|
Przeznaczany jest na pomoc medyczną w przychodniach Jeevodaya.
Koszt zakupu leków jest największą pozycją w wydatkach Ośrodka Szczególnie drogie są antybiotyki potrzebne do leczenia gruźlicy,
która zbiera obfite plony,
ponieważ ludzie w ubogich okolicach nie są w stanie wykupić całej kuracji i nie leczą się w ogóle lub przerywają leczenie po pierwszym miesiącu.
Jest to druga,
obok trądu choroba związane z biedą i złymi warunkami higienicznymi w jakich żyją okoliczni wieśniacy.
W 3 przychodniach udzielana jest bezpłatna pomoc oraz dystrybucja leków i materiałów opatrunkowych dla osób dotkniętych trądem i najuboższej ludności.
W roku 2006 udzielano prawie 1200 porad miesięcznie.
Zespół medyczny odwiedza też kolonie dla osób dotkniętych trądem.
Należy pamiętać,
że ludzie,
którzy mają znamiona trądu,
chorują też na „zwykłe” choroby i potrzebują różnorodnej pomocy medycznej,
której jednak odmawia się im w tradycyjnym społeczeństwie induskim.
Większość nowych przypadków trądu jest diagnozowana „przy okazji”,
pacjenci przychodzą z oparzeniami,
które wskazują na zaburzenia czucia lub z całkowicie innymi dolegliwościami.
Edukacja dotycząca wczesnego wykrywania i możliwości leczenia trądu jest wciąż na tragicznie niskim poziomie.
Niektóre przypadki chorób wymagają też kosztownego leczenia,
na które nie mogą pozwolić sobie nawet zasobniejsze rodziny.
W roku 2005 jeden z uczniów (Raghunandan) miał zastosowaną kosztowną kurację przewlekłej białaczki,
po okresie remisji ponownie potrzebuje chemioterapii.
Syn paramedyka Lali,
Mithlesh,
w przeciągu 11 lat życia miał przeprowadzonych 9 specjalistycznych operacji jelit,
a pierwszoklasistka Sunita 2 podobne w pierwszym roku życia – dziś obydwoje są zdrowi.
|