Spotkanie w katedrze
przypomnieliśmy o osobach chorych na trąd...
Z Watykanu
przesłanie arcybiskupa Zygmunta Zimowskiego...
Fundacja Heleny Pyz - Świt Życia
została zarejestrowana...
istnieje możliwość odpisania 1% podatku na rzecz osób dotkniętych trądem...
|
|
|
|
|
| Nowe wyzwanie |
 30.12.2008
Wczoraj o godz.
15 odbyła się uroczysta inauguracja nowego projektu zwalczania gruźlicy.
Choroba ta dziesiątkuje populację Indii,
mamy najwyższe na świecie wskaźniki zachorowalności i umieralności.
W ogromnym procencie dotyczy to również zarażonych wirusem HIV,
których mamy pod opieką od 7 miesięcy.
Jak uda się współpraca z organizacjami rządowymi? Przybyli na uroczystość szefowie pionu służby zdrowia zapewniali nas,
że możemy liczyć na pełne poparcie w naszej pracy z ich strony.
Poświęcenia przystosowanego do badań laboratorium dokonał abp Raipuru Joseph Augustine.
Imprezę uświetniły występy dzieci,
które przedstawiły w krótkich scenkach zasadnicze aspekty służby osobom chorym na AIDS i gruźlicę.
Były też piękne tańce klasyczne i skromny poczęstunek dla zaproszonych gości.
Tuż przed Świętami miało miejsce jednodniowe szkolenie dla lekarzy,
jak się okazało na miejscu,
dyrektorów szpitali państwowych naszego stanu Chhattisgarh,
w zakresie trądu.
Koordynator programu z ramienia WHO,
która dostarcza leki,
prosił,
abym wzięła w tym udział.
Dobrze się stało,
że podjęłam tę inicjatywę.
Moje zdumienie,
zaskoczenie było niebotyczne.
Koledzy-lekarze na wysokich stanowiskach słuchali wykładu o klinice,
diagnozowaniu i powikłaniach trądu chyba po raz pierwszy w życiu! Wskazywały na to pytania jakie padały po pierwszym wykładzie i obejrzeniu serii zdjęć.
Dla mnie to codzienne widoki,
cieszyłam się,
że wszystko co usłyszałam potwierdziło mi,
iż jestem „na bieżąco” z zaleceniami WHO również.
W tej dziedzinie również liczę na zacieśnienie współpracy z pionem rządowym.
Zapewne w tym celu zaprosił mnie organizator,
ale kiedy padło retoryczne pytanie: „dlaczego w sektorze państwowym mamy zarejestrowanych ok.
8 – 10 razy mniej pacjentów niż w jednostkach pozarządowych?” oczy wszystkich skierowały się na mnie.
Takie są statystyki.
(HP)
|
| Obchody świąteczne rozpoczęte… |
23.12.2008
Jak zapewne nasi Przyjaciele pamiętają w Jeevodaya zaczynamy świętowanie Bożego Narodzenia wieczorem 23 grudnia pod „choinką” i ze św.
Mikołajem.
Zebraliśmy się na rozległym tarasie na dachu przychodni wokół ślicznie ozdobionego drzewka cytrynowego.
Św.
Mikołaj przyniósł wszystkim użyteczne drobiazgi i mnóstwo słodyczy.
A potem uczta,
która jest jakby odpowiednikiem naszej Wigilii.
Może ktoś z Was miał możliwość wysłuchania mojej opowieści o tym na falach polskiego radia,
bowiem od wczoraj gościmy stałego korespondenta tej rozgłośni w Delhi,
p.
Krzysztofa Renika z żoną Elżbietą.
Również w katolickich programach telewizyjnych będą informacje o tym jak obchodzi się Boże Narodzenie w Jeevodaya.
(HP)
|
| Dzień przygotowania |
|
21.12.2008
Dość skomplikowanie przebiega przygotowanie do Świąt w tym roku.
Opóźniły się półroczne egzaminy dzieci (nie były gotowe formularze,
bo nawaliła kopiarka,
potem przerwa na międzyszkolne zawody sportowe),
a mają one zwykle swój duży wkład w sprzątanie i dekorowanie domów i terenu.
W ostatnich dniach malowano kościół; mimo porannego i wieczornego chłodu modliliśmy się przed grotą.
Ksiądz,
który miał przyjechać z Nagpuru poprowadzić krótkie rekolekcje uległ wypadkowi – został pogryziony przez psy i wylądował w szpitalu.
Jednak dziś od rana w świeżo odmalowanym kościele intensywne przygotowanie duchowe.
Przyjechał inny kapłan na zastępstwo,
przed południem nauki,
potem adoracja i możliwość spowiedzi.
Najważniejsze – przygotowanie serc na przyjęcie Zbawcy – już się dokonuje.
Wszystkim naszym Bliskim życzymy dobrego przygotowania na radości Narodzenia Pana.
(HP)
|
| W sprawie prześladowania chrześcijan w Indiach |
|
19.12.2008
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek prezydium Sejmu w dniu 18 grudnia przyjął uchwałę w sprawie prześladowania chrześcijan w Indiach.
W przyjętej uchwale posłowie wezwali rząd,
aby dołożył wszelkich starań,
by przeciwdziałać prześladowaniom społeczności chrześcijańskiej w Indiach.
Zaapelował również o podjęcie działań na forum Rady Unii Europejskiej,
Organizacji Narodów Zjednoczonych i innych organizacji międzynarodowych zmierzających do zabezpieczenia praw i bezpieczeństwa mniejszości chrześcijańskiej w Indiach oraz przeciwdziałania dalszemu łamaniu praw człowieka w Indiach.
Uchwałę przyjęto przez aklamację.
Już w październiku złożenie projektu takiej uchwały zapowiadał wiceprzewodniczący klubu PiS Paweł Kowal.
Warto pamiętać,
że choć agencje prasowe milczą na temat kolejnych aktów przemocy,
to problem nie jest zażegnany.
Kilkanaście tysięcy ludzi mieszka w namiotach,
w obozach dla uchodźców (podczas zimy temperatury w tym górzystym terenie spadają do 0 stopni),
kolejne kilkanaście wyemigrowało do innych stanów Indii.
Ludzie ci nie mają do czego wrócić lub po prostu boją się
wracać do wiosek,
z których uciekli,
a gdzie ceną prawa powrotu miałoby być wyrzeczenie się Chrystusa.
Oficjalne raporty rządowe Republiki Indii marginalizują problem twierdząc,
że ogranicza się on do jednego dystryktu Kandhamal ,
a poszkodowani (których oficjalnie jest znacznie mniej niż wg danych lokalnego Kościoła) dostaną odszkodowania.
Sekretariat Misyjny Jeevodaya przekazał diecezji Bhubaneswar-Cuttack kwotę 10 tys.
euro przeznaczoną na pomoc dla poszkodowanych chrześcijan w Orisie,
zebraną od polskich ofiarodawców.
(AS)
|
| Spotkanie w KIK-u |
|
12.12.2008
Klub Inteligencji Katolickiej w Warszawie organizuje w dniu 16 grudnia 2008 o godz.17:30 w swojej siedzibie przy ul.
Freta 20/24A,
dyskusję panelową na temat: Indie 2008: Czemu mordują chrześcijan?
Goście spotkania będą się starali odpowiedzieć na pytanie „Jaka jest geneza konfliktu,
co dzieje się obecnie i jaka może być przyszłość chrześcijaństwa w Indiach?”
Udział w dyskusji wezmą: prof.
Krzysztof Maria Byrski (Instytut Orientalistyki UW,
b.
Ambasador RP w Republice Indii),
Siostry z Zakonu Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża (misjonarki w Indiach),
Anna Sułkowska (kierownik Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya),
Ryszard Sosiński (I radca Departamentu Azji i Pacyfiku w MSZ),
oraz J.
E.
Chandra Mohan Bhandari (Ambasador Republiki Indii w Polsce).
Zainteresowanych zapraszamy.
(AS)
|
| Chrystus Królem |
 23.11.2008
Uroczystość Chrystusa Króla w Indiach jest obchodzona szczególnie uroczyście.
Właśnie tego dnia Pan Jezus obchodzi swoje włości spoglądając na nie z Najświętszego Sakramentu,
podobnie jak u nas w uroczystość Bożego Ciała.
Procesja rozpoczęła się po Mszy świętej.
Wszyscy uczestnicy ruszyli przodem,
jakby wskazując drogę Panu Jezusowi.
Dzieci i dorośli mieli w ręku kolorowe chorągiewki,
a dziewczynki sypały „kwiatki”,
to znaczy małe kawałki pociętej kolorowej bibuły.
Przy drodze procesji,
która obchodziła cały Ośrodek młodzież przedstawiała kilka scenek ewangelicznych: próbę ukamienowania Magdaleny,
rozmowę z niewiastą samarytańską przy studni,
spotkanie z Zacheuszem,
przygarnięcie dzieci,
Świętą Rodzinę i modlących się przed obrazem Serca Pana Jezusa ludzi.
Uczestnicy procesji (w większości wyznawcy hinduizmu) kilkakrotnie stawali,
by wznieść okrzyki ogłaszające Jezusa Królem Świata,
Indii i Jeevodaya.
(AS)
|
|
|
 |
| kto z was jest bez winy... |
|
 |
| pozwólcie dzieciom przyjść do Mnie... |
|
 |
| nadadzą (Mu) imię Emmanuel... |
|
|
| Dzieci i dorośli |
|
15.11.2008
Dzieci w Indii świętują swój dzień 14.11,
w dniu urodzin „Czaczi” (wujka) Nehru.
W Jeevodaya w ramach obchodów tego dnia najpierw odbyły się konkursy: na najpiękniejszy rysunek,
„rangoli” (obrazek sypany z kolorowych proszków na ziemi) i najciekawsze przebranie.
Na początku uroczystej akademii nauczyciele odśpiewali pieśń na cześć dzieci,
ich przedstawicielom wręczyli kwiaty i każdemu zrobili znak świętowania na czole („tika”).
Dzieci występowały przed społecznością w przebraniach demonstrując swoje pomysły.
Najwięcej entuzjazm wzbudziła dziewczynka jedząca banana jak małpka i jej starsza koleżanka grająca pilną uczennicę; były też postaci Jezusa,
Soni Gandhi,
wiejskich kobiet,
eleganckich indyjskich dam i pierwotnych mieszkańców buszu.
Cała uroczystość przebiegała w klimacie radości i beztroski jaka powinna towarzyszyć wszystkim dzieciom na świecie nie tylko w Dniu Dziecka.
Dorośli w tych dniach ekscytują się wyborami do władz stanowych.
Na obrzeżach stanu Chhattisgarh odbyły się już wczoraj,
w centralnej części będą 20 listopada.
Temu najważniejszemu aktowi demokracji towarzyszą tysiące żołnierzy i służb paramilitarnych.
Szkoły musiały oddać na ten czas do dyspozycji państwa swoje budynki,
liczne instytucje samochody.
Są już niestety ofiary śmiertelne.
Ludzie głosujący podpisują się lub stawiają odcisk palca biorąc kartę do głosowania,
na której stawiają znak przy symbolu partii.
Najbardziej liczące się to: nacjonalistyczna BJP - kwiat lotosu i Kongres - otwarta dłoń.
Na znak,
że ktoś uczestniczył już w wyborach,
maluje mu się niezmywalną farbą kreskę wzdłuż paznokcia palca wskazującego.
(AS)
|
 |
| sypanie rangoli |
|
 |
| nauczyciele śpiewają |
|
 |
| malowanie tiki |
|
|
| Przyłączmy się do protestu |
|
08.11.2008
Komisja Misyjna Konferencji Episkopatu Polski proponuje inicjatywę wysyłania pisemnego protestu przeciwko prześladowaniom chrześcijan w Indii i bierności władz wobec tej sytuacji.
Należy go kierować na ręce Ambasadora Indii w naszym kraju.
Tekst,
który drukujemy poniżej za portalem www.wiara.pl ,
będzie opublikowany także w czasopismach katolickich 16 listopada br.
Można go również wysłać drogą mailową,
na adres ambasady: goi@indem.it.pl
Szanowny Pan
Chandra Mohan BHANDARI
Ambasador Indii w Polsce
ul.
Rejtana 15
02-516 WARSZAWA
Szanowny Panie Ambasadorze!
Jestem wstrząśnięty(a) falą okrutnych prześladowań chrześcijan w Indiach: mordowaniem księży i wiernych,
napadami na rodziny,
gwałceniem sióstr zakonnych,
niszczeniem kościołów,
instytucji kościelnych i domów.
W imię solidarności z prześladowanymi protestuję przeciwko łamaniu podstawowych praw człowieka: prawa do życia i wolności religijnej.
Domagam się podjęcia stanowczych działań Pańskiego Rządu,
kładących kres nienawiści i prześladowaniom.
Modlę się tej intencji.
Z nadzieją na pokój w Indiach i z wyrazami szacunku.
podpis (imię i nazwisko,
adres)
W imieniu Ośrodka Jeevodaya i Sekretariatu Misyjnego bardzo prosimy o przyłączenie się do tej akcji.
(HP i AS)
|
| Znów w Jeevodaya |
|
06.11.2008
Wielką moją radością jest,
że mogę po raz kolejny spędzić kilka tygodni w Jeevodaya,
gdzie dojechałam 4 listopada.
Na lotnisku w Raipurze oprócz dr Heleny i kierowcy Sonau’ a czekała na mnie trójka dzieci: Marianna,
Patrycja i mój chrzestny syn,
Ambroży.
Wszystkie dzieci od mojego poprzedniego pobytu bardzo urosły,
starsze zmężniały,
do szkoły chodzi gromada maluchów,
które znam tylko ze zdjęć i wpisów w naszej bazie.
Było dużo powitań,
pytań o wszystkich znajomych w Polsce,
szczególnie o Nani – Janinę i naszych studentów.
Ośrodek rozwija się – rozpoczęto już budowę szkoły,
w przebudowanej części starego budynku mieści się centrum opieki nad chorymi na AIDS.
Pracują w nim m.in.
3 siostry zakonne,
które dołączyły w ten sposób do ekipy Jeevodaya.
Poza pobytem w Jeevodaya chciałabym odwiedzić Orisę,
którą wspieramy modlitwą,
ale chcielibyśmy na miarę naszych możliwości wspomóc też materialnie.
Dotarła do nas wczoraj wiadomość,
że zamordowano tam kolejnego przywódcę fundamentalistów.
Módlmy się wszyscy,
by ta zbrodnia nie spowodowała eskalacji prześladowań i przemocy.
(AS)
|
| IV Pielgrzymka Pomocników Jeevodaya na Jasną Górę |
|
28.10.2008
W dniach 25-26 października wspólnie modliliśmy się,
słuchaliśmy wykładów,
rozmawialiśmy,
zawieraliśmy nowe znajomości,
odnawialiśmy zawarte przed laty.
Okazją do tego była IV Pielgrzymka Pomocników Jeevodaya na Jasną Górę,
w której wzięło udział ponad 60 osób.
Szczególną intencją naszych modlitw byli dotknięci prześladowaniami z powodów religijnych chrześcijanie w Orisie,
ale modliliśmy się też za ich prześladowców,
za wszystkich mieszkańców Jeevodaya i we wszystkich intencjach,
które pielgrzymi przywieźli w swoich sercach.
Sytuację chrześcijan w Orisie przedstawiła Anna Sułkowska ilustrując dostępnymi w internecie filmami,
ukazującymi ogram zniszczeń szczególnie w okręgu Kathamanal W klimat modlitwy wprowadził nas ks.
Stanisław Jankowski SDB,
który przywitał zebranych stwierdzeniem,
że przyjechali tu „stracić czas”.
W homilii pokazując przykłady biblijne,
szczególnie apostołów,
wyjaśnił,
że dla chrześcijanina najważniejsze jest właśnie „tracić czas dla Boga”.
A Jasna Góra jest dla nas szczególnym wieczernikiem Ducha Świętego,
gdzie oczekujemy go wspólnie z Maryją.
Po przerwie spotkaliśmy się na wałach Jasnogórskich,
gdzie rozważyliśmy tajemnicę męki Jezusa w kontekście naszych współczesnych wyborów.
Kolejnym punktem programu był wykład ks.
Stanisława na temat: „św.
Paweł,
Apostoł i Misjonarz”.
Wspólna adoracja Najświętszego Sakramentu przeplatana była śpiewami w języku polskim i hindi.
Jeszcze sobotniego wieczoru udaliśmy się na Apel Jasnogórski,
a chętni zwiedzili wystawę poświęconą Kardynałowi Wyszyńskiemu.
Drugi dzień pielgrzymki rozpoczął się od wykładu Anny Rastawickiej „ABC Społecznej Krucjaty Miłości kardynała Stefana Wyszyńskiego uniwersalną postawą miłości wobec drugiego człowieka”.
Prelegentka,
która przez wiele lat była jedną z najbliższych współpracownic kardynała Wyszyńskiego,
w serdecznych słowach przedstawiła nie tylko przesłanie zawarte w 10 punktach programu Krucjaty,
ale ukazała też Księdza Kardynała jako człowieka,
który tym programem żył i udowadniał,
że jest możliwe „kochać każdego człowieka,
bo Chrystus w nim żyje”.
W kolejnym spotkaniu nasi studenci: Saru,
Sita i Manoj opowiedzieli (po polsku),
co obecnie robią i jak czują się w Polsce.
Adam Rostkowski,
który prawie 2 miesiące spędził w Ośrodku Jeevodaya,
przestawił próbkę zrobionych przez siebie zdjęć i opowiadał o tym,
co przedstawiają.
Było sporo pytań,
wymiany myśli i propozycji.
Jednak czas nas gonił i musieliśmy spotkanie skończyć,
aby zdążyć na „naszą” Mszę świętą w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej,
gdzie nas serdecznie przywitał i nasze intencje przedstawił o.
Józef Płatek,
były generał oo.
Paulinów.
Ostatnim wspólnym punktem programu był różaniec (znów w dwóch językach: po polsku i hindi) odmówiony przed pomnikiem kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Jeszcze tylko wspólne zdjęcie i pora wracać do domów...
Przez te dwa dni towarzyszyła nam nie tylko piękna słoneczna pogoda,
ale i serdeczna atmosfera.
Staliśmy się sobie trochę bliżsi i poczuliśmy się jedną rodziną przyjaciół Jeevodaya.
(AS)
|
|
|
| Wakacje |
|
24.10.2008
Powinniście zobaczyć entuzjazm naszych Milusińskich w chwili ogłaszania jakichkolwiek ulg w nauce czy pracy! Dziś istny wyścig do domów rodzinnych.
Tak,
tak,
tych w slumsach,
w koloniach,
ale to są własne kąty,
dobrzy i pewnie pobłażliwi rodzice,
mili koledzy.
Uczniowie mieli już egzaminy po pierwszym trymestrze,
mają wolne od dziś do 2 listopada z okazji święta Dipawali (święto światła i pierwszych zbiorów),
które w tym roku przypada 28 października.
Od rana szum i gwar,
ale trzeba przypilnować,
żeby wzięli konieczne rzeczy,
np.
leki.
Część wychowanków,
szczególnie ci mieszkający daleko,
wybiera się do domów przyjaciół.
Zostanie zapewne mniejsza część mieszkańców,
dorośli też jadą świętować w domach rodzinnych.
Jutro i pojutrze będziemy w szczególnej łączności duchowej z naszymi Darczyńcami.
Dzieci wiedzą,
że w tych dniach będziecie osobiście lub duchowo na Jasnej Górze.
Wszystkim Państwu życzę radosnego przeżywania dni pielgrzymki i dobrych owoców duchowych,
aby dalej nieść dobro,
którym napełnicie się u Tronu Królowej Polski.
(HP)
|
| Biskupi polscy wzywają do modlitwy za Indie |
|
15.10.2008
Podczas 345.
zebrania plenarnego Episkopatu Polski,
obradującego w Białymstoku w dniach 26-28 września br.,
przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski,
abp Józef Michalik,
zwrócił uwagę biskupów na tragiczną sytuację chrześcijan w Indiach.
Biskupi wspólnie modlili się za cierpiących wyznawców Chrystusa,
a w komunikacie końcowym,
skierowanym do wiernych,
zachęcili,
by w Polsce Niedziela Misyjna 19 października była dniem szczególnej modlitwy za chrześcijan w Indiach.
W Komunikacie czytamy:
Konferencja Episkopatu Polski z niepokojem i bólem przyjmuje wiadomości o pogromach i prześladowaniach chrześcijan w Indiach i innych krajach.
Zachęca,
by Niedziela Misyjna 19 października była szczególnym dniem solidarności i modlitwy z prześladowanymi.
Biskupi apelują,
aby odpowiednie władze powstrzymały akty przemocy a wyznawców innych religii proszą o wzajemny szacunek i dialog.
W imieniu biskupów,
abp Józef Michalik wraz z sekretarzem generalnym Episkopatu bp.
Stanisławem Budzikiem,
skierowali list do przewodniczącego Konferencji Biskupów Katolickich w Indiach,
kard.
Varkey’a Vithayathila.
Podkreślili w nim,
że Kościół jako Ciało Mistyczne Chrystusa,
zbudowane z żywych kamieni,
cierpi wówczas,
gdy cierpi nawet jeden z jego członków.
„Kościół w Polsce wyraża najgłębsze uczucia solidarności i bliskości z Kościołem w Indiach,
doświadczającym trwogi i prześladowania”(...) „Oby Bóg zmienił Waszą rozpacz w radość.
Odwaga i moc chrześcijan prześladowanych w Indiach niech będzie przykładem dla całego Kościoła w wyznawaniu wiary w Jezusa Chrystusa i niech przyniesie owoc wolności i pokoju w Indiach i w całej Azji” – napisali biskupi.
Kard.
Varkey Vithayathil podziękował w liście do polskich biskupów za współczucie i wsparcie modlitewne dla prześladowanych chrześcijan w Indiach ze strony wiernych w Polsce.
Hierarcha dodał,
że otacza modlitwą Polskę - kraj katolicki,
który ucierpiał podczas wojen światowych,
ale dał Kościołowi „największego Papieża czasów współczesnych w osobie Jana Pawła II”. List przewodniczącego Konferencji Biskupów Katolickich w Indiach,
datowany na 3 października,
dotarł do Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski wczoraj.
Kard.
Vithayathil mówił o prześladowaniach chrześcijan w Indiach w obecności papieża Benedykta XVI w pierwszym dniu obrad Synodu Biskupów w Rzymie,
6 października. (AS)
|
| Wiadomości z Indii |
|
28.09.2008
Napięcie w Indiach wciąż trwa.
14 września br.
w południowym stanie Karnataka w czasie niedzielnych nabożeństw napadnięto 20 kościołów,
a kilkanaście osób zostało rannych w zamieszkach.
W stanie Orisa kilkadziesiąt tysięcy uciekinierów przebywa w lasach,
gdzie nie mają środków do życia,
albo w rządowych obozach,
gdzie nie mogą czuć się bezpieczni.
Są tam łatwym celem dla bojówek hinduistycznych,
a przedstawiciele policji pilnują głównie tego,
aby w obozach nie głoszono Ewangelii.
Członkowie ugrupowań fundamentalistycznych przemierzają obszary zamieszkałe przez chrześcijan i zmuszają do „dobrowolnego przejścia na hinduizm”,
a tych,
którzy takie zobowiązanie w obawie o swoje życie podpiszą,
nakłaniają do podpalania domów innych chrześcijan.
W ostatnich dniach odnaleziono kolejne ofiary zbrodniczych mordów.
25 września fundamentaliści hinduscy napadli i spalili dom Misjonarek Miłości założony przez bł.
Matkę Teresę w miejscowości Sukananda w okręgu Kandhamal.
Wcześniej,
w dniu Jej święta (5 września),
w miejscowości Durg (60 km od Jeevodaya) grupa fundamentalistów brutalnie wyciągnęła siostry i podróżujące z nimi małe dzieci z pociągu i oddała w ręce policji pod zarzutem porwania dzieci i przymusowego ich ochrzczenia.
Mimo,
że siostry miały legalne dokumenty dzieci,
które wiozły do ośrodka adopcyjnego – dzieci zostały zatrzymane.
Protesty i rozmowy biskupów indyjskich z władzami centralnymi nie przynoszą efektów.
Opinia światowa milczy.
Zapowiedziano jedynie,
że – na wniosek strony włoskiej – temat prześladowania chrześcijan będzie przedmiotem rozmowy na szczycie Unia Europejska – Indie w dniach 29–30 września.
(AS)
|
| Nasza Seniorka |
|
16.09.2008
S.
Barbara Birczyńska,
współzałożycielka Jeevodaya,
obchodzi swoje 81 urodziny.
Poranna Msza św.
i wspólna modlitwa wszystkich mieszkańców Jeevodaya była dla Niej wielką radością,
co wyraziła dziękując za życzenia po tradycyjnej dekoracji girlandą i wręczeniu kwiatów przez dzieci.
Mimo zaawansowanego wieku s.
Barbara jest bardzo sprawna fizycznie,
nie choruje,
prowadzi higieniczny tryb życia,
dobrze się odżywia,
dużo przebywa w kaplicy,
czyta i interesuje się naszym życiem,
ma tylko problem z pamięcią.
Ale przyjmuje to z pogodą ducha.
Życzyliśmy Jej wielu jeszcze lat życia wśród nas i obfitości łask Bożych.
Wieczorem krojeniem tortu,
zdmuchiwaniem świeczek i uroczystą kolacją zakończyliśmy ten miły dzień.
(HP)
|
|
|
| Msza w intencji chrześcijan w Orisie |
 08.09.2008
Podczas Eucharystii sprawowanej w katedrze warszawsko-praskiej w dniu 6 września przez Jego Ekscelencję abp Henryka Hosera modliliśmy się w intencji tych,
którzy stracili życie w pogromie w Orisie,
w intencji członków ich rodzin i wspólnot – o zdolność przebaczenia i normalnego życia i wreszcie w intencji tych,
którzy podejmują się tych zbrodniczych akcji,
aby Pan Bóg przemienił także ich serca.
Ksiądz Arcybiskup wskazał jak ważne jest podejmowanie w codziennym życiu,
w relacjach międzyludzkich,
narodowych i międzynarodowych postaw,
których uczy nas Jezus Chrystus.
Nawiązując do aktualnej sytuacji w Indiach przypomniał,
że jest to miejsce posługi polskich misjonarzy – wspominając takie postaci jak ks.
Adama Wiśniewskiego,
pallotyna,
założyciela Jeevodaya,
o.
Mariana Żelazka,
werbisty i współczesną dr Helenę Pyz,
świecką misjonarkę z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego.
Zwrócił też uwagę na problemy społeczne związane z sytuacją dwudziestokilku milionowej społeczności chrześcijan w ponad miliardowej społeczności Indii.
„Chrześcijanie nie czynią w tym kraju zła” – powiedział abp Hoser.
Przeciwnie instytucje naukowe,
medyczne i charytatywne prowadzone przez chrześcijan w wnoszą pokaźny wkład w życie społeczne Kraju,
jednak promocja godności osoby ludzkiej burzy stary porządek kastowy i nie wszystkim się podoba.
Po mszy świętej osoby zainteresowane spotkały się w jednej z sal katedralnych,
gdzie w obecności pasterza diecezji zapoznały się z obrazami i historią obecnej rebelii w stanie Orisa.
(AS)
|
|
|
| Dzień modlitwy i solidarności z chrześcijanami w Indiach |
|
Warszawa,
2 września 2008
APEL
Sekretariat Misyjny Jeevodaya i Ruch Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata „Maitri”
wzywają do podjęcia
modlitwy i aktów solidarności z chrześcijanami prześladowanymi w indyjskim stanie Orisa.
Dzień modlitwy i postu w tej intencji na 7 września br.
ogłosił Episkopat Indii.
Od ponad tygodnia nie ustają doniesienia o aktach gwałtu i przemocy dokonanych na indyjskich chrześcijanach.
23 sierpnia wybuchła rebelia,
której bezpośrednią przyczyną było zamordowanie tego dnia przywódcy hinduistycznych ekstremistów – Swamiego Laxmanananda Saraswatiego.
Ugrupowania zwalczające chrześcijan właśnie im przypisały ów mord mimo stanowczego zaprzeczenia ze strony przedstawicieli wszystkich wspólnot chrześcijańskich.
Hinduiści od dłuższego czasu prowadzą kampanię przeciwko chrześcijanom,
oskarżając ich o próby nawracania ich na swoja religię.
Saraswati wielokrotnie podżegał hinduistów do przemocy.
Stał m.in.
za ubiegłorocznymi atakami na chrześcijan,
podczas których zginęło 10 osób i spalono 13 świątyń.
Według doniesień agencji informacyjnych liczba ofiar śmiertelnych mogła dojść już do 100 osób.
Zniszczono ponad 40 kościołów (katolickich i protestanckich),
szereg instytucji chrześcijańskich: klasztorów,
szkół,
sierocińców oraz setki domów mieszkalnych.
Agencje donoszą też o katowanych i porywanych księżach oraz o aktach przemocy wobec sióstr zakonnych.
Obok miejsc kultu i centrów charytatywnych atakowane są prywatne domy,
zamieszkiwane przez wyznawców Chrystusa.
Całe rodziny opuszczają swe domostwa,
szukając schronienia w okolicznych górach i lasach.
Według szacunkowych danych,
około 10 tys.
osób przebywa w obozach dla uchodźców,
a kolejne 5 tys.
może ukrywać się w lasach wokół Kandhamal.
Niepokój budzą też doniesienia o rozprzestrzenianiu się rozruchów na inne stany: Madhya Pradesh,
Uttar Pradesh i Karnataka,
gdzie dokonano napadów na katolickie szkoły i kościoły.
Stolica Apostolska potępiła ataki na chrześcijan w Indiach.
Specjalny komunikat,
opublikowany przez watykańskie Biuro Prasowe wyraża także solidarność z Kościołami lokalnymi i wspólnotami zakonnymi,
które ich doświadczyły.
Orisa to stan,
w którym swoją posługę duszpasterską sprawował przez prawie 50 lat polski misjonarz,
kandydat do Pokojowej Nagrody Nobla – o.
Marian Żelazek SVD.
W sąsiadującym z Orisą stanie Chhattisgarh od 20 lat pracuje wśród trędowatych świecka misjonarka,
dr Helena Pyz.
Polscy ofiarodawcy od lat wspierają w akcji Adopcja Serca uczące się w Jeevodaya dzieci z rodzin dotkniętych trądem,
niezależnie od ich wyznania.
Są wśród nich przede wszystkim hinduiści,
a pracownikami Ośrodka są głównie katolicy – Indusi z różnych stanów,
także z Orisy.
Wielu Polaków wspiera też szkołę i kolonię dla trędowatych,
nad którymi sprawował opiekę o.
Marian Żelazek w Puri.
Jak zapewnia o.
Kurian – jego następca,
zamieszki dotąd ominęły to miasto.
Na południu Indii w stanie Karnataka pracują wśród niewidomych polskie siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża.
W ich zgromadzeniu wiele nowicjuszek i postulantek pochodzi właśnie z Orisy.
Siostry lękają się o swoich najbliższych,
z których wielu musiało się schronić w lasach.
Włączając w naszych modlitwach męczeństwo współczesnych chrześcijan
w Mękę Chrystusa,
zjednoczmy się razem na wspólnej modlitwie.
W Warszawie będzie sprawowana w tej intencji Eucharystia w Katedrze Diecezji Warszawsko – Praskiej p.w.
św.
Floriana
6 września o godz.
18.00
Mszy św.
będzie przewodniczył Jego Ekscelencja Abp Henryk Hoser.
Po nabożeństwie spotkanie w sali katedralnej.
Za Sekretariat Misyjny Jeevodaya - Anna Sułkowska
Za Warszawsko-Praską Wspólnotę MAITRI - Wojciech Góral
Ofiary na rzecz poszkodowanych chrześcijan i ich rodzin można składać na konto: Instytut Prymasa Wyszyńskiego Sekretariat Misyjny Jeevodaya PKOBP nr 16 1020 1097 0000 7102 0004 8736 z dopiskiem: ORISA.
|
| Antychrześcijańska rewolta w Orisie |
|
31.08.2008
Wypadki,
o których pisała dr Helena w poprzedniej widomości rzeczywiście są poważne.
Centrum zajść jest okręg Kandhamal,
gdzie 23 sierpnia br.
zamordowano wrogiego chrześcijanom hinduskiego lidera religijnego Swamiego Laxmanananda Saraswatiego i pięciu jego współpracowników.
Ugrupowania zwalczające chrześcijan właśnie im przypisały ów mord.
Mimo stanowczego zaprzeczenia ze strony przedstawicieli wszystkich wspólnot chrześcijańskich hinduscy radykałowie podjęli atak.
O jego brutalności świadczyć może fakt,
że jedną z pierwszych ofiar jest 20-letnia pielęgniarka,
spalona przez hinduskich ekstremistów żywcem w szpitalu dla dzieci dotkniętych trądem,
w którym pracowała.
Według najnowszych doniesień liczba ofiar śmiertelnych mogła dojść już do 100 osób.
Zniszczono przynajmniej 41 kościołów (katolickich i protestanckich) i wiele instytucji chrześcijańskich: klasztorów,
szkół,
sierocińców oraz setki domów.
Agencje donoszą o katowanych i porywanych księżach oraz o aktach przemocy,
jakich napastnicy dopuszczają się m.in.
na siostrach zakonnych.
Obok miejsc kultu i centrów charytatywnych atakowane są prywatne domy,
zamieszkiwane przez wyznawców Chrystusa.
Wciąż nie jest jasne,
co dzieje się w odizolowanych od świata terenach wiejskich.
Wiadomo jedynie,
że kolejne rodziny opuszczają swe domostwa,
szukając schronienia w okolicznych górach i lasach.
Według najnowszych danych, około 10 tyś. osób przebywa w obozach dla uchodźców,
a kolene 5 tyś.
może ukrywać w lasach wokół Kandhamal.
W piątek (29.sierpnia br) na znak protestu zamkniętych zostało 25 tys.
szkół katolickich w całych Indiach.
Natomiast w stolicy kraju przed przedstawicielstwem stanu Orisa demonstrowało ok.
3 tys.
chrześcijan.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Indii wezwał wszystkie katolickie wspólnoty i stowarzyszenia do organizowania spokojnych,
ale stanowczych protestów przeciw atakom na chrześcijan i zbyt biernej - jak się wydaje - reakcji władz wobec poczynań hinduskich ekstremistów.
W specjalnym komunikacie Konferencja Episkopatu Indii zapowiedziała 7 września jako dzień modlitwy i postu w intencji chrześcijan prześladowanych w stanie Orisa.
W odpowiedzi na pogromy w stanie Orisa pojawiają się pierwsze gesty solidarności.
Jedność z Kościołem w Indiach wyraził Watykan w specjalnym komunikacie,
opublikowanym 26 sierpnia br.
przez Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.
Wszystkich Pomocników i Przyjaciół Jeevodaya zapraszam do szczególnej modlitwy o pokój i pojednanie w Indiach,
w dniu 7 września br. Do naszych modlitw dołączmy też intencje ofiar powodzi w stanie Bihar. (AS)
|
| Dużo się dzieje... |
|
29.08.2008
Tak dużo,
że nie nadążam pisać.
Przed tygodniem Sita,
Sarswati i Manoj pojechali do Polski,
poradzili sobie ze wszystkim i szczęśliwie wylądowali w Warszawie.
Dom jest już wyremontowany,
mają lepsze warunki niż w ub.
roku.
Były perturbacje z zapisaniem ich do odpowiednich szkół,
ale zapewne to przezwyciężą; Anna robi wszystko,
co możliwe,
choć jest obciążona ostatnio wieloma dodatkowymi zajęciami.
Od 1 września dziewczęta rozpoczną naukę,
dla Manoja jeszcze szukamy czegoś najbardziej odpowiedniego.
Kolejno wyjeżdżali wolontariusze,
Eliza przed 3 dniami,
a za chwilę opuszczą ziemię indyjską Adam i Ania,
którzy wraz ze mną wylądowali w Delhi przed ponad 2 miesiącami.
Ich pomoc w moich pracach była bardzo duża,
cieszę się,
że mogli poświęcić nam tyle czasu.
Obaj nasi księża wzięli udział w 3-dniowym kongresie Pallotynów w regii raipurskiej; mieliśmy przy tej okazji różnych gości,
nawet 3 polskich księży.
Mnie niestety nie było w domu,
był to dzień przyjęć w Kuteli.
A ostatnie dni są naznaczone bolesnymi wypadkami w sąsiednim stanie.
Akty przemocy wymierzone w chrześcijan dotknęły wiele rodzin,
zakonów i kościołów.
Wobec bierności władz spirala nienawiści nakręca się ciągle.
Od ostatniej nocy przysłano nam 2 policjantów jako ochronę… Mamy 2 osoby więcej do wyżywienia,
pomocy z ich strony – w razie niebezpieczeństwa napadu – raczej nie można oczekiwać.
Dziś instytucje katolickie w całym kraju na wezwanie biskupów były zamknięte,
a u nas także była specjalna modlitwa przed Najświętszym Sakramentem w intencji pokoju i pojednania.
(HP)
|
| Adopcja Serca 2008 |
|
22.08.2008
W tym roku do Jeevodaya zostało przyjętych czterdzieścioro nowych dzieci.
Dwadzieścia siedmioro z nich rozpoczęło naukę w klasie wstępnej (odpowiednik naszej zerówki),
pięcioro w pierwszej,
reszta w starszych klasach.
Od tego roku szkolnego rozpoczęliśmy w naszej szkole prowadzenie 11 klasy.
W indyjskim systemie nauczania można uczyć się zawodu po 8 lub 10 klasie,
ale aby starać się o dostanie na studia trzeba ukończyć 12 klas i zdać egzamin podobny do naszej matury.
Żeby klasa była wystarczająco liczna,
została przyjęta do szkoły grupa dobrych uczniów z okolicznych wiosek.
Będą mieszkać w swoich domach rodzinnych,
do Jeevodaya dojeżdżać na rowerach tylko na godziny nauki,
nawet przywozić ze sobą południowy posiłek.
Także rodzice muszą kupić im mundurki i konieczne podręczniki.
Ta grupa nie została włączona do Adopcji Serca,
choć skorzysta z bezpłatnej nauki w naszej szkole.
Mamy też kilkoro dzieci z wioski,
które pozostaną pod częściową opieką Ośrodka,
chociaż na noc będą wracać do swoich domów.
Ich rodzice albo pracują w Jeevodaya,
albo nie są w stanie zapewnić im możliwości nauki.
Ta grupa dostanie pomoc od osób,
które uczestnicząc w Adopcji Serca są w stanie wpłacać kwoty mniejsze niż równowartość 20 euro.
Wszyscy z Państwa – Pomocników Jeevodaya,
którzy zadeklarowali chęć udziału w akcji Adopcji Serca i dopełnili pierwszych wpłat – dostali już zdjęcia dzieci,
których odtąd będą opiekunami.
Czekamy jeszcze na decyzje osób,
których dzieci w tym roku ukończyły lub przerwały naukę,
aby wszyscy nowi mieszkańcy Jeevodaya mogli mieć swoich polskich opiekunów.
Oczywiście musi minąć trochę czasu od przyjazdu do Ośrodka i rozpoczęcia nauki (zwykle jest to około pierwszego lipca) do momentu kiedy w czyjejś skrzynce pocztowej wyląduje koperta z listem i zdjęciem utęsknionego malucha.
Dzieci w tym czasie muszą dostać normalnie jeść,
na początku roku trzeba uszyć im mundurki,
dać konieczne przybory szkolne.
Dlatego prosimy o dokonanie wpłat zanim możemy jeszcze przyznać dziecko.
Pieniądze są przeznaczone na cały Ośrodek,
służą wszystkim i każdemu dziecku.
Podobnie jak w ubiegłym roku,
w naszej akcji Adopcji Serca to raczej Państwo oczekują na dziecko,
niż dzieci na opiekunów.
To jeszcze jedno podobieństwo do rodzicielstwa – gdzie rodzice muszą oczekiwać na dziecko,
a nie idą na bazar kupić je,
gdy im przyjdzie na to ochota.
Tak powiedziała mi dzisiaj spontanicznie pani po odebraniu listu z danymi swojej podopiecznej: „to dziecko jest darem Pana Boga i owocem modlitwy,
którą zanosiliśmy z mężem,
aby Bóg przeznaczył nam takie dziecko,
które będzie dla nas najlepsze i będzie potrzebowało właśnie naszej pomocy”.
(AS)
|
|
|
| Jestem w Kalkucie |
|
08.08.2008
Właśnie chlubnie zakończyłam 4-dniowy kurs zorganizowany w Szkole Medycyny Tropikalnej w Kalkucie dla lekarzy pracujących w programie zwalczania HIV/AIDS.
Infekcja znana zaledwie od 27 lat zbiera obfite żniwo,
szczególnie w Afryce.
W Indii ilość zakażeń i zachorowań wzrasta lawinowo,
stąd włączenie się Konferencji Biskupów w ten program.
Szkolenie bardzo profesjonalne było prowadzone przez osoby doświadczone w zakresie leczenia i w prowadzeniu CCC.
Dobrze zorganizowane,
intensywne zajęcia,
dośćę męczące,
ale mam poczucie,
że bardzo przydatne.
W naszym Ośrodku,
o czym informowałam jeszcze przed moim urlopem,
zorganizowaliśmy taki oddział o nazwie Community Care Centre i przyjmujemy pacjentów kierowanych do nas ze szpitala państwowego.
Tam są diagnozowani i otrzymują zasadnicze leki,
a u nas wszelką inną pomoc: leczenie dodatkowych schorzeń,
zwalczanie skutków ubocznych leków,
porady w zakresie żywienia,
profilaktyki,
bezpieczeństwa bliskich,
socjalno-prawne itp.
Mam nadzieję,
że nasza praca przyczyni się do wsparcia tych współczesnych trędowatych.
(HP)
|
| Rocznica – już 21 |
|
31.07.2008
Jak zwykle uroczyście obchodziliśmy rocznicę śmierci Założyciela Jeevodaya,
ks.
dr med.
Adama Wiśniewskiego SAC.
Tym razem bez gości,
ale pracowicie.
Ks.
Adam jest też Patronem szkoły ponadpodstawowej.
Zorganizowaliśmy sadzenie drzew,
zarówno ozdobnych jak i owocowych.
Każde dziecko posadziło co najmniej jedno drzewko,
ale starsi więcej – w sumie prawie 1000 nowych drzewek mamy na terenie.
Jest to ważna akcja wychowawcza – uczymy dbania o środowisko i planowania przyszłości.
Może te posadzone własną ręką będą bardziej zadbane,
doglądane,
chronione? (HP)
|
| Wreszcie |
|
23.07.2008
Ostatniej nocy łącze internetowe zaczęło pracować.
Na jak długo? Korzystam z tej niewiadomej,
żeby zawiadomić wszystkich wiernych Przyjaciół i cierpliwych,
wizytujących naszą stronę,
o najważniejszych wydarzeniach ostatnich dni.
Coroczne zebranie wszystkich członków Stowarzyszenia Jeevodaya odbyło się w dn.
5 lipca w obecności nowego Prezydenta Stowarzyszenia,
ks.
Arogyadas Kottana.
W sprawozdaniach zawarto wykonane zadania ubiegłego roku,
wydatki,
plany na najbliższą przyszłość.
Od czerwca podjęliśmy opiekę nad osobami zarażonymi HIV.
Bierzemy udział w projekcie Konferencji Episkopatu Indii,
pomagają nam 3 siostry z różnych Zgromadzeń: s.
Roshni,
s.
Jaya i s.
Prabha.
Jest też zatrudnionych kilku pracowników z zewnątrz,
mamy na to osobny fundusz.
Budowa szkoły postępuje bardzo powoli,
zaczęła się już pora deszczowa.
Ale za 2-3 miesiące mamy nadzieję,
że ruszy szybko i dostaniemy gotowy budynek w przewidzianym terminie.
Jest to tym pilniejsze,
że od bieżącego roku szkolnego uczy się u nas młodzież 11 klasy.
Ponieważ mamy zwykle niewielką ilość studentów wyższych klas przyjęliśmy kilkanaście osób z sąsiednich wiosek.
Dojeżdżają oni rowerami,
przywożą ze sobą południowy posiłek,
w mundurki i książki zaopatrują ich rodzice.
Mam teraz dużo pracy biurowej,
zaległości czekały całe 3 miesiące mojego urlopu.
Moje obowiązki lekarskie też wzrosły,
zajmuję się nowym oddziałem HIV/AIDS,
a dla mnie to też „nowe”.
Na początku roku szkolnego jak zawsze jest zwiększona ilość zachorowań na wiele schorzeń ze względu na zmianę warunków życia dzieci,
diety itp.
Troje polskich studentów: Sita,
Sarswati i Manoj korzystają z wakacji,
ale też intensywnie uczą się polskiego z pomocą Ani i Adama.
Za kilka dni pojadą po kolejną wizę do naszego Kraju,
a pod koniec sierpnia wybiorą w podróż do Polski.
Ufam,
że tym razem nie napotkają żadnych przeszkód.
Z nadzieją,
że możliwości kontaktu istotnie się poprawią,
pozdrawiam wszystkich.
(HP)
|
| Co słychać w Indiach? |
|
10.07.2008
W dobie satelitów ,
w kraju,
który jest potęgą w informatyce posiadanie sprawnego łącza internetowego w wiosce jest nie lada problemem.
Dr Helena jeździ do miasta po raz kolejny podpisać jakąś umowę,
do Jeevodaya przyjeżdżają przedstawiciele państwowej i prywatnej sieci – system działa godzinę jeszcze po ich wyjeździe,
a łączności jak nie było,
tak nie ma…
W Ośrodku praca wre.
Dzieci przyjęte do szkoły rozpoczęły naukę,
w przychodniach ruch zwiększony po okresie pory gorącej,
kiedy nikt nie ma siły wybrać się w drogę.
W prowincji Pallotynów smutna wiadomość: 8 lipca w wieku 47 lat zmarł ks.
Shilanand,
który w latach 2002-2004 pracował w Jeevodaya.
Ostatnio posługiwał na misji w Kuturwa,
w buszu,
gdzie zaraził się groźną postacią malarii.
(AS)
|
| Dr Helena w drodze do Indii |
|
23.06.2008
Dziś w godzinach porannych dr Helena w towarzystwie Adama Rostkowskiego z naszego Sekretariatu i Anny Puchalskiej,
wolontariuszki pragnącej spędzić wakacje w Ośrodku,
wyruszyli w drogę do Indii.
1 lipca rozpocznie się tam nowy rok szkolny,
a wcześniej w Jeevodaya przyjęcia do szkoły i internatu nowych dzieciaków.
Najtrudniej będzie wygospodarować jeszcze trochę miejsca dla chłopców,
bo ich dom jest już od dawna przepełniony,
ale widać już perspektywę! W czasie wakacji położono fundamenty i ruszyła wreszcie budowa nowego budynku szkolnego.
Nowa szkoła będzie mogła pomieścić nie tylko więcej dzieci,
ale będzie też unowocześniona,
powstanie m.in.
tak potrzebna pracownia komputerowa.
Po skończeniu inwestycji - dotychczasowy budynek szkoły zostanie wyremontowany i dostosowany do potrzeb mieszkania chłopców.
„Uśmiechniętej” Mami i całej ekipie z Księdzem Dyrektorem - życzymy powodzenia,
dużo sił i łaski w tym trudnym dziele.
(AS)
|
| Niesamowite przeżycie |
|
20.06.2008
Nie myślałam,
że tak to przeżyję.
Czuję się zawsze zażenowana pochwałami,
zachwytami,
przyznawanymi zaszczytami.
Order Uśmiechu to coś niebywałego,
jestem dumna,
że – choć niezasłużenie – jestem jego Kawalerem.
Ceremonia prześliczna i wzruszająca.
A koncert,
którym uświetniły uroczystość dzieci ze szkół: podstawowej nr 163 i gimnazjum nr 23 podobał się chyba wszystkim.
Order zawiozę moim dzieciom do Indii – to dzięki nim go dostałam.
Być z nimi to radość i trud,
ale służyć im to ogromny przywilej.
(HP)
|
| Order Uśmiechu dla Mami |
 06.06.2008
Dnia 28 marca 2008 roku dr Helena Pyz została odznaczona Orderem Uśmiechu.
Ceremonia wręczenia odbędzie się 18 czerwca o godz.
12 w Gimnazjum nr 23 im.
Ireny Sendlerowej w Warszawie,
na wniosek uczniów którego odznaczenie zostało przyznane.
Międzynarodowy Order uśmiechu jest przyznawany od 1968 roku,
jego laureatami jest dotychczas 879 osób z przeszło 45 krajów świata.
Order Uśmiechu to „jedyne w świecie odznaczenie nadawane dorosłym przez dzieci za okazywane im serce,
przyjaźń,
dobroć i cierpliwość”.
(www.orderusmiechu.pl)
Kawalerem Orderu Uśmiechu może zostać dorosły,
którego działalność jest wyjątkowa,
nietuzinkowa i przynosi dzieciom najwięcej radości,
często ratuje ich życie.
Ceremonii wręczania Orderu towarzyszy rytuał wypicia soku z cytryny koniecznie z uśmiechem oraz pasowania różą.
Każdy nowo pasowany Kawaler Orderu Uśmiechu przyrzeka przed dziećmi i członkami Kapituły "być zawsze pogodnym i radość dzieciom przynosić".
(AS)
|
| Studenci z Jeevodaya… |
|
01.06.2008
pojechali na zasłużone wakacje do swoich domów.
Ostatnie dni w Polsce to pożegnania,
zakupy,
rozmowy o przyszłości,
podjęcie decyzji co do następnych naszych działań.
Po konsultacjach zdecydowaliśmy,
że następny rok będzie przygotowaniem językowym i ukierunkowanym na przedmioty potrzebne do podjęcia studiów.
Sarswati będzie się przygotowywać do studiów medycznych,
Manoj – ekonomicznych,
a Sita – pedagogicznych.
Samodzielna podróż do Indii przebiegła bez komplikacji,
w domach – radość spotkania.
A za miesiąc zaczną znów pracę nad językiem polskim z wolontariuszami,
którzy wybierają się do Indii wraz z dr Heleną.
(AS)
|
| Meta blisko… |
|
01.05.2008
Nasi studenci ukończyli już kurs języka polskiego.
Sita i Sarswati (Saru) na poziomie A1,
Manoj – A2.
Cała trójka zdała egzaminy z wynikiem dobrym i bardzo dobrym.
Po intensywnej pracy należy się nagroda.
Jesteśmy (wraz z Mami-Heleną) teraz u przyjaciół w Poznaniu,
którzy pracowali kiedyś w Jeevodaya jako wolontariusze.
Młodzież zwiedza miasto,
wieczorem jest przewidziane spotkanie z dr Wandą Błeńską.
Po drodze z Warszawy zatrzymaliśmy się w Niepokalanowie,
a w drodze powrotnej zamierzamy zwiedzić Gniezno i Licheń.
W najbliższych dniach przed naszymi Indusami trudne decyzje na jakie kierunki studiów składać dokumenty i oczekiwanie czy wybór okaże się osiągalny.
(AS)
|
| Spotkania w Paryżu |
|
12 04.
2008
Jesteśmy już we Francji.
Po drodze odwiedziliśmy już przyjaciół i krewnych w Niemczech,
Belgii,
później Wielkiej Brytanii.
Od wczoraj przebywamy na zaproszenie pp.
Dubikajtis pod Paryżem.
Nasi Gospodarze przygotowali bogaty program na najbliższe dni.
Dzisiaj wieczorem po mszy świętej spotkanie w kościele polskim przy pl.
Concorde.
Jutro uroczystości w parafii Księży Pallotynów w Arceil.
W spotkaniu weźmie udział grupa młodzieży,
która przyjechała specjalnie na tę okazję do Paryża z Polski z ks.
Grzegorzem Bochenkiem,
który przed rokiem uczestniczył w wyprawie młodzieży z Francji do Indii (odwiedzili Jeevodaya).
W programie konferencja dr Heleny o Jeevodaya,
wspólna Eucharystia i piknik wszystkich uczestników wyprawy indyjskiej,
ich rodzin i innych członków grupy młodzieżowej działającej przy kościele Pallotynów.
Wieczorem weźmiemy udział w liturgii w należącym do Misji Polskiej kościele św.
Genowefy w Paryżu.
(AS)
|
| Spotkania w Coventry |
|
05.04.2008
W dniach 5,6 kwietnia br.
na zaproszenie ks.
proboszcza Romualda Szczodrowskiego gościmy w polskim kościele pw.
św.
Stanisława Kostki w Coventry w Anglii.
Dr Helena podzieli się świadectwem pracy i życia w Jeevodaya na mszach świętych,
będzie też spotkanie w klubie parafialnym i audycja w miejscowej sekcji radia BBC.
Nasz Gospodarz,
który od niespełna roku pracuje w tej parafii,
sam był misjonarzem w Zambii,
a potem przez kilka lat odpowiadał za Instytut Misyjny Laikatu w Warszawie,
zdążył już przyzwyczaić swoich parafian do tego,
że tematy misyjne są na stałe obecne w jego sercu i duszpasterstwie.
Po kilku dniach pobytu w Wielkiej Brytanii wyruszamy w drogę do Francji,
gdzie spotkamy się z Polakami mieszkającymi w Paryżu i okolicy.
(AS)
|
| Święta, święta i po świętach |
|
24.03.2008
Sita,
Sarswati i Manoj obchodzą święta wielkanocne w Polsce.
Dla nich nie jest to tylko zjawisko kulturowe; znają gesty i wymowę symboli tych dni (może lepiej niż niejeden z ich rówieśników urodzonych i wychowanych w katolickim kraju).
Ale po raz pierwszy brali udział w Mszy Wieczerzy Pańskiej sprawowanej przez 4 biskupów,
czy w uroczystościach Wigilii Paschalnej w kościele po brzegi wypełnionym wiernymi.
Kościół sióstr Franciszkanek na Piwnej,
gdzie czasem bywamy,
jest nam bardzo bliski,
a jego Rektor (który był również gościem Jeevodaya) zawsze wyjątkowo serdecznie wita trójkę naszych Indusów.
Wraz z barierą języka,
która pomału topnieje,
w nasze relacje wkracza coraz więcej radości i swobody.
Taki był I dzień Wielkanocny,
który spędzili ze Wspólnotą,
w której oprócz „didi” (starszych sióstr) mają też kilka „cioć” i „babć”… Wszyscy czekamy juz na przyjazd dr Heleny,
choć po kilku dniach pobyt w Polsce wyruszy w podróż objazdową po Europie (Anglia,
Francja i Niemcy).
(AS)
|
| Święta Paschy |
|
20.03.2008
Rozpoczęły się obchody Triduum Paschalnego przygotowującego nas do największego święta chrześcijaństwa.
Liturgia tych dni jest szczególnie bogata w gesty,
które w pewnych okolicznościach nabierają dodatkowej mocy.
W Wielki Czwartek o.
Abraham umył nogi dwunastu mieszkańcom Ośrodka,
niektóre z nich są zdeformowane przez trąd.
W Wielki Piątek przejdziemy niosąc Krzyż wokół całego Ośrodka,
poszczególne stacje Drogi Krzyżowej rozmieszczone będą pośród naszych domów.
Na adorację krzyża przyjdą wszyscy.
Bóg cierpiący,
umierający za nas i opuszczony przez najbliższych jest szczególnie bliski ODRZUCONYM.
Radość Zmartwychwstania ogłosimy światu radosnymi dzwonami na zakończenie liturgii Wielkiej Soboty tuż po północy.
W tym roku zbiegają się święta 3 wielkich religii.
W Wielki Piątek muzułmanie będą obchodzić Idy wiosenne,
a w Wielką Sobotę hinduiści - Holy.
Obyśmy mogli też w zgodzie i radości zawsze wspólnie egzystować na ziemi indyjskiej.
(HP)
|
| Zaczynamy CCC |
|
11.03.2008
Tajemniczy skrót oznacza „centrum pomocy pacjentom zarażonym HIV”.
Dziś zakończyliśmy podstawowe 3-dniowe szkolenie kilkunastu osób,
którzy utworzą zespół ukierunkowany na pomoc tym pacjentom.
Inicjatywę włączenia się w tę opiekę wysunęła CBCI HC (komisja zdrowia episkopatu Indii),
a my po licznych konsultacjach postanowiliśmy to zrealizować.
Mamy dużo miejsca,
przystosowaliśmy już część budynku biurowo-warsztatowego do zamieszkania przez ok.
10 osób.
Mamy długie doświadczenie w opiece nad osobami „niechcianymi”,
odrzuconymi przez społeczeństwo,
a zarażeni HIV należą też do grupy naznaczonych bolesną stygmą.
Będą przyjmowani na min.
5 dni,
podczas których otrzymają potrzebną pomoc medyczną,
psychologiczną,
socjalną.
Zespół będzie się składał z 14 osób,
wszyscy potrzebują specjalistycznego przeszkolenia.
W najbliższym czasie będzie szkolenie pielęgniarek (przyłączyły się do nas siostry zakonne),
administratorów i księgowych,
w dalszej perspektywie lekarzy,
doradców,
pracowników socjalnych.
Zarówno potrzebne fundusze na tę działalność,
jak wszelkie szkolenia i porady otrzymamy z CBCI HC.
Trzy osoby,
które prowadziły podstawowe szkolenie zespołu tu na miejscu jadą jutro do Bastaru w poszukiwaniu kolejnego miejsca na takie centrum.
(HP)
|
| Nie jest dobrze |
|
05.03.08
Mamy epidemię gruźlicy w Ośrodku.
Pierwsze 2 dziewczynki zachorowały we wrześniu,
otrzymały leki od razu po zdiagnozowaniu i szybko objawy chorobowe cofnęły się,
a dziewczynki powracały do zdrowia i sił.
Zwykle w okresie zimowym mamy sporo przeziębień,
ale już w styczniu okazało się,
że przedłużający się kaszel u chłopca i kilku dziewcząt wygląda podejrzanie i od końca stycznie do dziś mamy już 15 dzieci na leczeniu p/grużliczym.
Postanowiłam przebadać wszystkich,
łącznie z nauczycielami,
którzy przecież mają największy kontakt z dziećmi.
Próby tuberkulinowe jeszcze nie są skończone,
a już jest ponad 30 osób wśród dzieci i dorosłych,
którzy wymagają natychmiastowego szczegółowego przebadania w kierunku gruźlicy.
Konsultowałam się z zaprzyjaźnionym szpitalem pediatrycznym w Raipurze.
Czeka nas jeszcze wykonanie szeregu testów i badań.
Mam tylko nadzieję,
że zdążę to zrobić przed wyjazdem na urlop.
(HP)
|
| Induscy studenci |
|
25.02.2008
Minęły już ponad dwa miesiące pobytu trójki studentów z Indii w naszym kraju.
Wszyscy ukończyli miesięczny intensywny kurs polskiego na poziomie A1.
Niby niedużo,
ale przy codziennej praktyce naprawdę już sporo rozumieją.
Teraz dość intensywnie pracują nad językiem angielskim,
bo mimo zdanej matury są to umiejętności znacznie skromniejsze niż ich polskich rówieśników.
Przy okazji poznają trochę Polskę: jej kulturę,
historię.
Czas rekrutacji na studia zbliża się wielkimi krokami i niebawem będzie trzeba podejmować znaczące decyzje co dalej… (AS)
|
| Z Jeevodaya |
|
09.02.2008
Pozdrawiam serdecznie wszystkich z Jeevodaya.
Dawno nie miałam okazji osobiście przekazać wiadomości,
mimo,
że Indusi są tacy wspaniali w elektronice.
Zupełnie odmienną sprawą jest używanie jej,
szczególnie na indyjskiej wiosce.
Nabyłam ostatnio urządzenie,
które być może poprawi mi łączność z Krajem,
na razie mogę łączyć się z naszą własną stroną,
więc chcę przekazać chociaż kilka słów.
Wiele wydarzeń nie da się już spisać po czasie.
Cóż,
moi pacjenci przychodzą i odchodzą,
w styczniu pożegnaliśmy jedną z najstarszych naszych mieszkanek.
Troje pacjentów czeka,
już od ponad miesiąca,
na operacje w szpitalu specjalistycznym i nie mam na to żadnego wpływu.
Teraz diagnozuję ucznia 9 klasy – ma podejrzenie raka kości.
Znów mam przypadki gruźlicy wśród naszych dzieci,
w tym roku zastraszająco dużo – już 7-ro.
Pracy mamy dość dużo,
częściowo wynika to też z nienormalnej pogody.
Zima trwa w tym roku bardzo długo,
teraz jeszcze są niespodziewane,
a dość obfite deszcze.
Dzieci uczą się intensywnie,
minął 2-gi semestr w szkole i trwa przygotowanie do egzaminów końcowych.
A ja w tym roku miałam mniej niż zwykle czasu dla dzieci na miejscu i w dodatku już szykuję się do następnego wyjazdu do Polski.
Ale przecież to nie ja tak naprawdę opiekuję się naszymi dziećmi,
tylko Pan Bóg i to z Waszą pomocą.
(HP)
|
| Modlitwa w Dniu Chorych na Trąd |
|
27.01.2008
Od kilku lat,
z inicjatywy Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya w Warszawie,
w Dniu Chorych na Trąd spotykają się na modlitwie ludzie,
dla których pomoc dotkniętym tą chorobą ma konkretny wymiar - Przyjaciele i Pomocnicy Jeevodaya.
W 55.
Dniu Trędowatych,
27.01.2008 po raz kolejny spotkali się domu Instytutu Prymasa Wyszyńskiego.
Kaplica,
w której przed laty sprawował eucharystię Prymas Tysiąclecia,
mieściła wiernych z dwóch kontynentów.
Obok mieszkańców Warszawy,
studenci z Ośrodka Rehabilitacji Trędowatych w Indii oraz indyjskie siostry Karolinki posługujące od lat w Polsce.
Różne kolory skóry,
języki,
nawet wyznanie,
ale jedno serce wołające o Boga o Jego miłość.
Manoj Bastia,
który wychował się w założonym przez ks.
A.
Wiśniewskiego Ośrodku Rehabilitacji Trędowatych Jeevodaya w Indii,
a obecnie uczy się języka polskiego i przygotowuje wraz z dwoma innymi absolwentkami szkoły w Jeevodaya do podjęcia dalszej nauki,
mówił o tym,
że człowiek dotknięty trądem jest zwykłym człowiekiem,
który pragnie żyć jak inni ludzie.
„Jeśli chcemy wyeliminować tę chorobę (trąd) oprócz leków potrzebujemy dwóch ważnych słów: pomoc i miłość.
Ale te słowa są potrzebne wszystkim: zarówno zwykłym ludziom jak trędowatym” – powiedział Manoj,
zapraszając zebranych do modlitwy w intencji wszystkich dotkniętych trądem,
a szczególnie Ośrodka Jeevodaya,
gdzie żyją nasi bliscy.
(AS)
|
| Tydzień modlitw o pokój w Indiach |
|
09.01.2008
Tydzień modlitw o pokój i dialog międzyreligijny jest odpowiedzią chrześcijan w Indiach na serię ataków,
do jakich doszło pod koniec ubiegłego roku w rejonie Orissy.
Apel o taką modlitwę wystosował do katolików i wszystkich ludzi dobrej woli w tym kraju abp Goa Filipe Neri Ferrao.
Proboszczów i przełożonych zakonnych poproszono o odmawianie okolicznościowych modlitw podczas liturgii oraz organizowanie specjalnych godzin świętych i nocnych czuwań.
Wiernych zachęcono natomiast do wspólnej modlitwy różańcowej w rodzinach na znak solidarności ze wspólnotą w Orissie.
Wskutek rozruchów wszczętych w wigilię Bożego Narodzenia zniszczonych zostało w tym rejonie ok.
400 domów chrześcijan,
blisko 60 kościołów,
sześć klasztorów,
dwa seminaria i szpital.
Przypuszcza się,
że za zamieszkami stoją ekstremiści hinduistyczni.
Tydzień modlitw o pokój w Indiach zakończy się 13 stycznia.
(Radio Watykańskie)
|
|