WESPRZYJ TERAZ

Zrzutka TABLET DLA DZIECI TRĘDOWATYCH

2021-06-10

Doktor Helena Pyz prosi Polaków o pomoc dla swoich dzieci, które z powodu pandemii od roku nie usiadły w szkolnej ławce. Nie mogą się uczyć zdalnie ponieważ nie mają sprzętu. Pogłębia to wykluczenie i utrwala wielowiekowe odrzucenie trędowatych.

Opis zrzutki

Życie dzieci trędowatych przegrane jest już na starcie. Od najmłodszych lat wędrują z rodzicami w celu użebrania kawałka chleba, wykorzystywane są do różnych posług, a nawet posuwają do nielegalnego zarobkowania. Bycie trędowatym w Indiach oznacza odrzucenie i wykluczenie. Rodziny żyją w ubogich slumsach, a dzieci trędowatych – nawet jeśli same są zdrowe – nie są przyjmowane do szkół publicznych, ponieważ inne dzieci nie usiądą z nimi w jednej ławce.

Ten dramat zauważył ks. Adam Wiśniewski, który pół wieku temu założył w środkowych Indiach Ośrodek Rehabilitacji Trędowatych Jeevodaya. Nazwa ośrodka oznacza w sanskrycie „świt życia”. Założyciel pragnął bowiem, by dzieci miały szansę na lepszą przyszłość właśnie dzięki edukacji. Otworzył najpierw pierwsze klasy szkoły podstawowej, a z czasem także liceum, w którym edukację można zdobywać aż do matury. Jego dzieło kontynuuje od 30 lat doktor Helena Pyz. Ta dzielna kobieta nigdy nie załamuje rąk. W obecnej sytuacji prosi jednak Polaków o pomoc dla swoich dzieci, które od początku pandemii ani razu nie usiadły w szkolnej ławce.

Edukacja dla dzieci trędowatych jest prawdziwą trampoliną do lepszego życia. Większość uczniów ośrodka jest pierwszymi członkami rodziny potrafiącymi czytać i pisać. Pandemia znacząco pogłębiła ich wykluczenie edukacyjne, ponieważ nie mogą uczestniczyć w prowadzonych zdalnie zajęciach. Nie mają podstawowego sprzętu, a dla wielu nawet opłacenie zasięgu internetu jest zbyt kosztowe. Stąd właśnie akcja „Tablet dla dzieci trędowatych” skierowana do uczniów pięciu najstarszych klas szkoły w Jeevodaya, z których większość uczyła się w czasie pandemii dzięki pożyczonym telefonom komórkowym.

„Najbiedniejsi ucierpieli w pandemii najbardziej” – mówi doktor Helena prosząc o pomoc dla swoich dzieci. I dodaje: „Czy można próbować nakarmić dziś człowieka, nie troszcząc się o jego jutro? Edukacja jest właśnie tą troską o czas popandemiczny. Nie możemy pozwolić, żeby ponownie ta najbiedniejsza część społeczeństwa zapadła się pod ziemię. My tu nie tylko żywiliśmy, odziewaliśmy i leczyliśmy, ale też dawaliśmy szansę na poprawę bytu w przyszłości. Teraz potrzebujemy pomocy”.

Doktor Helena dodaje, że żadna dodatkowa złotówka, którą uda się zebrać na pewno się nie zmarnuje. Zostanie przeznaczona na zakup żywności dla dzieci oraz pomocy naukowych dla uczniów z młodszych klas. Pandemia wieści wielką biedą. Już ceny ryżu, który w Indiach jest podstawą wyżywienia poszybowały w górę.

Poniżej link do strony zrzutki:

https://zrzutka.pl/697cc7