WESPRZYJ TERAZ

Barbara Birczyńska

Zwana siostrą Barbarą Jacentą, a także Bhari Sister .

Urodziła się  16 IX 1927 r. w Krakowie w rodzinie inteligenckiej. Podczas II wojny światowej uczyła się w Szkole Wychowawczyń Przedszkolnych, a po jej zamknięciu przez okupanta w szkołach: handlowej, gospodarczej i hotelarskiej w Krakowie. Na tajnych kompletach przerobiła program gimnazjum i liceum typu humanistycznego. Po maturze podjęła studia matematyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, równocześnie uczęszczając do Studium Pedagogicznego. Marzyła, by pracować z osieroconymi dziećmi.

Po zakończeniu edukacji wstąpiła do zakonu michalitek w Miejscu Piastowym, gdzie przyjęła imię Jacenta. W latach 50. jednak komunistyczne państwo przejęło wszystkie prowadzone przez siostry placówki opiekuńczo-wychowawcze i oddało je m.in. Zrzeszeniu Katolików „Caritas”. Siostra Jacenta została zatrudniona w jednej z nich jako kierowniczka i pełniła tę funkcję przez dwa lata. Ponieważ nie zgadzała się z indoktrynacją ideologiczną narzuconą przez władze, utraciła to stanowisko. Nie mając możliwości opieki nad dziećmi w ramach swego zgromadzenia, co uważała za swe najważniejsze zadanie życiowe, poprosiła o zwolnienie ze ślubów zakonnych i otrzymała je w 1962 r. Do przełożonej generalnej napisała: „Po jedenastu latach pobytu w zgromadzeniu odchodzę z bólem rozłąki i wdzięcznością za wszystkie bogactwa, z jakich czerpałam. Odchodzę także z wewnętrznym przekonaniem, że idę pełnić wolę Bożą”.

Jeszcze w zakonie zaczęła szukać możliwości wyjazdu do Indii. Gdy później w „Tygodniku Powszechnym” przeczytała list ks. A. Wiśniewskiego, który planował założenie polskiego ośrodka dla trędowatych, w słowach kapłana odczytała zaproszenie do współpracy. Zaczęła z nim korespondować i przygotowywać się do wyjazdu. Zrobiła prawo jazdy, uczyła się hindi i sanskrytu, gromadziła środki materialne dla przyszłej placówki. Po dopełnieniu wszystkich formalności związanych z podróżą wyruszyła statkiem do Indii, wioząc potężny ekwipunek: kilka ton żywności, narzędzia rolnicze, motocykl, maszynę do szycia, pianino… W październiku 1966 r. dotarła do Bombaju, gdzie czekał na nią ks. Adam.

W 1969 r. w pobliżu wsi Gatapar założyli Jeevodaya Nagar – Miasto Świtu Życia. Postawili trzy namioty wojskowe, do których zaczęli przyjmować dzieci dotknięte trądem i budować dla nich dom. Ks. Adam  pełnił posługę kapłańską, leczył, organizował wsparcie materialne, zaś s. Barbara zajmowała się dziećmi, organizacją życia domowego i nauczaniem oraz budowaniem ośrodka.

Podjęła też próby założenia zakonu. Złożyła na ręce ks. Adama prywatne śluby rad ewangelicznych: czystości, posłuszeństwa i ubóstwa. Przywdziała zaprojektowany przez siebie habit i zaczęła przyjmować kandydatki do zgromadzenia.

Od śmierci ks. Wiśniewskiego w 1987 r.  s. Barbara pełniła funkcję prezesa Stowarzyszenia Jeevodaya zarządzającego ośrodkiem.

W celu realizacji idei powołania nowego zakonu w lipcu 1989 r. wyjechała do diecezji Mysore, gdzie założyła filię Jeevodaya, a następnie odrębne Stowarzyszenie. W związku z tymi działaniami w 1999 r. przyjechała na kilka dni do Polski i zobaczyła się ze swoja rodziną. Po powrocie do Indii w 2005 r. przyjęła obywatelstwo indyjskie. Ostatecznie nowe zgromadzenie zakonne nie powstało, a s. Barbara z uwagi na wiek i stan zdrowia rozpoczętą pracę przekazała pallotynom.

W 2006 r., po kilkunastoletnim pobycie na południu Indii powróciła do Jeevodaya, gdzie została serdecznie przyjęta przez mieszkańców. Ostatnie lata życia poświęciła modlitwie. Do końca brała udział w sprawach ośrodka. W ostatnim tygodniu życia można było zauważyć, że słabnie fizycznie, ale na nic się nie skarżyła. Zmarła 8 VI 2010 r. w godzinach rannych, przygotowując się do uczestniczenia w codziennej Mszy św.

Przeżyła 83 lata, z czego ponad połowę  w Indiach. Została pochowana na cmentarzu w Jeevodaya, do którego codziennie pielgrzymowała z modlitwą. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczył arcybiskup Raipuru, kapłani z okolicznych parafii oraz mieszkańcy Jeevodaya.