|
*** - Nasi naturalni synowie są zaskoczeni faktem,
że daleko w Indiach jest jeszcze jeden chłopiec,
adoptowany.
Mamy nadzieję,
że ta więź przyczyni się także do ich właściwego,
dobrego rozwoju.
(Agnieszka i Rafał,
23.04.2006)
***
- Codziennie pamiętam o modlitwie o Tulri i noszę ją w sercu tak jak własne dzieci.
(Ewa,
09.05.2007)
*** - Vishal wygląda na zdjęciu wspaniale i cieszymy się,
że takiemu dziecku,
który także dobrze się uczy – możemy pomóc w miarę naszych możliwości.
Przesyłamy mu nasze serdeczne życzenia: dalszych osiągnięć w rozwoju duchowym,
umysłowym i fizycznym.
(Gabriela i Andrzej,
13.08.2007)
***
- Otrzymaliśmy informację,
że ukończyłeś III klasę z wynikiem dobrym.
Cieszymy się z tego.
Modlimy się za Ciebie i całą Twoją rodzinę,
o ich zdrowie i Twoje zdrowie i godne życie.
Mam też prośbę – pomódl się o zdrowie swojego przybranego taty Jerzego,
bo on poważnie zachorował i przebywa w szpitalu.
(Janina,
23.07.2007)
*** - Bardzo się cieszę,
że nasz podopieczny Dilip ukończył szczęśliwe naukę i rozpoczął pracę jako informatyk.
To takie miłe i jakby "rodzinne".
Ja pracuję w szkole podstawowej jako nauczyciel informatyki,
a moja córka Joanna w tym roku 2010 obroniła pracę magisterską właśnie z informatyki na SGGW w Warszawie.
(Barbara)
***
- Chociaż ustaje nasza pomoc dla Sanjaya,
który się usamodzielnił,
to ten nasz chłopiec zawsze będzie naszym duchowym synem i zawsze będziemy go wspierać modlitewnie i duchowo.
(Krystyna)
***
- Dziękuję za miłą wiadomość,
że Amrika osiągnęła samodzielność.
Cieszę się,
że mogłam dołożyć "cegiełkę" do dzieła,
które powstało i rozwija się dla ratowania dzieci odtrąconych z życia wśród Hindusów.
(Benigna,
22.10.2011)
***
- Łączę się duchowo z wszystkimi osobami,
które uczestniczą w tym pięknym dziele pomocy najuboższym.
(Magdalena,
21.09.2011)
***
- Bóg zapłać wszystkim podejmującym trud pomocy dzieciom w Indiach.
(Ewa,
20.09.2011)
***
- Karunę,
w ramach Adopcji Serca,
przyjęłyśmy na całe Jej życie,
ofiarując za nią nasze modlitwy przez Najświętszym Sakramentem.
Ale z chęcią przyjmiemy drugie dziecko,
które również obejmiemy szczególną modlitwą serca.
(ss.
wizytki,
21.09.2011)
***
- Cieszę się,
że Joseph tak daleko zaszedł i tak dobre zrobił postępy w swojej edukacji.
Należy jednak Wam wszystkim,
pracującym w tym ośrodku,
podziękować za ten trud włożony w kształtowanie tych ludzi,
tak czasami pokrzywdzonych przez los.
Cieszę się,
że Joseph tak dobrze wystartował w dorosłe życie.
(Krystyna,
24.09.2011)
***
- Jestem bardzo szczęśliwa,
że dostaję listy i fotografie.
Bardzo dziękuję.
Jest mi często przykro,
że tak skromnie wspomagam,
ale staram się czynić to sytematycznie i oddanie proszę o błogosławieństwo Boże na każdy dzień.
(Romualda)
***
- Nikolas był cały czas w naszych sercach (i jest nadal).
Bardzo cieszyliśmy się z każdego zdjęcia i listu na jego temat.
Dziękujemy za Waszą wielką pracę i poświęcenie w czynieniu dobra.
(Joanna i Grzegorz)
***
- Serdecznie dziękujemy za obdarzenie nas adopcją małego Birbala.
Przyjmujemy go całym sercem,
będziemy modlić się w jego intencji i wspierać go materialnie,
póki nam życia starczy.
Nadmieniam,
że jesteśmy już po siedemdziesiątym roku życia,
ale cieszymy się,
że będziemy mieć własnego wnuczka gdzieś daleko w Indiach.
(Maria i Czesław)
|