 Lalaram Karsh urodził się 4 maja 1960 r.
w Raigarh,
stan Chhattisgarh.
Matka osierociła go,
gdy był mały,
ma 4 siostry.
Gdy ojciec zachorował na trąd zamieszkali w kolonii dla trędowatych w Champa.
Mieszkańcom tej kolonii liczącej ponad 5 tys.
osób nieśli pomoc protestanci (manonici).
Tam też cała rodzina przyjęła Chrzest św.
Lala miał wówczas 17 lat i otrzymał imię Daniel.
Przy pomocy finansowej tamtejszej wspólnoty chrześcijańskiej ukończył szkołę średnią w Champa i w 1983 r.
6-tygodniowy kurs przygotowujący do pracy z chorymi na trąd (paramedical worker) w Allahabadzie.
Początkowo dostał pracę w pionie państwowym,
co kurs gwarantował,
ale gdy współpracownicy dowiedzieli się skąd pochodzi - nie znalazło się dla niego miejsce pracy.
W 1985 r.
ożenił się z poznaną w tej samej kolonii Anjulatą,
córką kobiety po przebytym trądzie,
do dziś tam mieszkającą.
Anjulata (ur.
1 października 1967 r.
w Champie) ma 5 starszych braci z pierwszego małżeństwa ojca.
Wyszła za mąż po ukończeniu 11 klasy.
Skończyła zaoczne studia magisterskie na Uniwersytecie.
Uczy w naszej szkole języka hindi.
11 grudnia 1987 r.,
kilka miesięcy po śmierci ks.
Adama Wiśniewskiego, Lala trafił do Jeevodaya w poszukiwaniu pracy.
To na nim spoczywał obowiązek stałej opieki nad mieszkańcami (wówczas ok.
200 osób) i asystowanie doktorowi podczas jego wizyt 2 razy w tygodniu.
Gdy dr Helena przyjechała do Jeevodaya,
to właśnie Lala był jej nauczycielem w zakresie trądu,
służył też jako tłumacz dopóki nie opanowała w wystarczającym stopniu miejscowych języków.
Sam uczył się od niej medycyny praktycznej - jest bardzo utalentowany,
ma świetną pamięć.
Podczas nieobecności dr Heleny pełni rolę „lekarza” i daje sobie z tym dobrze radę.
W lipcu 1997 roku miał wypadnięcie dysku w odcinku szyjnym kręgosłupa,
co groziło paraliżem,
operacja w Raipurze doprowadziła do całkowitego ustąpienia objawów.
Lala i Anjulata mają 4 synów: Achilesa (25 lat),
Kamlesha (23 lata),
Mithlesha (19 lat) i Amosa (17 lat).
W 2005 roku wraz z Santosem Sahu gościł w Polsce.
Mógł wówczas spotkać wiele osób poznanych w Indii,
które z radością odwzajemniały gościnę udzieloną kiedyś w Jeevodaya.
Na spotkaniu Pomocników Jeevodaya dał świadectwo o swoim życiu.
|