3,5 rokiem stanu CHHATTISGARH.
Nowemu arcybiskupstwu podlegają 4 diecezje,
mamy też nadzieję,
że ogromna raipurska zostanie podzielona dla łatwiejszego zarządzania nią.
Padło wiele dobrych słów pod adresem Pallotynów,
którzy przyczynili się do jej utworzenia przed ponad ¼ wiekiem.
Chwili tej nie dożył sędziwy Administrator Diecezjalny - zaledwie kilka dni przed jej ogłoszeniem Rev.
Fr Werner Hunold SAC zmarł w Bangalore,
gdzie też odbył się Jego pogrzeb.
(HP)
|
| Wyniki egzaminów |
06-06-2004
Osoby,
które śledzą życie polityczne jakie toczy się w Indii miały wiele przeżyć związanych z wyborami do parlamentu,
zmianami konfiguracji partii i utworzeniem nowego rządu.
Wybory trwały ponad 3 tygodnie,
ale i tak,
dzięki elektronice,
wyniki poznaliśmy 3 dni po zakończeniu ostatniej tury wyborów.
Tymczasem w pionie "naukowym" zupełnie odwrotnie.
OGŁOSZONO CO PRAWDA W GAZECIE SZCZĘŚLIWYCH PROMOWANYCH KLAS 10 i 12,
ale nie możemy uzyskać do dziś (egzaminy były w marcu) wyników naszych wychowanków.
W wydziale szkolnictwa w Raipurze powtarzający się refren: jeszcze nie mamy.
Wiemy,
że 2 dziewczynki z 10 klasy mają mieć poprawki po wakacjach,
reszta naszych wychowanków zdała dobrze.
Można im gratulować! (HP)
|
| Fr Abraham na urlopie |
15-05-2004
Fr Abraham na swój urlop pojechał do Niemiec na zaproszenie Pallotynów.
Odwiedzi tam osoby i grupy,
które wspierają finansowo nasz Ośrodek,
panią,
która opłacała jego studia i ma nadzieję zrealizować swoje marzenie pielgrzymki do Lourdes - obiecał mu to fr Toni Kolb,
który gościł u nas w lutym.
Mamy nadzieję,
że wróci wypoczęty i zadowolony,
w pełni sił i zdrowia i tego mu życzymy.
(HP)
|
| NOWY KAPŁAN |
12-05-2004
W dniu 29.4.04 w rodzinnej wsi Morga przyjął święcenia kapłańskie ks.
Basil Kujur SAC.
Na tym terenie,
jeszcze jako brat zakonny,
katechizował obecny dyrektor Jeevodaya ks.
Abraham i znał Basila jako kilkuletniego chłopca.
Jego ojciec ściśle współpracował z Pallotynami,
był katechistą.
Basil jest najstarszym spośród ośmiorga rodzeństwa.
Podczas jego studiów zmarł ojciec rodziny,
ks.
Abraham pomagał im w tym czasie,
tak więc uważa ks.
Basila za swego „synka” i on sam jest otoczony wielkim szacunkiem tej rodziny.
Święcenia kapłańskie tutaj są tak wielką uroczystością jak wesele,
a jest to pierwszy Pallotyn z plemienia URAU z tej okolicy,
gdzie w dziewiczej puszczy zaczęli swą apostolską działalność przed ok.
40 laty.
Poza ks.
Abrahamem pojechało kilkoro naszej młodzieży,
która pozostaje z nami przez całe wakacje,
mieli wspaniałe,
niezapomniane przeżycia.
Było to tym ważniejsze dla nas,
że ks.
Basil po miesięcznym urlopie przybędzie tutaj – dostał nominację na asystenta ks.
Abrahama.
Prosimy o modlitwę wspierającą to nowe powołanie i początki jego pracy w naszym Ośrodku.
Przykro mi,
że kolejna faza kłopotów z łączem internetowym uniemożliwiła mi informowania Państwa na bieżąco o wydarzeniach w Ośrodku.
(HP)
|
| Ufff, jak gorąco… |
24-04-2004
Wakacje w Jeevodaya to nie tylko cisza i pustka,
ale też intensywne prace remontowe.
Zaczęliśmy od dachu nad internatem chłopców,
pilny jest remont budynku kobiet,
które na ten czas będą mogły przenieść się do internatu dziewcząt.
Wielu pracowników wzięło urlopy,
to również czas zawierania związków małżeńskich w rodzinach.
Temperatura w ciągu dnia przekracza 40°C,
w maju dojdzie zapewne do 50,
a noce są krótkie i też bardzo gorące.
W tym czasie mamy zwykle więcej pacjentów w przychodniach: większość starszych osób źle znosi wycieńczające upały,
a choroby rozwijają się szybciej.
Wszystkich,
którzy czasem długo czekają na odpowiedź z mojej strony informuję,
że w tym czasie bywają również przeszkody obiektywne: częste wyłączenia prądu z powodu wysokich temperatur oraz wyładowań atmosferycznych.
Przez ostatnie kilka dni prawie bez przerwy pracuje nasz generator,
ale napięcie prądu z niego jest niewystarczające np.
do pompowania wody czy zasilania mojego sprzętu.
Liczę na cierpliwość wszystkich.
(HP)
|
| Dr Helena będzie w Polsce |
15-04-2004
Dr Helena Pyz najbliższy urlop – jeśli Pan Bóg pozwoli – pragnie spędzić w Polsce i w kilku innych miejscach.
Będzie to także okazja do jej spotkań z dobrodziejami i osobami zainteresowanymi Ośrodkiem w Jeevodaya.
Z tej okazji zwracamy się z serdeczną prośbą.
Jeśli ktoś z Państwa widzi taką potrzebę,
możliwość i chciałby pomóc przy zorganizowaniu spotkania w swojej miejscowości/parafii w okresie wrzesień - październik 2004r.
jest proszony o kontakt z Sekretariatem Misyjnym w W-wie.
Na pewno wielu przyjaciół i pomocników Ośrodka w Jeevodaya pragnęłoby spotkać się z p.
Doktor,
usłyszeć relację,
zadać pytania.
Nie do każdego miejsca będzie możliwe dotarcie osobiste,
dlatego chcielibyśmy,
aby takie spotkania odbyły się w różnych częściach Polski,
aby każdy,
kto będzie tego pragnął,
mógł wziąć w nich udział.
Informacje o zaplanowanych spotkaniach na bieżąco będą umieszczane na naszej stronie internetowej.
Postaramy się też powiadomić osoby zamieszkałe na danym terenie zwykłą pocztą.
Za wszelką pomoc z góry serdecznie dziękujemy.
(AS)
|
| Informacja o odpisie podatkowym |
13-04-2004
W związku z licznymi pytaniami informujemy,
że Instytut Pomocnic Maryi Jasnogórskiej Matki Kościoła,
którego działalność obejmuje Sekretariat Misyjny Jeevodaya,
nie posiada statusu organizacji pożytku publicznego,
a zatem nie można – przynajmniej w tym roku – dokonać z tego tytułu odpisu podatkowego.
Istnieje natomiast,
na starych zasadach,
możliwość odpisu od podstawy opodatkowania kwoty w wysokości do 350 zł na cel charytatywny.
(Janina Michalska)
|
| Z życia Ośrodka |
07-04-2004
W Jeevodaya dobiegł końca rok szkolny.
Uczniowie dostali swoje wyniki egzaminów,
prawie wszyscy pozytywne i promocje do następnych klas.
Mimo różnych trudności,
a czasem obciążeń wyniesionych z pierwszych lat dzieciństwa,
starają się dobrze wykorzystać szansę,
którą poprzez Ośrodek i pomoc wszystkich dobrodziejów,
daje im Opatrzność.
Bezpośrednio po Świętach Wielkanocy dzieci wyjadą do swoich domów rodzinnych na zasłużone wakacje.
To też ważny element procesu wychowania w Jeevodaya.
Pomimo,
że w domach często są złe warunki materialne,
to przecież tak ważna jest więź i poczucie wzajemnej przynależności.
Jest to również szansa,
aby nasi „studenci” mogli propagować dobre przyzwyczajenia ukształtowane w ciągu roku,
np.
dotyczące higieny,
w swoich naturalnych środowiskach.
Wakacje w Indii przypadają na najbardziej gorący czas i trwają od kwietnia do końca czerwca.
Katolicka społeczność Jeevodaya przygotowuje się do Uroczystości Paschalnych.
W piątek poprzedzający Wielki Tydzień wszyscy,
którzy tylko mogli (także Pani Doktor) wybrali się na diecezjalną drogę krzyżową sprawowaną na wysokim wzniesieniu w Dongargarh.
Trud drogi w spiekocie dnia i radość kroczenia za Panem we wspólnocie były ważnym doświadczeniem tego dnia.
W stanie Chhattisgarh rozpoczęły się już czterdziestostopniowe upały.
Łączność z Jeevodaya została utrudniona,
ponieważ od dwóch tygodni brak jest dostępu do sieci internetowej,
dlatego ta wiadomość jest pisana nie z Indii,
tylko z Polski.
Pani Helena przeprasza wszystkich,
którzy z tego powodu nie otrzymują odpowiedzi na swoje listy.
(AS)
|
| GOŚĆ |
19-03-2004
Jutro pożegnamy naszego gościa,
ks.
Toni Kolb SAC z Niemiec.
To jeden z pionierów pallotyńskich tutaj,
przebywał w Indii 26 lat,
kładąc podwaliny pod wiele instytucji.
Mimo młodego wieku (przyjechał mając 27 lat,
zaledwie 2 lata po otrzymaniu święceń kapłańskich) był 3-krotnie przełożonym tej regii (łącznie 12 lat),
pełnił wiele innych ważnych funkcji.
Po 12-dniowej pielgrzymce Jana Pawła II po ziemi indyjskiej władze tutejsze zaczęły odmawiać przedłużania prawa pobytu białym misjonarzom i w ten sposób ks.
Kolb w roku 1988 był zmuszony opuścić Indię.
Podczas krótkiej wizyty przed 2 laty upodobał sobie Jeevodaya,
postanowił spędzać tu czas wakacyjny po przejściu na emeryturę i to właśnie miało teraz miejsce.
(HP)
|
| Rekolekcje |
15-03-2004
Mieszkańcy Jeevodaya mają od dziś możliwość odprawienia rekolekcji wielkopostnych.
Korzystają z nich wszyscy chętni,
na pierwszą konferencję o modlitwie przyszło sporo naszej młodzieży.
Do piątku włącznie rano i wieczorem będą konferencje,
wystawienie Najświętszego Sakramentu i okazja do spowiedzi.
Prowadzi je fr Shilanand,
jest to jego ostatnia posługa pasterska,
gdyż został przeniesiony do innej placówki w Raipurze,
będziemy go żegnać już za tydzień.
Proszę o wsparcie modlitwą naszej wspólnoty w wysiłku pogłębienia życia duchowego,
o dobre przygotowanie się na przeżycie tajemnicy paschalnej.
(HP)
|
| HOLI |
08-03-2004
Obchody święta o nazwie HOLI to szaleństwo kolorów: tak wyraża się radość z rozpoczęcia NOWEGO ROKU.
Tu,
na głębokiej indyjskiej prowincji,
ludzie jeszcze na co dzień posługują się tym tradycyjnym kalendarzem,
opartym na fazach księżyca.
W sobotę wieczorem,
gdy wschodził księżyc w pierwszej wiosennej pełni,
przy dźwiękach bębenków,
wzywających do rozpoczęcia święta,
podpaliliśmy stos nagromadzonego drewna,
w nim symbolicznie spalamy wszelkie zło odchodzącego roku.
Wokół ognia śpiewy i tańce trwały do późnego wieczora.
W niedzielę od rana tradycyjne smarowanie się i polewanie wszystkimi kolorami tęczy,
dzieci oczywiście szaleją ze szczęścia,
każdy chce wymazać innych,
ale i być ubrudzony – to dopiero znak dobrej zabawy.
Nie da się uniknąć przynajmniej kolorowego znaku na czole,
na szczęście w stosunku do mnie nie przekraczają normy wyznaczonej szacunkiem.
Za to ja mogę sobie pozwolić na „pokolorowanie” każdego,
z czego skwapliwie korzystałam – dzieci naprawdę cieszyły się,
że potrafię się z nimi bawić.
Święto minęło i dzieci,
mam nadzieję z równą energią,
przystąpią do egzaminów rocznych.
Niemal każde z nich przychodzi po błogosławieństwo,
czasem proszą o długopis czy ołówek,
wierząc,
że tym ode mnie lepiej napiszą...
Bądźmy z naszymi dziećmi w tych dniach szczególnie.
(HP)
|
| Środa popielcowa |
25-02-2004
Rozpoczął się 40-dniowy okres przygotowania do obchodów Paschy Pana.
Dziś,
podczas porannej Mszy św.
posypaliśmy głowy popiołem na znak gotowości do pokuty i nawrócenia.
Życzymy naszym Przyjaciołom w Polsce i na świecie owocnego przeżycia Wielkiego Postu.
Blisko już koniec roku szkolnego.
Klasy 10 i 12 zaczęły roczne egzaminy państwowe,
nasze wewnętrzne będą pod koniec marca.
Proszę,
wspierajcie wysiłki naszych podopiecznych swoją modlitwą.
(HP)
|
| Przybyła katolicka rodzina |
09-02-2004
Mieszkający w Jeevodaya od wielu lat i pracujący w ogrodzie Ayjub pojął za żonę Pratimę.
Panna młoda pochodzi z kolonii trędowatych w Raipurze i według miejscowego zwyczaju zapoznanie państwa młodych odbyło się za pośrednictwem swatów.
Ponieważ kandydat na męża jest katolikiem - narzeczona musiała zdecydować się także na przyjęcie wiary swojego wybrańca.
Przez ostatnie tygodnie przebywała w Ośrodku,
poznając prawdy wiary i zwyczaje religijne przygotowywała się do przyjęcia chrztu.
Sakrament ten otrzymała w sobotę 7.2,
a następnego dnia młodzi udzielili sobie sakramentu małżeństwa.
Przy okazji warto opisać jak wygląda u nas sama ceremonia ślubu:
Z muzyką uszkadzającą moje bębenki przyszliśmy do kościoła.
Tańcem liturgicznym „na wejście” naszych dziewcząt wprowadzono narzeczonych i celebransa.
Ayjub w białej koszuli i spodniach,
z różyczką w butonierce,
Pratima w białym,
ślicznym sari z długim welonem,
który z tyłu podtrzymywały 2 dziewczynki: Maryanna i Patrycja.
Potem wszystko jak zazwyczaj,
ale tu kolejno,
przy przysiędze małżeńskiej (ojciec nie używał stuły do związania rąk) nakładali sobie pierścionki,
sindurem (czerwony proszek) ozdobili sobie czoła i nałożyli male (białe girlandy),
panna młodo dodatkowo dostała złoty naszyjnik.
Ładnie i godnie.
A poprzedniego dnia było też szaleństwo smarowania ich obydwojga haldi (żółta przyprawa do potraw!),
połączone to jest rytualnie z „wyprowadzaniem” obojga z domów,
a trwa przy tym zabawa żartobliwego brudzenia wszystkich kogo się uda (mnie udało się uniknąć),
tańce,
śpiewy.
Na koniec dostali się pod strumień zimnej wody,
że też dożyli ślubu!
Zarówno podczas tego wieczoru,
jak i po ceremonii ślubu oraz przez cała niedzielę wszyscy,
nawet matki najmłodszych dzieci (które zostawiły „niańkom” po prostu!) rzucili się w tany.
W tanecznym korowodzie niesiono młodych do ich domu (około 150 metrów).
Droga ta zajęła 40 min.
Ojciec Abraham już się nie mógł doczekać,
aby móc im poświęcić
mieszkanie.
Jeszcze Ayjub musiał wkupić się,
żeby mu otwarto drzwi,
wszystko trwało prawie godzinę i było wyrazem naprawdę wielkiej radości młodych i całej społeczności.
(HP)
|
| Dzień chorego na trąd |
30-01-2004
30 stycznia w dniu śmierci Mahatmy Gandhiego obchodzony jest w Indii dzień chorego na trąd (w Polsce w ostatnią niedzielę stycznia).
W tych dniach trwa w Raipurze ogólnokrajowa konferencja na temat eliminacji trądu.
Optymistyczne przewidywania mówią o tym,
że powinien on zniknąć z mapy Indii do 2005 roku,
jednak codzienne doświadczenia zdają się tej wizji przeczyć.
W minionym tygodniu zgłosiła się do naszej poradni 16 letnia dziewczynka z bliznami po otwartych ranach wskazującymi na zaawansowany trąd.
Jak się okazało przed czterema miesiącami była leczona w jednym z państwowych szpitali klinicznych na...
alergię!
Dr Helena obiecuje,
że będzie wraz z całym zespołem świętować pierwszy dzień przyjęć,
w którym nie zgłosi się ani jeden się nowy pacjent z trądem.
Niestety dotąd ta obietnica czeka na realizację.
Trąd w Indii jest nie tylko problemem medycznym,
ale przede wszystkim społecznym.
Człowiek trędowaty,
jak jego biblijny protoplasta,
ciągle jest wyrzucany poza nawias społeczeństwa,
naznaczony,
a jego dzieci nie mają szansy na normalny rozwój.
Im wszystkim potrzebny jest ŚWIT ŻYCIA.
(AS)
|
| St. Vincent Pallotti’s feast |
24-01-2004
Jednym z dni obchodzonych szczególnie uroczyście w Jeevodaya jest liturgiczne wspomnienie świętego Wincentego Pallottiego – opiekuna ubogich i założyciela Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego.
W tym dniu - 22 stycznia - dziękowaliśmy za jego duchowych synów: o.
Abrahama i o.
Shilananda,
którzy swoim sercem i posługą kapłańską uobecniają wśród nas Chrystusa,
Jedynego Kapłana i Mistrza.
W społeczności Jeevodaya był to również dzień innych bardzo ważnych wydarzeń: do wspólnoty Kościoła,
przez akt Chrztu Świętego,
został włączony – najmłodszy jej członek mały Ambrose Danta,
syn naszej wieloletniej wychowawczyni dziewcząt w internacie.
Przyszedł on na świat 10 stycznia br.,
jest zdrowym i ślicznym dzieckiem,
a matką chrzestną została p.
Anna Sułkowska,
która już po raz drugi przebywa w naszym Ośrodku.
Również w tym dniu troje dzieci z katolickich rodzin Ośrodka: Veronika,
Bernard i Xavier po raz pierwszy przyjęło Pana Jezusa do swoich serc.
(HP)
|
| Prośba do wszystkich!!! |
21-01-2004
Otrzymaliśmy wiadomość,
że p.
Ewa Ćwir,
która przez 6 miesięcy minionego roku uczestniczyła w naszej wspólnocie i szczególnie troskliwie zajmowała się najmłodszymi dziećmi,
przechodzi rekonwalescencję po operacji kręgosłupa.
Wszystkie dzieci z troską modlą się za swoją DIDI (starszą siostrę).
Prosimy również przyjaciół Jeevodaya o łączność modlitewną.
(HP)
|
| NOWY ROK |
01-01-2004
Dobiegł końca kolejny rok naszego życia.
Także w Jeevodaya jest to czas nadziei,
wdzięczności i refleksji.
W ostatniej godzinie roku 2003 spotkaliśmy się przed Jezusem Eucharystycznym,
by dziękować za wszelkie dobro,
które się w nim wydarzyło.
Modlitwie spontanicznej towarzyszyły słowa „Jezu ko danjawat” (Dziękujemy Ci Jezu).
O północy zwyczajem poprzednich lat,
byliśmy świadkami palenia kukły przedstawiającej miniony już rok.
Wraz z nim w ogniu spłonęło symbolicznie wszystko co było w nim złe.
Natomiast to,
co przyniesie Nowy 2004 Rok powierzaliśmy Panu Bogu i Jego Matce Bogurodzicy podczas Mszy świętej sprawowanej zaraz potem.
Przez cały dzień 1 stycznia dzieci miały dużo radości.
W ciągu dnia trwały zabawy sportowe,
a wieczorem po wspólnym uroczystym posiłku dla wszystkich zabawa taneczna i fajerwerki.
(HP)
|
|