Szukaj:
Menu
AKTUALNOŚCI
„Jeevodaya naszym domem”
VIII Pielgrzymka Pomocników i Przyjaciół Jeevodaya na Jasną Górę
Oni są moi, a ja jestem ich

Helena Pyz w 1Piętrze...

 

Newsletter

Jeśli życzą sobie Państwo otrzymywać zawiadomienia o nowościach w serwisie i informacje związane z naszą działalnością – proszę dopisać adres e-mail do bazy.

NANI


Janina Michalska, dla wszystkich w Jeevodaya NANI (babcia), dziś zginęła w wypadku samochodowym. Wiadomość dotarła do mnie w godzinach wieczornych, ale natychmiast rozeszła się wokół. Zawsze jest trudno w momencie śmierci osób bliskich – każde takie wydarzenie jest ciosem. Jeszcze tyle miałybyśmy sobie do powiedzenia, jeszcze wiszą niezałatwione sprawy, jeszcze obiecałaś przyjechać na poświęcenie nowego budynku szkolnego. A teraz można już tylko powiedzieć: do zobaczenia w niebie.


Ale trzeba powiedzieć, że byłaś Nani, kimś bardzo bliskim, wielu mieszkańcom Jeevodaya Nagar. Od pierwszej wizyty wszyscy wiedzieli, że jesteś „nasza”. Przyjechałaś, żeby zobaczyć na własne oczy ludzi i miejsce, które pokochałaś, gdy poznałaś nasze życie, biedy, potrzeby. Najpierw usiłowałaś im zaradzać, potem chciałaś jeszcze poznać realia, tak trudne do wyobrażenia. Nie znałaś tutejszych języków, nie wystraszyły Cię warunki i uciążliwe zmiany: czasu, klimatu, diety, długa podróż okazała się bezproblemowa – tak kroczy się Bożymi ścieżkami.


Nie mów: nie płaczcie! Będziemy płakać, będziemy cierpieć z powody rozstania, będziemy tęsknić do Twojej obecności. Ale też będziemy dziękować za Ciebie, za Twoje wspaniałe życie, za Twoje pochylenie się nad naszymi sprawami, Twoją obecność w problemach ludzi niedotykalnych, których Ty nie bałaś się dotykać. Za Twoją odwagę przekraczania barier będziemy dziękować Bogu i wierzymy, że jeszcze nadal wiele od Ciebie możemy się nauczyć. Ufamy całą mocą naszej nadziei, że kiedyś spotkamy się w miejscu, gdzie obeschną wszystkie łzy i będzie już tylko MIŁOŚĆ.
Helena Pyz, 18 września 2010 r.


Helena Janina Michalska


Córka Apolonii z domu Puchalskiej i Dionizego Michalskiego, kapitana Wojska Polskiego, urodziła się 1 lipca 1923 r. w Łukowie. Dzieciństwo i lata szkolne spędziła w koszarach w Rawiczu. Okupacyjne lata rzeźbiły duszę i serce młodej Janiny. Ojciec zmarł wycieńczony tułaczką wojenną, brat aresztowany przez Niemców przeszedł obozy Auschwitz i Gross-Rosen, gdzie ślad po nim zaginął.


Mając 19 lat dołączyła do tworzącej się wspólnoty: Ósemki – późniejszego instytutu świeckiego. Brała udział w Powstaniu Warszawskim jako żołnierz Armii Krajowej (pseudonim ”Wiktoria”). Razem z Marią Okońską i Marią Wantowską rozpowszechniała odezwę „Nowa mobilizacja walczącej Warszawy”, przygotowującą ludność cywilną do aktu zawierzenia Matce Bożej. Swoją drogę przez powstanie trzy kobiety traktowały jako pierwszy nowicjat. Po upadku powstania i krótkim spotkaniu z duchowym Ojcem wspólnoty, ks. Stefanem Wyszyńskim, w Laskach, udały się do Częstochowy.


Po wojnie Janina podjęła studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, gdzie w 1950 r. uzyskała dyplom magistra filozofii i pedagogiki. Stała się jednym z duchowych filarów Instytutu, przez długie lata pełniąc funkcję zastępczyni generalnej.


W 1956 r. przewiozła z Komańczy na Jasną Górę napisany przez Prymasa Polski tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu. Od utworzenia Komisji Episkopatu ds. Duszpasterstwa Kobiet, w 1972 r., została jej Sekretarzem. Pełniła tę funkcję przez kilkadziesiąt lat, do końca istnienia komisji. Brała udział w wielu inicjatywach na rzecz pogłębiania wiary kobiet i ich udziału w życiu Kościoła i Narodu oraz obrony życia nienarodzonych. W 1982 r. przyczyniła się do złożenia wotum: Kielicha Życia i Przemiany Narodu Polskiego oraz do wykonania Monstrancji Życia, której używał Jan Paweł II podczas Kongresu Eucharystycznego w 1987 r. Czynnie współpracowała w dziele pojednania z narodem niemieckim poprzez przyjacielskie kontakty z organizacją katolickich kobiet KFD, dla których zorganizowała m. in. pielgrzymkę śladami Edyty Stein.


Kiedy w 1986 r. jedna z członkiń Instytutu, dr Helena Pyz, podjęła decyzję wyjazdu do Ośrodka Rehabilitacji Trędowatych w Indiach Jeevodaya, od początku wspierała jej decyzję i wysiłki. W 1993 r. zorganizowała i prowadziła do 2006 r. Sekretariat Misyjny wspomagający Ośrodek Jeevodaya. Czterokrotnie była w Indiach poznając życie ośrodka.


Helena Janina Michalska była odznaczona Krzyżem Armii Krajowej, Krzyżem Oficerski Orderu Odrodzenia Polski oraz medalem Ecclesiae Populoque Servitium Praestanti – Zasłużonemu w Posłudze dla Kościoła i Narodu. Po najwyższą nagrodę poszła do Boga 18 września b.r. Zginęła, potrącona przez samochód w pobliżu ośrodka wypoczynkowego w Okunince.


List Janiny Michalskiej napisany podczas jednego z pobytów w Jeevodaya:


Kochani mieszkańcy Jeevodaya,
Kochane Dzieci,
Moja Rodzino Jeevodayska,
W sobotę wyjeżdżam do Polski. Będę szczęśliwa, jeśli każde z Was potrafi znaleźć na mapie, gdzie leży Polska. Ja tam będę już w poniedziałek.
Z Wami jest mi bardzo dobrze, ale w Polsce będę się starała-próbowała, żeby każde z Was miało swego opiekuna. Dzięki temu możecie się tu uczyć i zachować zdrowie. Wasi opiekunowie znają Wasze imiona, mają Wasze fotografie i modlą się za Was. I Wy się za nich módlcie. Życzę Wam zdrowia i zdania dobrze egzaminów. Zostawiam Wam Dzieciątko Jezus. Ono Was nauczy najważniejszej prawdy, że każde dziecko ma Najlepszego Ojca – Boga w niebie.
Mówcie Dzieciątku swoje troski i prośby. Jezus Wam uprosi opiekę Boga Ojca.
Wszystkich Was – dużych, dorosłych i dzieci, dziewczęta i chłopców serdecznie pozdrawiam,
Wasza Babcia

Janina Michalska w Jeevodaya z rodziną nauczycielki, Brigit
NANI była w Indiach czterokrotnie, by poznać realia życia w Ośrodku
Prezydent Lech Kaczyński dekoruje Krzyżem Polonia Restituta
© 2007 Jeevodaya
Projekt & cms: www.zaler.pl
Instytut Prymasa Wyszyńskiego
Sekretariat Misyjny Jeevodaya

ul. Młodnicka 34, 04-239 Warszawa
PLN 16 1020 1097 0000 7102 0004 8736
EUR 74 1020 1097 0000 7302 0124 1082